Kategoria: Zasiedzenie

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Przejęcie reszty współwłasności przez zasiedzenie

Autor: Marek Gola • Opublikowane: 2016-02-25

W 1979 r. moi dziadkowie za mienie pozostawione poza PRL w ramach repatriacji otrzymali od państwa nieruchomość. Po ich śmierci ich ośmioro dzieci, w tym moja matka, odziedziczyli spadek. W latach osiemdziesiątych dwójka z nich wyjechała za granicę i nie ma z nimi żadnego kontaktu (prawdopodobnie nie żyją, nie mają też potomków). Mój partner w 1995 r. kupił od pozostałych właścicieli większą część nieruchomości i jest jej posiadaczem w 6/8. Później przepisał to naszemu dziecku. Od początku pokrywamy wszystkie opłaty w całości. Czy syn może starać się o zasiedzenie reszty współwłasności, skoro dwóch spadkobierców na 99% nie żyje i nie ma z nimi żadnego kontaktu od 35 lat? Co robić?

Marek Gola

»Wybrane opinie klientów

Uczciwe podejście do klienta, dziękuję. Z wyrazami szacunku.
Krzysztof, 69 lat, inż., emeryt.
Dobra i fachowa i zrozumiała odpowiedź.
Wiesław, 62 lata, fotograf
Bardzo szybka i treściwa odpowiedź
Sandra
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę teraz czytać to \"ze zrozumieniem\".
Lena, sekretarka, 41 lat
Bardzo dziękuję
Barbara
Szybko i profesjonalnie. Dziękuję
Michał, socjolog, 45 lat
Po otrzymaniu wyceny pomyślałam - hmmm drogo. Jednakże szybko zmieniłam zdanie gdy tylko otrzymałam odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz szybka szczegółowa, czytelna i zrozumiała. Wątpliwości wyjaśniane błyskawicznie. Pani Kasiu dziękuje, pozdrawiam
Justyna
Jestem bardzo zadowolona, zaskoczona szybkością, ciesze się, że mogłam zadać pytania dodatkowe.
Małgorzata, 34 lata, biolog
Bardzo dziękuję za szybką konkretną odpowiedź. Jestem zadowolona z Państwa pomocy.
Małgorzata, nauczyciel, 57 lat
Szybka reakcja panelu eporady24 w sytuacji , gdzie odpowiedź na miliony pytań rodzących się w głowie a czas w danym momencie jest cenniejszy od sztabki złota :-) 
 
Barbara
Odpowiedź pojawiła się szybko i była wyczerpującą i spersonalizowana. Cena zaskakująco niska. Świetnie działający serwis, wygodne sposoby płatności, wszystko fantastycznie zorganizowane. Z góry wiadomo ile się zapłaci, więc nie ma obaw, że konsultacja będzie kosztowna. Każdemu polecam, zwłaszcza jak ktoś ceni sobie możliwość załatwiania spraw mejlowo i sprawnie.
Emilia, 25 lat, farmaceuta
Bardzo dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) pozdrawiam
Joanna, mgr ekonomii, 46 lat
Bardzo solidny i szybki serwis 7 dni w tygodniu, zwłaszcza dla kogoś kto przebywa za granica.
Artur
Wszystko super. Serdecznie polecam. Dziękuję za wyczerpującą poradę.
Marian, 61 lat
Wyczerpująca ocena. Bardzo szybka. Dobra cena.
Maria
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Jest ona dla mnie zrozumiała i czytelna. 
Barbara
Dziękuję za wyczerpującą informacje i krótki czas oczekiwania na odpowiedź co często ma istotne znaczenie. 
Wiesław, lekarz, 58 lat
Opinia jest bardzo wyczerpująca, dokładna, obszerna, a prawnik wykazał się doskonałą znajomością psychiki i wczuł się w sytuację klienta. W analizie otrzymałam odpowiedzi nawet na niezadane jeszcze pytania. Odpowiedź na zapytanie otrzymałam bardzo szybko. Bardzo dziękuję i polecam tę formę porad prawnych.
Magdalena, 58 lat, nauczyciel
Profesjonalnie i szybko i niedrogo. 
Teresa, 60 lat
Polecam bardzo pomocna strona.
Adam, fizjoterapeuta, 28 lat
Bardzo dziękuję za bardzo szybką i klarowną odpowiedź. Szkoda, że przepisy prawa, w opisanej sytuacji, nie ujmują problemu na tyle jednoznacznie, że mógłbym mieć pewność jak sprawy się potoczą. 
Wojciech, elektronik, 72 lata
Odpowiedzi są wyczerpujące. Polecam
Małgorzata, 56 lat
Wszechstronna analiza problemu, wysoki poziom wiedzy eksperckiej, dostępność usługi także w dni ustawowo wolne od pracy
Jacek, przesiębiorca
Szybko. Sprawnie. Wyczerpująco.
Krzysztof
W moim przekonaniu podawanie art i paragrafów w danej sprawie bardzo dobrze objaśnia sprawę bo można się na nie powołać. Po za tym otrzymałam wskazowki o moich prawach i jak mogę wpływać na przebieg swojej sprawy.
Genowefa
Bardzo dziękuję po raz kolejny za profesjonalną pomoc i cierpliwość.
Przemysław
Dziękuję za wyczerpujacą odpowiedz, która bardzo pomogła.
Anna
Dziękuję za szybką, wyczerpującą odpowiedź na nurtujące mnie wątpliwości. Korzystałam już z usług Państwa Firmy jestem bardzo usatysfakcjonowana. Polecam Państwa usługi .
Halina, ekonomista
Jak dla mnie usługa została wykonana z prawdziwym profesjonalizmem i bardzo po ludzku. Nie czułam się jak petent tylko jak człowiek któremu poświęcono czasu tyle ile potrzebowałam. Informacje zostały przekazane w sposób przystępny, jasny i cierpliwy. 
Dorota, ekonomista, 62 lata
Jestem pod dużym wrażeniem. Wiedza, duży wkład pracy, cena - bardzo uczciwe. 
Jacek

Podstawę prawną niniejszej opinii stanowią przepisy Kodeksu cywilnego zwanego dalej K.c. oraz przepisy Kodeksu postępowania cywilnego zwanego dalej K.p.c.

Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 172 K.c.:

„§ 1. Posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie).

§ 2. Po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze”.

Przepis ten obowiązuje w obecnym brzmieniu od 1 października 1990 r., został on wprowadzony ustawą z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny.

Zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. „do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy (przed 1.10.1990 r.), stosuje się od tej chwili przepisy niniejszej ustawy, dotyczy to w szczególności możliwości nabycia prawa przez zasiedzenie”.

Tym samym nawet, jeżeli bieg zasiedzenia rozpoczął się przed datą 1 października 1990 r. i nie upłynął przed tą datą, stosuje się przepisy w brzmieniu przytoczonym powyżej w art. 172 K.c. – obecnie obowiązującym.

Przed opisaną powyżej nowelizacją okresy posiadania niezbędne do zasiedzenia nieruchomości wynosiły przy dobrej wierze 10 lat, a przy złej 20 lat.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Co do zasady zła lub dobra wiara w rozumieniu Kodeksu cywilnego nie odpowiada jego potocznemu znaczeniu.

„Przy ocenie, czy zachodzą warunki do nabycia własności nieruchomości w drodze zasiedzenia, dobra wiara polega na usprawiedliwionym w danych okolicznościach przekonaniu posiadacza, że przysługuje mu takie prawo do władania rzeczą, jakie faktycznie wykonuje (orz. SN z 7 maja 1971 r., I CR 302/71, NP 4/73, s. 580)” (S. Rudnicki, Najnowsze wydanie: Komentarz do kodeksu cywilnego. Księga druga. Własność i inne prawa rzeczowe, Warszawa 2007).

Posiadacz samoistny jest w złej wierze, jeżeli wiedział w chwili, kiedy obejmował w posiadanie nieruchomość, że nie jest jej właścicielem, równoważne ze złą wiarą jest nabycie nieruchomości poprzez czynność prawną przy niezachowaniu odpowiedniej formy prawnej tejże czynności, np. zakup nieruchomości bez zachowania formy aktu notarialnego. Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy – Izba Cywilna w orzeczeniu z dnia 19 maja 1998 r., sygn. akt II CKN 770/97 LexPolonica nr 1617507. W wypadku dziedziczenia nieruchomości spadkowej przez kilku spadkobierców, spadkobierca władający nieruchomością spadkową z reguły staje się posiadaczem samoistnym w zakresie przypadającego mu prawa oraz dzierżycielem w zakresie pozostałych udziałów (art. 338 K.c.), chyba że w niedwuznaczny sposób ujawnia wolę samoistnego posiadania tej nieruchomości w sposób widoczny dla otoczenia i pozostałych spadkobierców.

Nie można przyjąć, aby w dobrej wierze był spadkobierca obejmujący w posiadanie nieruchomość spadkową, w sytuacji, gdy wie, że są inni spadkobiercy powołani do dziedziczenia.

„Dobrą wiarę spadkobiercy, który objął w posiadanie nieruchomość należącą do spadku, wyklucza wiedza o tym, że istnieją inni spadkobiercy powołani z ustawy do dziedziczenia” (S. Rudnicki, jw.).

Wiedza o istnieniu innych spadkobierców wyłącza zatem możliwość istnienia po stronie samoistnego posiadacza, jednego ze spadkobierców, dobrej wiary.

Zatem reasumując opisane powyżej przepisy prawne, należy stwierdzić, iż w roku 1995 weszli Państwo w posiadanie rzeczonej nieruchomości. Niestety nie podajecie Państwo, czy nieruchomość już przed wykupieniem była w Państwa posiadaniu samoistnym, czy też nie.

Jednakże z opisanego przez Panią stanu faktycznego wynika, iż weszła Pani w posiadanie nieruchomości (donosząc się do udziałów przysługujących dwóm spadkobiercom), będąc w złej wierze w jej cywilistycznym znaczeniu, gdyż, jak już to zostało opisane, wiedziała Pani, że są inni spadkobiercy oraz że stwierdzono prawomocnie nabycie spadku.

Tym samym weszła Pani w posiadanie nieruchomości i w niedwuznaczny sposób ujawniła wolę samoistnego posiadania tej nieruchomości w sposób widoczny dla otoczenia i pozostałych spadkobierców, tj. przez uiszczanie opłat za nieruchomość związanych z jej używaniem, jak i uiszczanie podatku od nieruchomości. Na podstawie powyższego można wnioskować, iż była i jest Pani posiadaczem samoistnym. Posiadanie owej nieruchomości musiało być widoczne dla otoczenia i być należycie eksponowane aby spełniła Pani owe wskazane powyżej przesłanka niedwuznaczności. Jak wynika z treści Pani pytania, świadkowie (sąsiedzi) potwierdzili taki stan rzeczy.

Przy czym posiadaczem samoistnym rzeczy jest ten, kto nią faktycznie włada jak właściciel.

Takim wyrazem objęcia całej nieruchomości w posiadanie jest gospodarowanie na niej, uprawianie roli, dbanie o nią, opłacanie podatków od nieruchomości, ponoszenie innych kosztów jej utrzymania, może to również być wykonywanie, czy też „załatwianie” określonych spraw jako właściciel nieruchomości przed organami administracji.

Wskazane powyżej okoliczności muszą zostać przez Panią udowodnione w toku postępowania przed sądem.

Podobne zapatrywanie wyraził w uzasadnieniu postanowienia Sąd Najwyższy – Izba Cywilna z dnia 18 kwietnia 1997 r., sygn. akt III CKN 35/97, w którym to stwierdził m.in., iż dla wykazania posiadania samoistnego należy aby posiadacz (posiadacze) „zawładnął tą nieruchomością i ujawnił swą wolę posiadania jej w imieniu własnym w sposób jawny i dostrzegalny dla otoczenia, w tym i dla pozostałych spadkobierców”, dalej Sąd Najwyższy przyjął, iż „sąd odwoławczy trafnie ocenił, że takie przejawy władztwa poprzednika wnioskodawcy, a następnie wnioskodawcy, jak płacenie podatków, ujawnienie posiadania w ewidencji gruntów, a także bezpośrednie korzystanie z działki (koszenie i zbieranie trawy, kopanie torfu), jak również zezwalanie sąsiadom na korzystanie z działki w ramach umowy dzierżawy lub użyczenia ewidentnie wskazują, że posiadanie wnioskodawcy i jego poprzednika trafnie zostało ocenione jako posiadanie samoistne. Sądy też prawidłowo oceniły, że wprawdzie skarżąca niejednokrotnie po zbiorze siana przez wnioskodawcę, czy wcześniej przez Jana T., wypasała bydło na tej działce, ale nie było to posiadanie samoistne, gdyż było to uzgadniane z wnioskodawcą lub jego poprzednikiem”.

Zasadne jest odwołanie się do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 28 października 1976 r., sygn. akt III CRN 209/76, zgodnie z którym „w postanowieniu stwierdzającym nabycie spadku Sąd może wymienić tylko osoby spadkobierców i wysokość ich udziałów, a gdy w skład spadku wchodzi także gospodarstwo rolne powinien wymienić spadkobierców dziedziczących to gospodarstwo i również tylko ich udziały w nim. Natomiast nie może Sąd w tym postępowaniu rozstrzygać o tym co spadkobiercom przypada ze spadku”.

Wyraźnie podkreślić należy, iż postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku nie powoduje przysądzenia własności konkretnych, ściśle określonych przedmiotów. Do przysądzenia własności określonych przedmiotów wchodzących w skład spadku niezbędne jest przeprowadzenie postępowania działowego, tzw. działu spadku.

W chwili obecnej większość przedstawicieli doktryny prawa cywilnego prezentuje stanowisko, iż wystąpienie z wnioskiem o stwierdzenia nabycia spadku nie powoduje przerwania przedawnienia, albowiem nie jest ono czynnością zmierzającą bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia. Inaczej jest w przypadku wniosku o dział spadku, który uważany jest jako czynności zmierzająca bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia. Analogicznie powyższe poglądy mają zastosowanie do poświadczenia dziedziczenia dokonanego przez notariuszem.

W mojej ocenie dokonane dotychczas czynności nie spowodowały przerwania przedawnienia, albowiem stosownie do treści art. 123 K.c. (obowiązującego na dzień 1 lutego 1985 r.)

„§ 1. Bieg przedawnienia przerywa się:

1) przez każdą czynność przed sądem, państwową komisją arbitrażową lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;

2)  przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje.

§ 2. W stosunkach między jednostkami gospodarki uspołecznionej, które podlegają państwowemu arbitrażowi gospodarczemu, uznanie roszczenia nie przerywa biegu przedawnienia”.

Przerwanie przedawnienia w mojej ocenie mogłoby być liczone z chwilą złożenia w sądzie wniosku o dział spadku.

W mojej ocenie w chwili obecnej konieczne jest ustalenie, czy znajdowali się Państwo w posiadaniu nieruchomości przed 1995 r., czy też nie.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Właściciel po latach upomniał się o nieruchomość i chce ją sprzedać, czy doszło do zasiedzenia?

Od blisko 40 lat mieszkam w domu prywatnym. Początkowo mój ojciec opiekował się tym domem. Po jego śmieci właściciele zaprzestali się w ogóle domem interesować. Ja wraz z rodziną opłacałam podatek od nieruchomości, przeprowadzałam remonty (w tym dachu, wymiana stolarki okiennej). Przynależny do domu ogórek także znajdował się pod naszą opieką i nadzorem. Właśnie zgłosił się do nas pośrednik i oznajmił, że reprezentuje właściciela tej nieruchomości i że jest ona na sprzedaż. Oferował nam kupno tego domu, a to jest niemożliwe w związku z kosztami. Chciałabym się dowiedzieć, czy nie doszło w naszym wypadku do zasiedzenia? Co możemy zrobić?

Zasiedzenie w dobrej i złej wierze

Czy mogę liczyć na zasiedzenie nieruchomości w sytuacji, gdy po okresie 23 lat samoistnego posiadania w dobrej wierze rodzice i rodzeństwo uznawali mnie za właściciela? Ostatnio rodzeństwo zmieniło zdanie i uważają, że oni również są współwłaścicielami tego gruntu.

Jak przejąć działkę użytkowaną od 40 lat?

Od 40 lat użytkuję działkę przylegającą do mojego ogrodu. Należała do wuja, który niedawno zmarł. Obiecał mi dać tę działkę, mam całą dokumentację nieruchomości. Od początku, tj. od 45 lat, działkę użytkowali i opłacali moi rodzice, później (czyi po 5 latach) – ja. Czy mogę przejąć zgodnie z prawem tę działkę?

Zasiedzenie udziału w drodze

W 1970 roku rodzice kupili nieruchomość. Działka była oddzielona od domu drogą (inną działką) tzw. a. Płaciliśmy podatek za jej połowę. Ostatnio okazało się, że jej właścicielem sąsiad (z którym jej używaliśmy) jest właścicielem – tak określił sąd, bo były błędy w KW. Czy jest możliwość zasiedzenia udziału w tej drodze?

Pomysł na wybronienie się przed sprawą sądową

Jestem w 2/3 właścicielem domu po mojej prababce zmarłej w 1959 r. W księdze należy do niej ciągle 1/3. Jestem tutaj zameldowany od dziecka, ale 30 lat pracowałem we Włoszech. Od 4 lat remontuję ten dom i chcę w nim zamieszkać. Jak wybronić się przed sprawą sądową, którą założyła jakaś krewna domagająca się swojej cząstki nieruchomości? Czy mogę starać się o zasiedzenie?

Zasiedzenie działki Skarbu Państwa

Moi rodzice zakupili działkę w 1970 r., w 1974 r. część działki została przymusowo wykupiona pod drogę za odszkodowaniem przez Skarb Państwa; jest obecnie własnością gminy. Jak dotąd droga dojazdowa w tym miejscu nie powstała. Na tej części działki o pow. 180 m2 od roku 1966 ojciec prowadził warsztat usługowy w istniejących tam budynkach. Od 1984 r. ten warsztat prowadzę ja. W 2005 r. zmarła moja matka, zapisując część domu (działka obok) i warsztatu swojemu wnukowi, córce, synowi i mężowi. W 2007 r. swoją część ojciec zapisał mnie. Chciałbym wystąpić o zasiedzenie działki, na której jest warsztat. Jaki czas będzie liczony do zasiedzenia? Czy termin zasiedzenia minął w październiku 2005 r. i sąd go uzna?

Jak uregulować stan prawny rodzinnej nieruchomości?

Miesiąc temu zmarła moja mama, 14 lat temu ojciec. Jest nas troje rodzeństwa. Moi rodzice 59 lat temu kupili od stryja mamy działkę w mieście ok. 1000 m2 na umowę, pamiętam to pismo, widziałam je w dokumentach. Rodzice pobudowali 1 duży pokój i ze mną 6-miesięcznym dzieckiem tam się wprowadzili. Następnie dobudowali drugi pokój, kuchnię i werandę (łącznie ok. 78 m), podłączono im prąd w 1964/65 r., obecnie jest tam również gaz i woda (od kilkunastu lat). Rodzice opłacali podatki, płacili rachunki za prąd, wodę, gaz. Nie wiem, czy w domu mamy są jakieś umowy, ale na pewno nie ma księgi wieczystej i żadnych planów na budowę domu, kiedyś tak ludzie budowali. Nie wiem też, czy zachował się ten stary dokument zakupu działki. Jak uregulować teraz stan prawny tej naszej rodzinnej nieruchomości? Od czego zacząć?



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »