Kategoria: Odszkodowania

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Uszkodzenie quada z wypożyczalni

Autor: Anna Sufin • Opublikowane: 2016-03-14

Wypożyczyłem quad z wypożyczalni. Podczas jazdy drogą leśną, po której prowadził nas organizator, uderzyłem w drzewko i uszkodziłem pojazd. Przed jazdą podpisałem oświadczenie, że ja odpowiadam za szkody. Po powrocie do bazy organizator wycenił koszty części na kwotę 4700 zł, co zapisaliśmy w oświadczeniu szkody. Dowiedziałem się również, że jest to autoryzowany serwis quadów oraz że mogę sam kupić części z 10% rabatem. Uważam, że jako autoryzowany serwis posiada on większe zniżki na części, których nie uwzględnił w wycenie, jaką mi przedstawił. Teraz właściciel twierdzi, że uszkodzeniu uległo jeszcze więcej części, niż ustaliliśmy, i wezwał rzeczoznawcę. Wyszła kwota razem z kosztami naprawy ponad 9000. Mam do wyboru opcje: albo przystać na koszty z oświadczenia, albo koszty oszacowane przez rzeczoznawcę, albo sprawę kieruje do sądu. Twierdzi, że nie posiada ubezpieczenia AC. Co w takiej sytuacji powinienem zrobić? Czy przystać na pierwszą propozycję z oświadczenia czy iść do sądu? Nie ma pewności, że wszystkie części zostały uszkodzone z mojej winy.

Anna Sufin

»Wybrane opinie klientów

Uczciwe podejście do klienta, dziękuję. Z wyrazami szacunku.
Krzysztof, 69 lat, inż., emeryt.
Dobra i fachowa i zrozumiała odpowiedź.
Wiesław, 62 lata, fotograf
Bardzo szybka i treściwa odpowiedź
Sandra
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę teraz czytać to \"ze zrozumieniem\".
Lena, sekretarka, 41 lat
Bardzo dziękuję
Barbara
Szybko i profesjonalnie. Dziękuję
Michał, socjolog, 45 lat
Po otrzymaniu wyceny pomyślałam - hmmm drogo. Jednakże szybko zmieniłam zdanie gdy tylko otrzymałam odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz szybka szczegółowa, czytelna i zrozumiała. Wątpliwości wyjaśniane błyskawicznie. Pani Kasiu dziękuje, pozdrawiam
Justyna
Jestem bardzo zadowolona, zaskoczona szybkością, ciesze się, że mogłam zadać pytania dodatkowe.
Małgorzata, 34 lata, biolog
Bardzo dziękuję za szybką konkretną odpowiedź. Jestem zadowolona z Państwa pomocy.
Małgorzata, nauczyciel, 57 lat
Szybka reakcja panelu eporady24 w sytuacji , gdzie odpowiedź na miliony pytań rodzących się w głowie a czas w danym momencie jest cenniejszy od sztabki złota :-) 
 
Barbara
Odpowiedź pojawiła się szybko i była wyczerpującą i spersonalizowana. Cena zaskakująco niska. Świetnie działający serwis, wygodne sposoby płatności, wszystko fantastycznie zorganizowane. Z góry wiadomo ile się zapłaci, więc nie ma obaw, że konsultacja będzie kosztowna. Każdemu polecam, zwłaszcza jak ktoś ceni sobie możliwość załatwiania spraw mejlowo i sprawnie.
Emilia, 25 lat, farmaceuta
Bardzo dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) pozdrawiam
Joanna, mgr ekonomii, 46 lat
Bardzo solidny i szybki serwis 7 dni w tygodniu, zwłaszcza dla kogoś kto przebywa za granica.
Artur
Wszystko super. Serdecznie polecam. Dziękuję za wyczerpującą poradę.
Marian, 61 lat
Wyczerpująca ocena. Bardzo szybka. Dobra cena.
Maria
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Jest ona dla mnie zrozumiała i czytelna. 
Barbara
Dziękuję za wyczerpującą informacje i krótki czas oczekiwania na odpowiedź co często ma istotne znaczenie. 
Wiesław, lekarz, 58 lat
Opinia jest bardzo wyczerpująca, dokładna, obszerna, a prawnik wykazał się doskonałą znajomością psychiki i wczuł się w sytuację klienta. W analizie otrzymałam odpowiedzi nawet na niezadane jeszcze pytania. Odpowiedź na zapytanie otrzymałam bardzo szybko. Bardzo dziękuję i polecam tę formę porad prawnych.
Magdalena, 58 lat, nauczyciel
Profesjonalnie i szybko i niedrogo. 
Teresa, 60 lat
Polecam bardzo pomocna strona.
Adam, fizjoterapeuta, 28 lat
Bardzo dziękuję za bardzo szybką i klarowną odpowiedź. Szkoda, że przepisy prawa, w opisanej sytuacji, nie ujmują problemu na tyle jednoznacznie, że mógłbym mieć pewność jak sprawy się potoczą. 
Wojciech, elektronik, 72 lata
Odpowiedzi są wyczerpujące. Polecam
Małgorzata, 56 lat
Wszechstronna analiza problemu, wysoki poziom wiedzy eksperckiej, dostępność usługi także w dni ustawowo wolne od pracy
Jacek, przesiębiorca
Szybko. Sprawnie. Wyczerpująco.
Krzysztof
W moim przekonaniu podawanie art i paragrafów w danej sprawie bardzo dobrze objaśnia sprawę bo można się na nie powołać. Po za tym otrzymałam wskazowki o moich prawach i jak mogę wpływać na przebieg swojej sprawy.
Genowefa
Bardzo dziękuję po raz kolejny za profesjonalną pomoc i cierpliwość.
Przemysław
Dziękuję za wyczerpujacą odpowiedz, która bardzo pomogła.
Anna
Dziękuję za szybką, wyczerpującą odpowiedź na nurtujące mnie wątpliwości. Korzystałam już z usług Państwa Firmy jestem bardzo usatysfakcjonowana. Polecam Państwa usługi .
Halina, ekonomista
Jak dla mnie usługa została wykonana z prawdziwym profesjonalizmem i bardzo po ludzku. Nie czułam się jak petent tylko jak człowiek któremu poświęcono czasu tyle ile potrzebowałam. Informacje zostały przekazane w sposób przystępny, jasny i cierpliwy. 
Dorota, ekonomista, 62 lata
Jestem pod dużym wrażeniem. Wiedza, duży wkład pracy, cena - bardzo uczciwe. 
Jacek

Podpisując oświadczenie o tym, że będzie Pan „odpowiadał za szkody” (rozumiem, że jest to pełne brzmienie oświadczenia), wprowadzili Panowie umownie modyfikację ogólnych zasad odpowiedzialności, wedle których odpowiadałby Pan za szkody, które powstały z Pana winy (art. 415 Kodeksu cywilnego, dalej K.c.). Winą w tym przypadku należałoby nazwać przekroczenie zasad ostrożności, których przestrzegania można by oczekiwać w podobnych okolicznościach (podobnie gdyby przyjąć, że przekraczając te zasady, nienależycie Pan wykonał umowę i rozważać zasady odpowiedzialności kontraktowej z art. 471 K.c., wtedy jednak nie ma mowy o „winie”, a o „odpowiedzialności”). Organizator zwolnił się zatem z obowiązku dowiedzenia, iż to Pan ponosi winę za spowodowanie zdarzenia.

Takie postanowienie, gdyby nie zostało uzgodnione indywidualnie, mogłoby być uznane za niezgodne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interesy konsumenta (zakładam bowiem, że organizator jest przedsiębiorcą, a Pan konsumentem, tj. osobą fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą i zawodową, art. 22¹ K.c.), a przez to niewiążące, bowiem abstrahuje zupełnie od przyczyn i warunków, w których szkoda powstała i obciąża Pana odpowiedzialnością także za szkody powstałe w okolicznościach od Pana niezależnych (art. 385¹ § 1 i 2 K.c.). Za nieuzgodnione indywidualnie należy uznać te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta (§ 3). Przyjmuje się, że nieuzgodnionymi indywidualnie są klauzule, które sporządzono z wyprzedzeniem, gdy konsument nie miał wpływu na ich treść, nie miał możliwości negocjacji co do nich. „Wiedza kontrahenta o istnieniu klauzul nienegocjowanych czy też możliwość zapoznania się z nimi przed zawarciem umowy i nawet zrozumienie ich treści nie stanowią okoliczności wyłączającej uznanie tych klauzul za narzucone – kryterium istotnym jest tu bowiem możliwość wpływania, oddziaływania na kształtowanie ich treści [por. M. Jagielska, Nowelizacja..., s. 700; M. Bednarek (w:) System..., s. 659; A. Rzetecka-Gil, Komentarz do art. 3851 K.c., teza 22, LEX]. Trzeba by zatem rozważyć, jak wyglądało podpisywanie przez Pana rzeczonego oświadczenia – czy miał Pan możliwość wpływania na jego treść, prowadzenia negocjacji co do tego postanowienia. Na Panu spoczywałby ciężar dowodu, że takich możliwości nie było.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

W ewentualnym postępowaniu sądowym, gdyby kwestionował Pan swoją winę (np. podnosił, że organizator przyczynił się do zdarzenia, bowiem nieodpowiednio wytyczył ścieżki, nie zastosował niezbędnych pouczeń przed jazdą itd.), można zatem spróbować podnieść także, że postanowienie z oświadczenia nie wiąże w zakresie, w którym narzuca odpowiedzialność za szkody powstałe nie z Pana winy, bowiem nie zostało uzgodnione indywidualnie.

Jeśli nie zdołałby Pan udowodnić okoliczności braku indywidualnego uzgodnienia treści oświadczenia między stronami, brak byłoby podstaw do przyjęcia, że odpowiada Pan za szkody tylko powstałe z Pana winy, stąd próba przerzucenia odpowiedzialności na organizatora w zakresie złej organizacji przedsięwzięcia, wpływającej na powstanie lub rozmiar zdarzenia, nie miałaby szansy powodzenia. Oczywiście powyższy wywód zakłada, że w oświadczeniu nie było przyjęcia odpowiedzialności za szkody powstałe z Pana winy, a szkody w ogóle.

Gdyby oświadczenie obejmowało odpowiedzialność za szkody powstałe z Pana winy, winę tę musi udowodnić organizator. Proszę się więc zastanowić, czy ma Pan argumenty świadczące o tym, że organizator choćby przyczynił się do powstania lub zwiększenia rozmiaru szkody, bowiem po dowiedzeniu takich argumentów sąd mógłby odpowiednio zmniejszyć odszkodowanie, stosownie do okoliczności i stopnia winy obu stron (art. 362 K.c.). Gdyby nie było takich okoliczności, trudno byłoby kwestionować Pana odpowiedzialność co do zasady.

Oczywiście takie podważanie odpowiedzialności może dotyczyć uszkodzenia poszczególnych części, i tu już niezależnie od treści oświadczenia, bowiem szkoda musi pozostawać w związku przyczynowym ze zdarzeniem, a skoro uszkodzenie części nastąpiłoby np. przed zdarzeniem, nie może Pan za nie odpowiadać.

Z pytania wynika także, że kwestionuje Pan wysokość szkody. Istotnie może Pan odpowiadać tyko do wysokości rzeczywistej szkody. Zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. W powyższych granicach, w braku odmiennego przepisu ustawy lub postanowienia umowy, naprawienie szkody obejmuje straty, które poszkodowany poniósł, oraz korzyści, które mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono (Art. 361 § 1i 2 K.c.) Szkodą jest wszelki uszczerbek dotykający osobę bez prawnego uzasadnienia, wyrażający się w różnicy pomiędzy stanem majątku poszkodowanego, jaki istniał i mógłby w normalnej kolei rzeczy istnieć, wytworzyć się, a stanem, jaki powstał skutkiem zdarzenia wywołującego zmianę. Ogólnie rzecz ujmując, jest to uszczerbek, który następuje w majątku uprawnionego (por. Wyrok z dnia 21.04.2005 r. Sądu Apelacyjnego w Katowicach, sygn. akt I ACa 140/05).

Skoro zatem organizator może naprawić pojazd, dostarczając części w cenie bez marży (można tego od niego wymagać tylko, gdy to on rzeczywiście prowadzi autoryzowany serwis i zdoła Pan to udowodnić), wyliczenie odszkodowania według cen obejmujących marżę prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego – tymczasem na odszkodowaniu organizator nie może „zyskać”, a musi nim jedynie pokryć swój rzeczywisty majątkowy ubytek (nadmieniam jednak, że trafność takiej konstatacji należy do oceny sądu).

Jednakże nie wiadomo, w jakich faktycznie cenach organizator może uzyskać uszkodzone części. Wskazuje Pan ponadto, że nie tylko wycena części, ale i ich zakres budzi Pana wątpliwości. W takim wypadku jedynym właściwym działaniem, które pozwoliłoby sprawdzić zasadność żądanej kwoty, byłoby zlecenie wybranemu przez Pana rzeczoznawcy wykonania opinii na rzecz Pana – biegły bowiem wskaże tak, po jakich cenach autoryzowany serwis może uzyskać części, jak i zweryfikuje, czy istotnie uszkodzeniu w tym zdarzeniu uległy części, na które wskazuje serwis. Oczywiście biegły musiałby dokonać oględzin pojazdu, na co organizator musiałby wyrazić zgodę. Jednakże brak zgody, jeśli uzyskałby go Pan na piśmie, przemawia przeciwko organizatorowi i w przypadku sprawy sądowej pozwala ubiegać się Panu o nieobciążanie kosztami sądowymi, skoro z winy organizatora nie mógł Pan sam zweryfikować wysokości szkody, a po jej obiektywnym zweryfikowaniu w postępowaniu sądowym, przyznał Pan, iż jest obowiązany do zapłaty (art. 103 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego). W razie braku zgody na oględziny może Pan także przedłożyć biegłemu uzyskaną od organizatora wycenę dokonaną przez powołanego przez niego rzeczoznawcę. Już nawet odniesienie się biegłego do takiej wyceny pozwoli sobie wyrobić Panu pogląd, czy żądana kwota jest zawyżona (biegły będzie mógł wskazać na podstawie opisu zdarzenia, czy możliwe było uszkodzenie podanych w wycenie części, będzie mógł także wskazać cenę części).

Powołanie biegłego rzeczoznawcy przez Pana wiązałoby się oczywiście z dodatkowymi kosztami, ale pozwoliłoby Panu dokonać wyboru najbardziej opłacalnej drogi zakończenia sporu i przedstawić obiektywne wyliczenie szkody organizatorowi. Trzeba bowiem mieć na względzie, że ocena rzeczoznawcy powinna pokrywać się z oceną biegłego sądowego dokonaną później w postępowaniu sądowym. Aktualnie, bez takiej obiektywnej oceny, trudno doradzić Panu, czy lepiej poprzestać na kosztach z oświadczenia, czy też decydować się na postępowanie sądowe, bowiem wielką niewiadomą jest, czy wyliczenie szkody przez organizatora jest adekwatne.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Odszkodowanie za bazumowne korzystanie z samochodu

Po rozwodzie zażądałem od byłej małżonki zwrotu auta. Auto było w tym czasie leasingowane. Wysłałem dwa pisma, w jednym z e-maili potwierdziła, że pismo poczta otrzymała. W pismach wzywałem do zwrotu auta niezwłocznie, poddając terminy itp. Ostatecznie auto zwróciła po 5 miesiącach. Chciałbym dochodzić zwrotu kosztów napraw. Czy to możliwe? Czy mogę dochodzić odszkodowania za bezumowne korzystanie z mienia – samochodu?

Szansa na odszkodowanie z OC po kilku latach od zdarzenia

Kilka lat temu, przechodząc przez ulicę, złamałam nogę. Zgłosiłam szkodę, ale nie dopełniłam formalności związanych z dokumentacją. Czy mogę jeszcze raz ubiegać się o należne odszkodowanie? Otrzymałam informację od ubezpieczyciela o zamknięciu sprawy.

Odszkodowanie za sfałszowanie podpisu

Złożyłam dziś zawiadomienie na policji o sfałszowaniu dokumentów (podpisu) polisy ubezpieczeniowej na życie przez agenta ubezpieczeniowego. Agent otrzymał za tę umowę wynagrodzenie. Czy mogę żądać odszkodowania za fałszowanie mojego podpisu?

Przytarcie lusterka zaparkowanego samochodu

Wczoraj, jadąc pewną ulicą, otarłam się chyba o lusterko stojącego na poboczu samochodu – nie zauważyłam tego od razu. Dopiero jak dotarłam do domu, zauważyłam, że mam uszkodzone własne lusterko i skojarzyłam to dźwiękiem, jaki usłyszałam, przejeżdżając tą ulicą. Nie wiem, co powinnam teraz zrobić. Proszę o poradę.

Czy powinniśmy zapłacić żądane odszkodowanie za uszkodzony samochód?

Dwa miesiące temu nasz pies podkopał siatkę i wybiegł na ulicę. Jadąca tą drogą pani X uderzyła w naszego psa, który zginął na miejscu. W wyniku uderzenia odpadła jej tablica rejestracyjna i pękł zderzak. Ze względu na niewielkie szkody nie napisała protokołu oględzin. Panią X reprezentował rzecznik z urzędu gminy, który to spisał protokół, a my z mężem zgodziliśmy się pokryć szkodę w proponowanej wysokości 850 zł i przesłaliśmy ją przekazem pocztowym. Jednak po upływie 10 dni mąż pani X wtargnął do nas do domu z protokołem od rzeczoznawcy na kwotę 3000 zł. Dokumentu tego nie przyjęliśmy, kazaliśmy przysłać pocztą, ale go nie dostaliśmy. Natomiast otrzymaliśmy wczoraj zwrot wpłaconych pieniędzy. Ci ludzie jakiś czas temu rozmawiali z naszym synem i od niego również zażądali pieniędzy – 1300 zł. W związku z tym proszę o poradę, co powinniśmy zrobić, zaczekać na sprawę w sądzie, czy zapłacić? Ta kobieta nie powiedziała słowa przepraszam, że zabiła nam psa. Domyślamy się, że gdyby jechała zgodnie z przepisami, to nasz pies może by przeżył.

Odszkodowanie za przechowywanie rzeczy

Od prawie 2 lat przechowuję u siebie w domu dwa routery pozostawione przez monterów operatora telekomunikacyjnego. Trzeci router był użytkowany do wygaśnięcia umowy, czyli do końca ubiegłego roku. Przed dwoma laty podpisałem nową umowę na świadczenie usługi internetowej z tym operatorem, co wiązało się z koniecznością wymiany routerów. Monter instalujący urządzenie stwierdził jego nieprzydatność i poinformował mnie, że po jego odbiór zgłosi się ktoś, kto tylko tym się zajmuje. Po kilku dniach następny monter zainstalował nowe urządzenie i jak poprzedni – niepotrzebne mi już do niczego routery pozostawił na „przechowanie” u mnie w domu. Tym sposobem ów operator zrobił sobie z mojego mieszkania magazyn. Pytanie: czy mogę żądać od niego rekompensaty (odszkodowania) za przechowywanie rzeczy, które są jego własnością? Proszę o podanie podstawy prawnej.

Ubezpieczyciel kredytu żąda karty zgonu, co robić?

Mój teść zmarł. Spłacał kredyt bankowy, który był z ubezpieczeniem. Problem polega na tym, że bank żąda w imieniu ubezpieczyciela karty zgonu. Niestety dokument taki jest w tej chwili nie do uzyskania. Po oddaniu go w urzędzie stanu cywilnego został wydany akt zgonu, a karta zgonu została przesłana do urzędu statystycznego. GUS nie wyda karty zgonu ze względu na tajemnicę statystyczną. Co więc możemy zrobić, aby ubezpieczyciel pokrył koszt kredytu?

Domaganie się zwrotu kosztów poniesionych nakładów

Dnia 1.08 podpisałem umowę wynajęcia lokalu o powierzchni osobie prowadzącej jednoosobowa działalność gospodarczą. Umowa została zawarta na czas nieokreślony z 3-miesiecznym okresem wypowiedzenia. Przed podpisaniem umowy uzgodniliśmy ustnie, że przygotuję oraz zaadoptuje lokal według projektu najemcy. Przyszły najemca zatrudnił projektanta, który przedstawił mi projekt adaptacyjny oraz projekt potrzebnych mebli. Wykonawcy zatrudnieni przeze mnie oraz stolarz wykonali prace według dostarczonych projektów. Koszt wyniósł ok. 40 tys zł. Niestety po ok jednym miesiącu najemca wypowiedział umowę najmu (nie rozpoczął tam działalności). Wiem, że miał według umowy do tego prawo, Czy jednak z uwagi na to, że poniosłem bardzo wysokie koszty przystosowania lokalu do wymogów najemcy, mogę domagać się zwrotów poniesionych nakładów?



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »