Kategoria: Dobra osobiste

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z dobrami osobistymi?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Pomówienia firmy na forach internetowych

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-04-27

Pewne osoby rozpowszechniają nieprawdziwe i szkodzące moim interesom informacje w Internecie, przez co szkalują dobre imię firmy, z którą jestem związana. Na podstawie jakich przepisów prawnych można zażądać od administratorów różnych portali społecznościowych oraz stron WWW usunięcia obraźliwych, anonimowych komentarzy? Czy mogę zażądać od administratora udostępnienia danych osobowych tych osób?

Tomasz Krupiński

»Wybrane opinie klientów

Uczciwe podejście do klienta, dziękuję. Z wyrazami szacunku.
Krzysztof, 69 lat, inż., emeryt.
Dobra i fachowa i zrozumiała odpowiedź.
Wiesław, 62 lata, fotograf
Bardzo szybka i treściwa odpowiedź
Sandra
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę teraz czytać to \"ze zrozumieniem\".
Lena, sekretarka, 41 lat
Bardzo dziękuję
Barbara
Szybko i profesjonalnie. Dziękuję
Michał, socjolog, 45 lat
Po otrzymaniu wyceny pomyślałam - hmmm drogo. Jednakże szybko zmieniłam zdanie gdy tylko otrzymałam odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz szybka szczegółowa, czytelna i zrozumiała. Wątpliwości wyjaśniane błyskawicznie. Pani Kasiu dziękuje, pozdrawiam
Justyna
Jestem bardzo zadowolona, zaskoczona szybkością, ciesze się, że mogłam zadać pytania dodatkowe.
Małgorzata, 34 lata, biolog
Bardzo dziękuję za szybką konkretną odpowiedź. Jestem zadowolona z Państwa pomocy.
Małgorzata, nauczyciel, 57 lat
Szybka reakcja panelu eporady24 w sytuacji , gdzie odpowiedź na miliony pytań rodzących się w głowie a czas w danym momencie jest cenniejszy od sztabki złota :-) 
 
Barbara
Odpowiedź pojawiła się szybko i była wyczerpującą i spersonalizowana. Cena zaskakująco niska. Świetnie działający serwis, wygodne sposoby płatności, wszystko fantastycznie zorganizowane. Z góry wiadomo ile się zapłaci, więc nie ma obaw, że konsultacja będzie kosztowna. Każdemu polecam, zwłaszcza jak ktoś ceni sobie możliwość załatwiania spraw mejlowo i sprawnie.
Emilia, 25 lat, farmaceuta
Bardzo dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) pozdrawiam
Joanna, mgr ekonomii, 46 lat
Bardzo solidny i szybki serwis 7 dni w tygodniu, zwłaszcza dla kogoś kto przebywa za granica.
Artur
Wszystko super. Serdecznie polecam. Dziękuję za wyczerpującą poradę.
Marian, 61 lat
Wyczerpująca ocena. Bardzo szybka. Dobra cena.
Maria
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Jest ona dla mnie zrozumiała i czytelna. 
Barbara
Dziękuję za wyczerpującą informacje i krótki czas oczekiwania na odpowiedź co często ma istotne znaczenie. 
Wiesław, lekarz, 58 lat
Opinia jest bardzo wyczerpująca, dokładna, obszerna, a prawnik wykazał się doskonałą znajomością psychiki i wczuł się w sytuację klienta. W analizie otrzymałam odpowiedzi nawet na niezadane jeszcze pytania. Odpowiedź na zapytanie otrzymałam bardzo szybko. Bardzo dziękuję i polecam tę formę porad prawnych.
Magdalena, 58 lat, nauczyciel
Profesjonalnie i szybko i niedrogo. 
Teresa, 60 lat
Polecam bardzo pomocna strona.
Adam, fizjoterapeuta, 28 lat
Bardzo dziękuję za bardzo szybką i klarowną odpowiedź. Szkoda, że przepisy prawa, w opisanej sytuacji, nie ujmują problemu na tyle jednoznacznie, że mógłbym mieć pewność jak sprawy się potoczą. 
Wojciech, elektronik, 72 lata
Odpowiedzi są wyczerpujące. Polecam
Małgorzata, 56 lat
Wszechstronna analiza problemu, wysoki poziom wiedzy eksperckiej, dostępność usługi także w dni ustawowo wolne od pracy
Jacek, przesiębiorca
Szybko. Sprawnie. Wyczerpująco.
Krzysztof
W moim przekonaniu podawanie art i paragrafów w danej sprawie bardzo dobrze objaśnia sprawę bo można się na nie powołać. Po za tym otrzymałam wskazowki o moich prawach i jak mogę wpływać na przebieg swojej sprawy.
Genowefa
Bardzo dziękuję po raz kolejny za profesjonalną pomoc i cierpliwość.
Przemysław
Dziękuję za wyczerpujacą odpowiedz, która bardzo pomogła.
Anna
Dziękuję za szybką, wyczerpującą odpowiedź na nurtujące mnie wątpliwości. Korzystałam już z usług Państwa Firmy jestem bardzo usatysfakcjonowana. Polecam Państwa usługi .
Halina, ekonomista
Jak dla mnie usługa została wykonana z prawdziwym profesjonalizmem i bardzo po ludzku. Nie czułam się jak petent tylko jak człowiek któremu poświęcono czasu tyle ile potrzebowałam. Informacje zostały przekazane w sposób przystępny, jasny i cierpliwy. 
Dorota, ekonomista, 62 lata
Jestem pod dużym wrażeniem. Wiedza, duży wkład pracy, cena - bardzo uczciwe. 
Jacek

Oczywiście wpisy takie mogą mieć charakter sprzeczny z prawem, naruszając m.in. dobre imię firmy. Zacznijmy od tego, że ochronę dóbr osobistych przewidują przede wszystkim przepisy Kodeksu cywilnego.

Generalnie należy podkreślić, że w Kodeksie cywilnym ustawodawca zajmuje się dobrami osobistymi osób fizycznych, prawnych i jednostek organizacyjnych nieposiadających osobowości prawnej, a mającej zdolność prawną (np. spółki osobowe). Nie wiem jednak, o jakiej formie prowadzenia firmy Pani wspomina i czy posiada ona osobowość prawną.

Zgodnie z art. 43 K.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych.

W wyroku z dnia 22 października 1991 r. (I ACr 400/90) Sąd Apelacyjny w Poznaniu stwierdził, że firma, pod którą prowadzi swoje przedsiębiorstwo dany podmiot, ma w stosunkach prawnych w jakie wchodzi, takie znaczenie, jak dla osoby fizycznej przedstawia jej nazwisko.

Firma indywidualizuje osobę prawną, a przy tym osoba prawna – ze względu na prowadzoną działalność – ma innego rodzaju cechy wyróżniające, takie np. jak: solidność czy jej przeciwieństwo, z czym łączy się łatwość zbytu towarów i uzyskanie kredytu, względnie trudności w tym zakresie.

Z tego względu oznaczenie firmy powinno być takie, by wykluczało pomyłki, o którą spółkę chodzi w danym wypadku. Ochrona firmy jako dobra osobistego ma więc szerszy zakres niż podyktowana potrzebą bronienia się przed konkurencją.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Wpisy mają charakter mimo wszystko deprecjonujący firmę.

Należy zaznaczyć, że każde bezprawne naruszenie lub zagrożenie dóbr osobistych, stanowi podstawę ochrony tych dóbr. Jak przyjął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 czerwca 2004 r. (V CK 609/03), rozpoznając sprawy w przedmiocie ochrony dóbr osobistych sąd powinien w pierwszej kolejności ustalić, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, a dopiero w przypadku pozytywnej odpowiedzi, ustalić czy działanie pozwanego było bezprawne.

Zgodnie z art. 23 Kodeksu cywilnego dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska – pozostają pod ochroną prawa cywilnego.

Prawdopodobnie w Pani przypadku można mówić o naruszeniu dobra osobistego w postaci czci, dobrego imienia. Cześć i godność, jako wartości właściwe każdemu człowiekowi, Sąd Najwyższy uznaje za najważniejsze. Stwierdził to m.in. w wyroku z 29 października 1971 r., II CR 455/71, LexPolonica nr 314375 (OSNCP 1972, nr 4, poz. 77), wyjaśniając, że cześć, dobre imię i dobra sława człowieka są pojęciami obejmującymi wszystkie dziedziny życia osobistego, zawodowego i społecznego. Naruszenie czci może więc nastąpić zarówno przez pomówienie o ujemne postępowanie w życiu osobistym i rodzinnym, jak i przez zarzucenie niewłaściwego postępowania w życiu zawodowym, naruszające dobre imię danej osoby i mogące narazić ją na utratę zaufania potrzebnego do wykonywania zawodu lub innej działalności (identyczne stanowisko zajął SN w wyroku z 8 października 1987 r., II CR 269/87, LexPolonica nr 302146, OSNCP 1989, nr 4, poz. 66).

Natomiast zgodnie z art. 24 K.c. – ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie.

Według art. 448 Kodeksu cywilnego w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

Na mocy tego przepisu można więc przed sądem cywilnym domagać się zasądzenia na swoją rzecz zadośćuczynienia. Zadośćuczynienie bowiem jest jednym ze środków ochronnych dóbr osobistych. Zadośćuczynienie pieniężne to odpowiednia suma pieniężna, przyznawana przez sąd z tytułu doznanej krzywdy temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone. Krzywdy polegają na ujemnych przeżyciach (cierpieniach fizycznych lub psychicznych) związanych z naruszeniem dobra osobistego pokrzywdzonego, nie można ich jednak mierzyć jednostkami pieniężnymi. Przyjmuje się więc, że takie zadośćuczynienie ma po prostu charakter kompensacyjny.

Każdy może żądać, aby krzywdy, które doznaje w związku z naruszeniem dóbr osobistych, zostały w pewien sposób zrekompensowane. Zadośćuczynienie za doznany uszczerbek fizyczny czy też psychiczny może nastąpić bądź przez świadczenie pieniężne na rzecz osoby, której dobro zostało naruszone, bądź na cel społeczny – zależy to od woli żądającego ochrony.

Mając powyższe na uwadze, należy stwierdzić, iż naruszenie dóbr osobistych może nastąpić w każdej formie, również w internecie. Wynika to z zasady, iż prawo powinno zapewniać taką samą ochronę dóbr jednostki i takie same środki dochodzenia roszczeń, niezależnie od tego czy naruszenie praw nastąpiło drogą tradycyjną (np. w rozmowie, piśmie procesowym, liście), w prasie, telewizji, radiu czy też on-line. Tak jak umowa zawierana drogą elektroniczną jest w pełni ważna i wywiera wszystkie skutki prawne (jak umowa „tradycyjna”), tak i wulgarny komentarz na forum jednakowo narusza cześć czy dobre imię jak podobne zachowanie w świecie realnym.

Jak najbardziej za miejsce naruszania dóbr osobistych należy uznać, zarówno internetowe fora dyskusyjne gdy uczestnicy wzajemnie się obrażają, jak i portale opiniodawcze, gdzie użytkownicy zamieszczają opinie np. o świadczących usługi; często komentarze użytkowników są albo przesadzone albo nieprawdziwe.

Problemem może być ustalenie danych osób naruszających prawo.

W Pani przypadku, w pierwszej kolejności należy sprawdzić, kto jest administratorem strony, na której znalazła Pani godzącą w Pani dobra treść. Wiele stron ma formularze pozwalające na zgłoszenie naruszeń, a jeśli nie ma – można skontaktować się przez pocztę elektroniczną. Oczywiście całą korespondencję z administratorem trzeba zachować dla celów ewentualnego przyszłego procesu.

Generalnie za umieszczenie wpisu pomawiającego odpowiada przede wszystkim autor tego wpisu. Jeśli zaś chodzi o odpowiedzialność administratora (moderatora), to trzeba tu przede wszystkim przytoczyć art. 14 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną:

„1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych.

2. Usługodawca, który otrzymał urzędowe zawiadomienie o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie ponosi odpowiedzialności względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych.

3. Usługodawca, który uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze przechowywanych danych dostarczonych przez usługobiorcę i uniemożliwił dostęp do tych danych, nie odpowiada względem tego usługobiorcy za szkodę powstałą w wyniku uniemożliwienia dostępu do tych danych, jeżeli niezwłocznie zawiadomił usługobiorcę o zamiarze uniemożliwienia do nich dostępu.

4. Przepisów ust. 1-3 nie stosuje się, jeżeli usługodawca przejął kontrolę nad usługobiorcą w rozumieniu przepisów o ochronie konkurencji i konsumentów.”

Artykuł powyższy odnosi się do wyłączenia odpowiedzialności podmiotów, które świadczą usługi polegające na udostępnianiu zasobów systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych tzw. hosting. Regulacja ta dotyczy zatem podmiotu, który oferuje usługobiorcom miejsce w pamięci systemu teleinformatycznego (np. serwera) na przechowywanie danych, czyli tzw. hosting providera.

Powyższy przepis wyłącza więc odpowiedzialność administratora za wpisy na forum. Jednak możliwa jest pewna sytuacja, gdy odpowiedzialność może spaść na administratora – dzieje się tak wówczas, gdy mimo prośby osoby pomówionej administrator odmawia usunięcia lub zmiany treści wpisu z forum lub komentarzy albo tego nie zrobił. W takiej sytuacji odpowiedzialność obarcza nie tylko autora wpisu, ale i administratora forum.

Należy też pamiętać, że większość forów nie podlega moderacji przed upublicznieniem wpisu, a jedynie po jego publikacji. Z tych też względów administrator forum może nie wiedzieć o istnieniu takiego wpisu.

Należy zwrócić uwagę, że przy formularzach kontaktowych często jest opcja „wyślij mi kopię wiadomości” – wtedy koniecznie trzeba ją zaznaczyć, gdyż musi Pani mieć jakiś dowód, że wzywała Pani właściciela serwisu WWW do uniemożliwienia dostępu do spornych treści.

Zawsze warto również złożyć wezwanie na piśmie i to za potwierdzeniem odbioru. W prawie polskim zasada jest taka, iż administratorzy, którzy udostępniają użytkownikom fora dyskusyjne czy opiniodawcze, nie odpowiadają za treści na nich zamieszczone. Jednakże z możliwości tej administrator korzysta do momentu, w którym otrzymał on urzędowe zawiadomienie lub uzyskał wiarygodną wiadomość o bezprawnym charakterze zamieszczonych w serwisie danych lub związanej z nimi działalności.

Urzędowe zawiadomienie pochodzi np. od Policji czy prokuratury i tutaj administrator powinien bezwzględnie uniemożliwić dostęp do wskazanych treści. Natomiast wiarygodna wiadomość pochodzi zwykle od prywatnego użytkownika. I tutaj zawsze zaczyna się problem, kiedy wiadomość jest wiarygodna, a kiedy nie. Administrator, gdy ma wątpliwości, zwykle odsyła strony na drogę procesu sądowego, a np. zniesławiający komentarz pozostaje.

Jeśli dialog z administratorem nie przynosi rezultatu, zawsze może Pani sprawdzić, kto hostuje domenę (wydzierżawia serwer) i zgłosić naruszenie bezpośrednio do firmy hostingowej. Do niej również ma zastosowanie art. 14 ust. 1 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, więc będzie zmuszony albo zareagować i uniemożliwić dostęp do spornej treści (często blokuje on całą stronę swojego klienta – właściciela strony, na której znajduje się np. złośliwy komentarz) albo odmówić. Często zdarza się tak, że wystarczy zgłoszenie mailem.

Należy zaznaczyć, że w obu powyższych wypadkach powinna Pani dokładnie wskazać, jaka treść narusza prawa firmy. Nie wystarczy ogólne wskazanie, iż gdzieś w serwisie zamieszczono oszczerstwa pod adresem firmy, gdyż administrator odpowie, iż nie jest w stanie zlokalizować, gdzie. Należy więc dokładnie opisać np. komentarz czy negatywną opinię, dział lub podstronę, na jakim się znajduje oraz podać link.

Po zwróceniu się do administratora strony internetowej o usunięcie z niej szkalujących treści, będzie konieczne zwrócenie się o udostępnienie numeru IP komputera osoby, która szkalowała firmę w Internecie. Mając ten numer można ustalić dane osobowe użytkownika komputera.

Jeśli administrator nie ustosunkuje się pozytywnie do naszej prośby, pozostaje wniosek do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, który może nakazać udostępnienie tych danych. Jako uzasadnienie należy wskazać, że przedmiotowe dane są niezbędne do wypełnienia prawnie usprawiedliwionych celów wnioskodawcy, w postaci wytoczenia powództwa, np. o ochronę dóbr osobistych.

Warto przypomnieć, że w wyroku z 3 lutego 2010 r. (sygn. II SA/Wa 1598/09) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzekł, iż GIODO zasadnie przyjął, że adresy IP stanowią w rozpatrywanej sprawie dane osobowe, a nakazanie ich udostępnienia stwarza możliwość zidentyfikowania osoby bądź osób, których tożsamość można określić pośrednio. Sąd podkreślił, że adres IP stanowi dane osobowe, gdy jest na stałe przypisany do określonego urządzenia użytkowanego przez określony podmiot. Zauważył także, że pomimo iż sam adres IP komputera nie wystarcza do wskazania osoby, która z niego korzystała, ale w zestawieniu z innymi informacjami pozwala przypuszczać, że jej tożsamość można ustalić. W ocenie Sądu identyfikacja tej osoby nie musi być związana z nadmiernymi kosztami, czasem lub działaniami.

Zdaniem Sądu zbyt wiele osób (teoretycznie anonimowych) zbyt łatwo wyraża poglądy na forach internetowych, krzywdząc innych. Sąd stanął na stanowisku, że prawo do swobodnej, anonimowej wypowiedzi nie może chronić od odpowiedzialności za wypowiedziane słowa tych, którzy naruszają prawa innych osób. W Sieci nikt nie jest i nie może być anonimowy. Sąd stwierdził również, że administrator danych osobowych nie powinien obawiać się, iż przekazanie uczestnikowi postępowania adresów IP (danych osobowych) narazi go na zarzut naruszenia tajemnicy telekomunikacyjnej. Omawiane orzeczenie zostało zaskarżone do Naczelnego Sądu Administracyjnego, który 19 maja br. oddalił skargę kasacyjną. Warto zaznaczyć jednak, że w postanowieniu z 15 lipca 2010 r. NSA stwierdził, iż o zakresie i sposobie ochrony danych osobowych objętych tajemnicą telekomunikacyjną decydować będą przepisy Prawa telekomunikacyjnego, a nie ustawy o ochronie danych osobowych. Zatem ujawnienie danych IP umożliwiających identyfikację konkretnych osób fizycznych w trakcie toczącego się postępowania sądowo-administracyjnego w przedmiocie udostępnienia tych danych, niezakończonego prawomocnym wyrokiem, może stanowić naruszenie zakazu wynikającego z art. 160 wspomnianej ustawy.

Powyższe potwierdził wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2013 r. sygn. I OSK 1666/2012, w którym sąd stwierdził, że administratorzy portali internetowych mogą udostępniać dane użytkowników podmiotom prywatnym (a nie jak twierdziła część portali wyłącznie organom Państwa).

W Pani przypadku żądanie danych osobowych to żądanie udostępnienia numerów IP użytkowników (autorów wpisów o firmie).

Dopiero jedynie, jeżeli administrator nie usunął obraźliwych treści oraz jeżeli ustaliła Pani dane użytkownika, pozostaje droga sądowa, tj. wystąpienie z pozwem o ochronę dóbr osobistych albo przeciwko administratorowi albo ustalonej osobie.

Tak jak wspomniałem powyżej, firma (albo jej wspólnicy, jeżeli nie posiada podmiotowości) może domagać się usunięcia naruszającej dobra osobiste treści, oświadczenia w odpowiedniej treści i formie (np. przeprosin na stronie internetowej), zadośćuczynienia za krzywdę oraz odszkodowania, jeśli wskutek naruszenia wyrządzona została szkoda majątkowa.

Pozew o naruszenie dóbr osobistych, należy wnieść do sądu okręgowego według miejsca zamieszkania lub siedziby pozwanego, gdyż zgodnie z art. 17 Kodeksu postępowania cywilnego – sąd ten będzie właściwy w sprawach o prawa niemajątkowe i łącznie z nimi dochodzone roszczenia majątkowe oprócz spraw o ustalenie lub zaprzeczenie pochodzenia dziecka, o ustalenie bezskuteczności uznania ojcostwa oraz o rozwiązanie przysposobienia.

Jeżeli zaś dochodzi Pani samego zadośćuczynienia, sądem właściwym będzie sąd rejonowy (jeżeli wartość przedmiotu sporu nie przekracza 75 000 zł). Zadośćuczynienie zajdzie jedynie w przypadku naruszenia dóbr osobistych przedsiębiorcy jako osoby fizycznej.

Podsumowując, jeżeli głoszone informacje na przedmiotowej stronie nie znikną, sugerowałbym przed wniesieniem pozwu do sądu, podjęcie działań przedsądowych, o których mówiłem powyżej. Na pewno w sprawach naruszania dóbr osobistych w internecie ważne będzie odpowiednie zebranie i utrwalenie dowodów

Można także wskazać, iż w opisanym przez Panią przypadku zachodzą podstawy do skierowania sprawy na drogę postępowania karnego.

Z przytoczonego w pytaniu stanu faktycznego wynika, że może tu wchodzić w grę zniesławienie.

Zgodnie z art. 212 Kodeksu karnego – kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W razie skazania za przestępstwo określone powyżej sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego. Ściganie tego przestępstwa określonego odbywa się z oskarżenia prywatnego.

W sprawach prywatnoskargowych sam pokrzywdzony – bez ingerencji oskarżyciela publicznego (prokurator może objąć oskarżenie, jeżeli uzna, że wymaga tego interes społeczny) – uprawniony jest do wniesienia aktu oskarżenia i tym samym wszczęcia postępowania sądowego.

Zgodnie z art. 488 Kodeksu postępowania karnego – policja na żądanie pokrzywdzonego przyjmuje ustną lub pisemną skargę i w razie potrzeby zabezpiecza dowody, po czym przesyła skargę do sądu. To oznacza, że osoba pokrzywdzona (lub adwokat w jej zastępstwie) może sporządzić tzw. prywatny akt oskarżenia i skierować go bezpośrednio do sądu albo zgłosić skargę na policję, skąd zostanie ona przesłana do właściwego sądu. Natomiast w przypadku złożenia skargi na policję funkcjonariusze mają obowiązek zabezpieczyć dowody przestępstwa.

Trzeba wiedzieć, że w przypadku postępowania prywatnoskargowego procedura wniesienia aktu oskarżenia przez pokrzywdzonego jest maksymalnie uproszczona, a więc stawiane wymagania formalne co do takiego aktu ograniczają się tylko do:

  • oznaczenia osoby oskarżonej,
  • znaczenia zarzucanego mu czynu oraz
  • wskazanie dowodów, na których opiera się oskarżenie.

Żeby było ciekawiej, ustawodawca – idąc maksymalnie na rękę osobie pokrzywdzonej – nie wymaga obligatoryjnie wniesienia takiego aktu oskarżenia. Pokrzywdzony może poprzestać na złożeniu samej tylko skargi (ustnej lub pisemnej) na policji, która ma obowiązek przesłać ją do właściwego sądu (art. 488 § 1 K.p.k.). Takie oświadczenie pokrzywdzonego zastępuje uproszczony akt oskarżenia, a jest równie ważne.

W przypadku uproszczonego aktu oskarżenia pokrzywdzony musi wskazać dane osobowe oskarżonego. Tymczasem podanie nicku czy IP może nie spełniać wymogu wskazania danych oskarżonego, aczkolwiek co do IP zdania są różne. Niemniej wszczęcie postępowania karnego przeciwko naruszeniu czci i godności osobistej pokrzywdzonego, w sposób określony w art. 487 K.p.k., wobec braku wskazania tożsamości oskarżonego byłoby bardzo trudne. Pojawiają się też tu i inne kwestie, takie jak np. wskazanie czasu popełnienia przestępstwa i związanego z nim terminu przedawnienia, miejsce popełnienia przestępstwa (z uwagi na właściwość sądu), ochrona tajemnicy telekomunikacyjnej i danych osobowych.

Natomiast w przypadku ograniczenia się do złożenia skargi na policję należy pamiętać, że policja ma obowiązek zabezpieczania dowodów. To oznacza, że można skłonić funkcjonariuszy do zabezpieczenia IP komputera, z którego obraźliwy komentarz został wysłany na stronę internetową. Takie zabezpieczenie – jeżeli policja go dokona – z całą pewnością może ułatwić ustalenie tożsamości naruszyciela czci pokrzywdzonego.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Administracyjnego w Warszawie (II SA/Wa 1598/09) – adres IP, pozwalający zidentyfikować autora wpisu na forum internetowym, należy do zbioru danych osobowych i administratorzy forum powinni go wydawać osobom, których dobra zostały naruszone. Na ten wyrok – choć jest odosobniony – powołują się wszyscy pokrzywdzeni wpisami na stronach internetowych, a próbujący ustalić tożsamość komentatora.

Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby skorzystała Pani z obu dróg postępowania.

Największym problemem będzie jednak uzyskanie danych osobowych osoby łamiącej prawo. Samo domniemanie dla wydania wyroku nie wystarcza. Najłatwiej taki numer ustalają organy ścigania, jednak przestępstwo zniesławienia jest przestępstwem prywatnoskargowym, w którym sam pokrzywdzony musi zebrać dowody. Wniosek o ściganie skierowany do Policji najczęściej powoduje zabezpieczenie podstawowych dowodów bez numeru IP, zaś prokurator najczęściej odmawia wszczęcia takiej sprawy z urzędu (chyba że sprawa dotyczy m.in. funkcjonariuszy publicznych).

Tak więc najpierw najlepiej będzie złożyć pisemną prośbę do administratora oraz złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury. Wtedy to prokuratura po zapoznaniu się ze sprawą może przekazać sprawę na Policji w celu uzyskania danych osobowych.

Oprócz przysługujących firmie uprawnień, wskażę również zagrożenia wiążące się z tą sprawą.

Jeżeli użytkownik nie zostanie ze 100% pewnością zidentyfikowany, zaś podmiot, o którym mowa w omawianym art. 14 dopełni formalności – sąd cywilny oddali powództwo.

Nawet jeżeli okaże się, że autor jest wskazany, to dla sądu pozostaje jeszcze kwestia wolności słowa i prawo do wyrażania prawdziwych opinii. Okoliczność tę będzie już badał sąd.

Co do zasady tańsze będzie postępowanie karne, gdyż prywatny akt oskarżenia to koszt rzędu 300 zł (opłata sądowa). Na podstawie art. 26 ust. 1 pkt. 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych pozew o ochronę dóbr osobistych podlega opłacie stałej w wysokości 600 złotych. W przypadku, gdy pokrzywdzony w pozwie domaga się roszczeń o charakterze majątkowym (tj. zadośćuczynienie), to na podstawie art. 13 ust. 1 ustawy o kosztach pobiera się opłatę stosunkową w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu.

Stanowisko to potwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 16 października 2009 r. (sygn. akt III CZP 54/09), wskazując, iż opłatę stałą przewidzianą w art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych pobiera się od pozwu o ochronę dóbr osobistych w części dotyczącej roszczeń niemajątkowych.

Tym samym pozew o ochronę dóbr osobistych podlega różnym opłatom w zależności od dochodzonych roszczeń w postępowaniu, tj.:

  • opłacie stałej w wysokości 600 złotych, w przypadku dochodzenia roszczeń niemajątkowych,
  • opłacie stosunkowej w wysokości 5% wartości przedmiotu sporu, w przypadku dochodzenia roszczeń majątkowych.

Gdy pozew obejmuje roszczenia niemajątkowe i majątkowe wnosi się obydwie ww. opłaty sądowe. Warto jeszcze zaznaczyć, że jeżeli naruszenia dóbr osobistych dokonuje inny przedsiębiorca, to taki czyn może stanowić czyn nieuczciwej konkurencji regulowany przez ustawę z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża lub narusza interes innego przedsiębiorcy lub klienta. W szczególności może to być pomawianie, czyli rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub wyrządzenia szkody. Wiadomościami takimi mogą być na przykład informacje o osobach kierujących przedsiębiorstwem, wytwarzanych towarach lub świadczonych usługach, stosowanych cenach bądź sytuacji gospodarczej lub prawnej.

Zgodnie z art. 18 tej ustawy:

„1. W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, przedsiębiorca, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać:

1) zaniechania niedozwolonych działań,

2) usunięcia skutków niedozwolonych działań,

3) złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie,

4) naprawienia wyrządzonej szkody, na zasadach ogólnych,

5) wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, na zasadach ogólnych,

6) zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej lub ochroną dziedzictwa narodowego – jeżeli czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony.

2. Sąd, na wniosek uprawnionego, może orzec również o wyrobach, ich opakowaniach, materiałach reklamowych i innych przedmiotach bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji. W szczególności sąd może orzec ich zniszczenie lub zaliczenie na poczet odszkodowania.”

Wreszcie zgodnie z art. 43 zn. 10 Kodeksu cywilnego – przedsiębiorca, którego prawo do firmy zostało zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać usunięcia jego skutków, złożenia oświadczenia lub oświadczeń w odpowiedniej treści i formie, naprawienia na zasadach ogólnych szkody majątkowej lub wydania korzyści uzyskanej przez osobę, która dopuściła się naruszenia.

Przepis ten reguluje firmę jako dobro osobiste przedsiębiorcy, które podlega ochronie. Dobro to powstaje z chwilą przyjęcia przez przedsiębiorcę danej firmy, niezależnie od tego, czy sam przedsiębiorca i jego firma zostają uwidocznieni w odpowiednim rejestrze (por. R. Skubisz, Prawo do firmy…, s. 25 i n.). Koncepcja ochrony prawa do firmy jest zbliżona do ochrony dóbr osobistych. Art. 43 zn. 10, podobnie jak art. 24, za podstawę tej ochrony przyjmuje domniemanie bezprawności naruszenia dobra podlegającego ochronie.

Gdy nie będzie wchodziła w grę ochrona prawa do firmy, będzie miał zastosowanie art. 24. Gdy chodzi o ochronę przedsiębiorstw, w tym ich oznaczeń, to w dalszym ciągu będą miały zastosowanie przepisy ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Reasumując firma, o której Pani wspomina, ma wiele możliwości ochrony swoich dóbr osobistych oraz dóbr swojej firmy. Wszystko jednak sprowadza się do ustalenia danych osób naruszających te dobra.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z dobrami osobistymi?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Jak może bronić się nauczyciel przed oszczerstwami rodzica ucznia?

Jestem nauczycielką. Od roku mam problemy z rodzicem ucznia. Dziecko rzadko jest przygotowane do lekcji, a wszelkie uwagi są przez rodziców ignorowane. Dzisiaj w czasie przerwy matka chłopca rozdała uczniom pismo, w którym mnie oczernia. Zawarła w nim same kłamstwa. Do dyrekcji wpłynęło podobne pismo. Co powinnam zrobić? W jaki sposób bronić się przed oszczerstwami?

Sprzęt do podsłuchu i namierzania założony w samochodzie

Tydzień temu odkryłam, że w samochodzie podarowanym mi przez byłego partnera jest założony sprzęt do podsłuchu i namierzania. Jestem pewna, że zrobił to były chłopak i mam na to dowody. Jakie konsekwencje prawne mogę wyciągnąć wobec niego?

Co zrobić z anonimowymi donosami

W ciągu ostatnich miesięcy pojawiło się kilka donosów anonimowych pisanych komputerowo z fałszywymi i godzącymi w moje imię nieprawdziwymi pomówieniami, kierowanymi na adresy mojego pracodawcy, policji, inspekcji pracy. Co mogę w tej sytuacji zrobić i jak się bronić przed kolejnymi?

Firma pozywa mnie o naruszenie jej dóbr osobistych

Zleciłem wykonanie pewnej firmie indywidualnie określonych rzeczy. Po ich otrzymaniu stwierdziłem, że nie nadają się do dalszej pracy. Odesłałem je i poprosiłem o zwrot pieniędzy. Pieniędzy nie otrzymałem i zamieściłem na forum internetowym (specjalistycznym) informację wraz ze zdjęciami wykonanych rzeczy wraz z komentarzem, że cena za wykonanie prac jest bardzo dobra, ale jakość przerażająca. Otrzymałem pozew do sądu, ta firma pozywa mnie o naruszenie dóbr osobistych. Trudno mi się pogodzić z zarzutami, ale oprócz fotografii nie posiadam żadnych dowodów. Zarzucono mi również manipulację zdjęciami, co jest nieprawdą. Jak mam się bronić?

Czy nagrywanie rozmów w pracy jest legalne?

Czy nagrywanie rozmów w pracy, aby wykazać mobbing, jest legalne, tzn. nie podlega karze? Chodzi o nagrywanie dyktafonem rozmów np. z przełożonym, z kolegami bez informowania ich o tym. Podkreślam, że nagrywałbym te rozmowy tylko po to, aby wykazać mobbing i dyskryminację.

Nietykalność cielesna jako dobro osobiste – incydent w szkole

W szkole na przerwie rodzic innego dziecka poszarpał moje dziecko w wieku 7 lat – czy naruszył jego dobra osobiste, nietykalność cielesną? Jednocześnie krzyczał na moje dziecko i straszył zaprowadzeniem do dyrektora? Moje dziecko podobno pokłóciła się ze swoją koleżanką (lat 9) i to właśnie jej matka zachowała się wobec mojego dziecka w opisany sposób – wykorzystała przewagę dorosłego. Jakie konsekwencje może ponieść?

Czy mogę korzystać z treści e-maili?

Żona pozywa mnie o rozwód z mojej winy i alimenty. Ponieważ nie miałem dowodów, otworzyłem komputer, z którego korzysta, a który jest składnikiem majątku mojej działalności gospodarczej. Znalazłem dowody na to, że mnie zdradza, i chcę tych e-maili użyć przed sądem. Nie złamałem żadnego hasła, wszystko było otwarte z automatu, a hasła zapisane w komputerze. Czy mogę to zrobić?

Odpowiedzialność za ujawnienie intymnych zdjęć

Pod moją nieobecność, w moim mieszkaniu znajoma i jej mąż odnaleźli moje intymne fotografie, na których jestem uwieczniony w trakcie pożycia seksualnego z partnerką. Sfotografowali te zdjęcia i teraz pokazują je rodzinie mojej partnerki. Ta sytuacja jest dla nas bardzo przykra. Jak ukarać tych ludzi?



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »