Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odszkodowanie za poturbowanie przez psa

Marek Gola • Opublikowane: 2018-01-17

Pies uciekł mi z podwórka i poturbował, a dokładnie przewrócił 80-letnią starszą panią, która była na spacerze ze swoim psem. Nie chciał jej ugryźć, tylko się bawić. Kobieta ma pękniętą kość biodrową i będzie mieć operację. Jakiego odszkodowania za wybryk psa może zażądać ode mnie ta kobieta?

Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego zwanego dalej K.c.

Odpowiedzialność właściciela psa

Z treści Pana pytania wynika, że uciekł Panu z podwórka pies, czego skutkiem było przewrócenie 80-letniej kobiety, która była na spacerze ze swoim psem. Pies nie miał złych intencji, ale doprowadził do przewrócenia ww. kobiety, co skutkowało pęknięciem kości biodrowej. Kobieta czeka na operację. Zastanawia się Pan jakiego odszkodowania ww. Pani może od Pana żądać.

Mając na uwadze powyższe, w pierwszej kolejności podnieść należy, iż Pana odpowiedzialność kształtowana jest na podstawie art. 431 K.c. Pozwolę sobie przytoczyć pełną jego treść:

„Art. 431. § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego”.

Odszkodowanie i zadośćuczynienie dla osoby pokrzywdzonej przez psa

O ile odszkodowanie stanowi wysokość szkody poniesionej przez pokrzywdzoną i musi zostać wykazane, o tyle kwota zadośćuczynienia jest kwotą płynną, a to z uwagi na jest istotę. Zadośćuczynienie w przeciwieństwie do odszkodowania nie może być wycenione w 100%, albowiem zadośćuczynienie przysługuje za krzywdę, tj. szkodę niematerialną. Zadośćuczynienie ma charakter złagodzenia doznań psychicznych, bólu i cierpienia doznanego przez poszkodowanego.

Wyraźnie podkreślić należy, iż ww. przepis co do zasady nakłada na Pana odpowiedzialność cywilną za szkodę powstałą przez zwierzę, które Pan chowa. Bezspornym jest, iż pies, który wybiegł na ulicę jest chowany przez Pana. Szansą uwolnienia się od odpowiedzialności jest próba wykazania, iż ani Pan, ani inna osoba, która była w tym czasie na Pana nieruchomości, z której wybiegł pies, nie ponosi odpowiedzialności za to, że znalazł się on na ulicy. Wyraźnie bowiem podkreślić należy, iż na poszkodowanym ciąży obowiązek wykazania, że to niedopełnienie obowiązków w nadzorze nad zwierzęciem było przyczyną poniesionych przez niego uszczerbków.

Dowody na wybryk psa i nienależyty nadzór nad nim

Innymi słowy koniecznym będzie wykazanie przez poszkodowanego, iż sprawował Pan nienależyty nadzór nad zwierzęciem.

Jak podnosi się w literaturze: „Dowód braku winy dla wzruszenia domniemania z art. 431 § 1 k.c. wymaga wykazania dochowania należytej staranności w nadzorze nad zwierzęciem, a więc dopełnienia obowiązków, jakie zależnie od konkretnej sytuacji spoczywały na chowającym lub posługującym się zwierzęciem. W szczególności konieczne jest uwzględnienie okoliczności związanych z samym zwierzęciem, miejscem zdarzeń, podmiotami sprawującymi nadzór” (Adam Olejniczak, Komentarz do art. 431 Kodeksu cywilnego, 2010.05.01).

Wyraźnie podkreślić należy jednak, iż uwolnienie się od odpowiedzialności nie jest wcale takie proste, jak mogłoby się to wydawać, po przeczytaniu treści przepisu. Przedstawiciele doktryny, którzy zajmowali się analizą tego rodzaju spraw wskazują, iż „nie wystarczy bowiem wykazać, że nadzór nad zwierzęciem był staranny, lecz także, że zwierzę nie zabłąkało się lub nie uciekło. Ustawa wymaga ponadto, by winy nie ponosiła także osoba, której działania lub zaniechania idą na rachunek nadzorującego (np. domownik, podwładny)” (Dmowski Stanisław, Sychowicz Marek, Ciepła Helena, Kołakowski Krzysztof, Wiśniewski Tadeusz, Żuławska Czesława, Gudowski Jacek, Bieniek Gerard, Najnowsze wydanie: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga trzecia. Zobowiązania. Tom I, Warszawa 2007, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis (wydanie VIII), s. 730).

Przyczyny ucieczki psa

W opisanym przez Pana przypadku wskazuje Pan, że zwierzę wybiegło na ulicę. Należy zatem zadać sobie pytanie, co było tego konsekwencją, tj. czy pies sam od siebie błąkał się po ulicy (wówczas brak w nadzorze), czy też został przywołany przez osobę trzecią, za którą w tym przypadku nie może Pan ponosić odpowiedzialności, bądź też, czy inny czynnik wpłynął na to, że pies wybiegł na ulicę.

W mojej ocenie, jeżeli nie udałoby się uwolnić od odpowiedzialności to z uwagi na wiek zadośćuczynienie może wynosić od 5 tys. zł do 10 tys. zł. Wszystko zależy od tego, jak długo będzie hospitalizowana poszkodowana, jak bardzo cierpi, a także czy załamie się psychicznie, czy też nie. Jak sam Pan widzi wiele czynników ma tu decydujące znaczenie.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) – link do formularza z indywidualną pomocą prawną »

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » Zadaj pytanie »

Poduszki