Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem cywilnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wyłudzenie w rodzinie

Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-09-30

Przez 10 lat były szwagier wykorzystywał moją dobroć i naiwność, ukrywając majątek rodzinny, twierdził, że nie może utrzymywać swojego bardzo chorego syna. Ja przez te lata ponosiłam wszelkie koszty utrzymania mojego siostrzeńca, łącznie z wysyłaniem go do sanatoriów (koszty prywatnych lekarzy i opiekunów, lekarstw). Dowiedziałam się, że szwagier posiada majątek rodzinny, który całe życie ukrywał, wyłudzając ode mnie pieniądze. Czuję się oszukana, bo on w ten sposób unikał ponoszenia wszelkich kosztów związanych z utrzymaniem swojego chorego dziecka! Bardzo proszę o pomoc!

Tomasz Krupiński

»Wybrane opinie klientów

Z serwisem wspolpracowalem juz kilka razy. Tym razem mialem przyjemnosc pracowac z Panem Michalem ktory pomogl mi odrzucic przedawniony dlug. Skontaktowala sie ze mna jedna z firm windykacyjnych ktora chciala wyegzekwowac dlug z 1999 r. Pan Michal nie tylko doradzil mi w jaki sposob mam z nimi rozmawiac ale przygotowal takze pismo ktore poskutkowalo zaniechaniem przez ta firme wszystkich dzialan windykacyjnych. Cala usluga byla kompleksowa, szybka i profesjonalna. Do tego przystepna cenowo.
Paweł, 42 lata
Otrzymałam odpowiedź satysfakcjonującą, niestety, urząd, w którym toczy się sprawa, ma swoją własną interpretację na każdy dowód składany przez właścicieli przeciwko lokatorom. Generalnie wszyscy już wiemy z toku naszej sprawy, że prawo polskie broni niechcianych lokatorów, a utrudnia życie właścicielom. Prawo powinno być po stronie właściciela, jak w wielu krajach europejskich, gdzie ceni się własność prywatną.
Maria
Jestem bardzo zadowolona z usług bardzo szybka odpowiedź i nie drogi w porównaniu z innymi radcami
Teresa, 54 lata
Skorzystałam z Państwa opinii, gdyż znajdowałam różne komentarze i zdania prawników na temat przeze mnie poruszany. Uzyskana od Państwa opinia pokrywała się ze zdaniem jaki miałam nt temat. Dziękuję zatem za szybką reakcję a tym samym nadspodziewanie szybką odpowiedź.
Barbara, ekonomista
Merytoryczne szybkie porady bez wychodzenia z domu, akceptowalna cena.
Andrzej, 68 lat, technik lotniczy

Zatem nie musząc tego robić, ponosiła Pani przez lata wszelkie koszty utrzymania siostrzeńca. Pyta Pani o możliwość odzyskania pieniędzy przeznaczonych na siostrzeńca od byłego szwagra. Sprawa nie jest łatwa, bowiem świadczenia pieniężne na rzecz siostrzeńca wynikały jedynie z Pani dobrej woli, a nie z przymusu państwowego. Ponadto nie wiem, pod czyją opieką przebywał siostrzeniec (opieką Pani siostry, czy też Pani byłego szwagra) oraz kto był zobowiązany przez sąd do jego alimentacji.

Jeżeli obecnie wiadomo, że ojciec Pani siostrzeńca ma znaczny majątek, a siostrzeniec jest chory, to przedstawiciel prawny siostrzeńca powinien wystąpić o alimenty od ojca, nawet z datą wsteczną.

Moim zdaniem nie można też mówić o nienależnym świadczeniu byłego szwagra od Pani, bowiem nie płaciła Pani na jego rzecz tylko na rzecz siostrzeńca i jeżeli środki te zostały w taki właśnie sposób spożytkowane, to zobowiązanym za to nie byłby jego ojciec.

Zgodnie z art. 405 Kodeksu cywilnego – kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.

Zgadzam się oczywiście, że wobec Pani świadczeń na rzecz siostrzeńca, jego ojciec ustawowo zobowiązany do alimentacji zaoszczędził środki, które mógł wydatkować, przez co bezpodstawnie się wzbogacił.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Jest bowiem ustalone, że korzyścią majątkową jest m.in. zmniejszenie szeroko rozumianych obciążeń majątku wzbogaconego: uwolnienie od długu [A. Ohanowicz, w: Zarys..., s. 119-120; wyrok SN z 11 stycznia 1973 r., II CR 648/72, LexisNexis nr 296101, (OSNCP 1973, nr 11, poz. 200, z glosą W. Serdy, OSPiKA 1974, nr 12, poz. 255, z omówieniem A. Szpunara i W. Wanatowskiej, NP 1975, nr 7-8, s. 1048)], przy czym może chodzić także o uwolnienie od długu publicznoprawnego [zob. wyrok z 7 marca 2013 r., IV CSK 442/2012, LexisNexis nr 6210288, (Biuletyn SN 2013, nr 6, s. 9), w którym Sąd Najwyższy wskazał, że: „Zapłata należności podatkowej obciążającej inną osobę (podatnika) może oznaczać [...] stan bezpodstawnego wzbogacenia płacącego, nawet wówczas, gdy w wyniku odpowiedniej decyzji podatkowej przyjęto solidarną odpowiedzialność osoby płacącej za zobowiązania podatkowe (art. 107 § 1a Ordynacji podatkowej z 1997 r.). W takiej sytuacji bezpodstawnie wzbogaconym może być podatnik, a uzyskana przez niego korzyść majątkowa polega na nieponiesieniu (zaoszczędzeniu) wydatku związanego z zapłatą należności podatkowej”; jak również wyrok z 11 kwietnia 2013 r., II CSK 368/2012 (LexisNexis nr 6752062), w którym Sąd Najwyższy wyjaśnił, że: „zapłata podatku obciążającego inną osobę powoduje powstanie roszczenia z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, które przysługuje płacącemu (niezobowiązanemu) wobec podatnika”], albo uwolnienie od ciążącego na rzeczy ograniczonego prawa rzeczowego (A. Ohanowicz,w: Zarys..., s. 119-120).

Jednak w kontekście tej kategorii wzbogacenia należy zwrócić uwagę na wątpliwości, czy przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu mogą być podstawą roszczenia regresowego sensu largo, rozumianego jako prawo żądania w całości lub części zwrotu spełnionego świadczenia przez osobę, która – będąc do tego zobowiązaną – spełniła świadczenie, od osoby, która z innego tytułu także była zobowiązana do spełnienia tego świadczenia w całości lub części, a ich zobowiązanie nie było solidarne.

W literaturze wyrażono pogląd, że podstawą roszczeń regresowych mogą być przepisy dotyczące bezpodstawnego wzbogacenia, „które osiągnięte zostaje przez jednego z dłużników, kiedy wierzyciela zaspokaja ten, który wcześniej nie osiągnął żadnej korzyści, natomiast korzyść taką osiągnął drugi z dłużników, co ostatecznie da podstawy do przyjęcia, iż doszło do bezpodstawnego wzbogacenia drugiego z dłużników kosztem pierwszego” (W. Dubis, w: Kodeks..., komentarz przed art. 366, nb 16; zob. też A. Szpunar, Glosa do uchwały z 27 kwietnia 2001 r. (III CZP 5/01), PS 2002, nr 5, s. 166; J. Widło, Glosa do uchwały z 27 kwietnia 2001 r. (III CZP 5/01), OSP 2003, nr 6, s. 323; G. Bieniek, Pojęcie regresu..., s. 895; uchwałę pełnego składu Izby Cywilnej SN z 8 października 2010 r., III CZP 35/2010, LexisNexis nr 2394618, OSNC 2011, nr 2, poz. 13, w której Sąd Najwyższy stwierdził, że koncepcja ta budzi wątpliwości).

Przede wszystkim Pani nie była zobowiązana do alimentacji siostrzeńca (wszystko na to wskazuje), była to Pani dobra wola, więc trudno będzie skutecznie dochodzić zwrotu tych świadczeń na podstawie bezpodstawnego wzbogacenia, dodatkowo z powodów, które wskażę poniżej.

Według art. 410 Kodeksu cywilnego:

„§ 1. Przepisy artykułów poprzedzających (dotyczących bezpodstawnego wzbogacenia przyp. aut.) stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.

§ 2. Świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia.”

Wydawać by się mogło, że świadczenie (oszczędności) Pani szwagra były jego świadczeniem nienależnym. Jednak art. 411 K.c. wyraźnie wskazuje, że nie można żądać zwrotu świadczenia:

1) jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej;

2) jeżeli spełnienie świadczenia czyni zadość zasadom współżycia społecznego;

3) jeżeli świadczenie zostało spełnione w celu zadośćuczynienia przedawnionemu roszczeniu;

4) jeżeli świadczenie zostało spełnione, zanim wierzytelność stała się wymagalna.

Jeżeli więc Pani spełniła świadczenie, a wiedziała Pani, że nie jest do tego zobowiązana (zakładam, że sąd Pani do tego nie przymusił), to nie ma Pani roszczenia o zwrot (poza tym, jak już wspomniałem, nie świadczyła Pani na rzecz szwagra a na rzecz siostrzeńca).

W tym miejscu warto wskazać osoby zobowiązane do alimentacji według Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (K.r.o.).

Zgodnie z art. 128 K.r.o. – obowiązek dostarczania środków utrzymania, a w miarę potrzeby także środków wychowania (obowiązek alimentacyjny) obciąża krewnych w linii prostej oraz rodzeństwo.

Obowiązek alimentacyjny obciąża zstępnych przed wstępnymi, a wstępnych przed rodzeństwem; jeżeli jest kilku zstępnych lub wstępnych – obciąża bliższych stopniem przed dalszymi. Krewnych w tym samym stopniu obciąża obowiązek alimentacyjny w częściach odpowiadających ich możliwościom zarobkowym i majątkowym.

Tak więc według powyższego przepisu, obowiązek alimentacyjny obciąża krewnych w linii prostej (krewnymi w linii prostej są osoby, z których jedna pochodzi od drugiej), a w linii bocznej (tj. osoby, które pochodzą od wspólnego przodka, a nie są krewnymi w linii prostej) – tylko rodzeństwo. Ten obowiązek nie obciąża żadnych innych krewnych w linii bocznej – ani w pierwszej linii bocznej, spokrewnionych z potrzebującym alimentacji w stopniu wyższym niż stopień drugi (tj. zstępnych rodzeństwa), ani w drugiej linii bocznej (wuj, stryj, ciotka, ich zstępni), ani w kolejnych takich liniach bocznych.

Według orzeczenia SN z 8 grudnia 1951 r. (C 1191/51, SIP) – obowiązek alimentacyjny nie może być nakładany na osoby, na które ustawa obowiązku tego nie nałożyła. Siostry ojca dziecka nie należą do grona osób, na których w myśl art. 71 K.r. (obecnie art. 128 K.r.o.) spoczywa obowiązek alimentacyjny dziecka pozwanego. Brak jest zatem podstaw zarówno do zasądzenia od nich alimentów na rzecz dziecka ich brata, jak i do obciążenia ich obowiązkiem pokrycia tych alimentów w innej drodze.

Źródła obowiązku alimentacyjnego nie stanowi konkubinat, choćby długotrwały, ani w relacjach między osobami żyjącymi w konkubinacie, ani w stosunkach między krewnymi jednej z tych osób a drugą osobą (J. Gwiazdomorski, System prawa cywilnego…, s. 1002-1003; tak: uchwała SN z 2 maja 1963 r., III CO 14/63, LexisNexis nr 329301, OSNCP 1963, nr 12, poz. 257).

Według uchwały składu 7 sędziów SN z 16 kwietnia 1977 r. (III CZP 14/77, LexisNexis nr 309046, OSNCP 1977, nr 7, poz. 106, z glosą M. Sychowicza, NP 1978, nr 7-8, s. 1208) uprawniona do żądania świadczeń alimentacyjnych jest wyłącznie osoba, której potrzeby mają być zaspokojone za pomocą tych świadczeń. W związku z tym w procesie o alimenty wyłącznie ona jest powodem, niezależnie od tego, kto w jej interesie wystąpił z powództwem. Stronami nie są przedstawiciele ustawowi stron, powołani do ich reprezentowania w postępowaniu, a w szczególności w procesie o alimenty dla dziecka stroną powodową nie jest matka, ale dziecko, matka zaś występuje jako jego przedstawiciel ustawowy.

Obowiązek alimentacyjny zobowiązanego w dalszej kolejności powstaje dopiero wtedy, gdy nie ma osoby zobowiązanej w bliższej kolejności albo gdy osoba ta nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi lub gdy uzyskanie od niej na czas potrzebnych uprawnionemu środków utrzymania jest niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami (por. art. 132 K.r.o.).

Celowo wskazuję przepisy dotyczące podmiotów zobowiązanych do alimentacji, bowiem jest szansa, że skorzystać mogłaby Pani z dobrodziejstwa art. 140 K.r.o. i żądać zwrotu alimentów od osoby zobowiązanej w pierwszej kolejności.

Według art. 140 K.r.o.:

„§ 1. Osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania nie będąc do tego zobowiązana albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyskanie na czas świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej kolejności byłoby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia spełnić.

§ 2. Roszczenie przewidziane w paragrafie poprzedzającym przedawnia się z upływem lat trzech.”

Potrzeby uprawnionego do alimentacji, które nie zostały zaspokojone należnymi świadczeniami osoby zobowiązanej w pierwszej kolejności, w rozumieniu art. 129 § 1 w zw. z art. 132, bywają pokrywane dzięki świadczeniom innych osób, aktualnie zobowiązanych do alimentacji w tej samej kolejności, które świadczą na rzecz uprawnionego ponad własny obowiązek z tego powodu, że inny zobowiązany w tej samej kolejności obowiązku swego nie wypełnia (np. zamiast obojga rodziców koszty utrzymania dziecka w całości ponosi tylko jedno z nich), lub w dalszej kolejności, zobowiązanych wobec danego uprawnionego jedynie potencjalnie (np. zamiast jednego z zobowiązanych rodziców – dziadkowie), albo nawet osób spoza kręgu zobowiązanych do alimentacji względem osoby uprawnionej (np. dalsza rodzina).

Art. 140 § 1 zachęca do takiej postawy, stanowiąc, że osoba, która dostarcza drugiemu środków utrzymania lub wychowania, nie będąc do tego zobowiązana albo będąc zobowiązana z tego powodu, że uzyskanie na czas świadczeń alimentacyjnych od osoby zobowiązanej w bliższej lub tej samej kolejności byłoby dla uprawnionego niemożliwe lub połączone z nadmiernymi trudnościami, może żądać zwrotu od osoby, która powinna była te świadczenia spełnić. Są to roszczenia zwrotne (regresowe). Zob. J. Ignatowicz, Prawo rodzinne…, s. 396.

Roszczenia zwrotne z art. 140 nie mają charakteru roszczeń alimentacyjnych.

W praktyce w większości przypadków w grę wchodzą roszczenia regresowe matki dziecka względem ojca niewywiązującego się ze swego obowiązku alimentacyjnego.

Wysokość roszczenia regresowego podlega podwójnemu ograniczeniu, z jednej strony limituje ją wartość świadczeń spełnionych na rzecz uprawnionego przez dochodzącego roszczenia regresowego, z drugiej strony natomiast granicę roszczenia regresowego określa zakres usprawiedliwionych i podlegających zaspokojeniu potrzeb uprawnionego (wyrok SN z 22 kwietnia 1970 r., III CRN 41/70, LexisNexis nr 316374, OSNCP 1971, nr 1, poz. 7; zob. też uchwałę składu 7 sędziów SN z 11 października 1982 r., III CZP 22/82, LexisNexis nr 301677, OSNCP 1983, nr 1, poz. 2, z glosą W. Serdy, OSPiKA 1983, nr 12, s. 599; zob. też T. Domińczyk, w: Kodeks rodzinny…). Osobie uprawnionej do roszczeń zwrotnych przewidzianych w art. 140 § 1, jeśli świadczyła alimenty w kwocie przekraczającej możliwości zarobkowe i majątkowe zobowiązanego do alimentacji, nie przysługuje roszczenie zwrotne w takim zakresie, w jakim rzeczywiście świadczyła, lecz służy jej to roszczenie w takim tylko zakresie, w jakim nie przekracza ono zakresu świadczeń alimentacyjnych na podstawie kryteriów ustalonych w art. 135. Ten ostatni przepis stanowi, że zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego. Występujący z roszczeniem regresowym traci prawo do świadczeń, które uiścił ponad potrzeby uprawnionego i możliwości finansowe zobowiązanego (zob. wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Krzyków z 18 kwietnia 2013 r., III RC 94/13, www.orzeczenia.ms.gov.pl).

Roszczenie zwrotne może być dochodzone od osoby zobowiązanej przed wytoczeniem w stosunku do niej powództwa o alimenty przez uprawnionego do alimentacji. Odpowiednich ustaleń co do zakresu odpowiedzialności dłużnika dokona sąd w procesie o zwrot spełnionych świadczeń (zob. K. Pietrzykowski, w: Kodeks rodzinny…, art. 140, nb. 4). Omawiane roszczenie może być też dochodzone przeciwko temu samemu zobowiązanemu wraz z roszczeniem o bieżące alimenty w jednym procesie.

Według orzeczenia SN z 14 maja 1962 r. (2 CR 167/62, LexisNexis nr 316035, OSNCP 1963, nr 4, poz. 91), wydanego na tle art. 71 K.r., które zachowało aktualność, obowiązek alimentacyjny dalszego krewnego istnieje nie tylko wtedy, gdy bliższy krewny nie ma możliwości wypełnienia tego obowiązku, lecz może powstać także wtedy, gdy bliższy krewny mimo takich możliwości nie wywiązuje się ze swych obowiązków. Dalszemu krewnemu, który świadczy na rzecz osoby uprawnionej, przysługuje regres do bliższego krewnego w takim zakresie, w jakim niewypełnienie przez tego ostatniego obowiązku alimentacyjnego nie jest wynikiem obiektywnej niemożliwości, lecz wynikiem uchylania się od wykonania tego obowiązku.

Proszę mieć na uwadze, że kwestię, czy ojciec nie jest w stanie uczynić zadość swemu obowiązkowi, należy w zasadzie oceniać według stanu rzeczy istniejącego w okresie, za który dochodzi się powyższych roszczeń – zob. J. Gwiazdomorski, Przesłanki istnienia…, s. 79; odmiennie T. Domińczyk, w: K. Piasecki (red.), Kodeks rodzinny…, art. 140, uwaga 2].

Zdaniem Sądu Najwyższego hipotezą art. 140 są objęte sytuacje dostarczania drugiemu środków utrzymania przez osobę w zasadzie do tego niezobowiązaną w momencie dostarczania tych środków, na co ma wskazywać użycie w tym przepisie czasu teraźniejszego i położenie akcentu na chwilę, w której osoba uprawniona do roszczenia zwrotnego „dostarcza drugiemu środków utrzymania, nie będąc do tego zobowiązana […]”, a więc powiązanie braku zobowiązania do świadczenia alimentów z chwilą świadczenia tych świadczeń. Prawo żądania zwrotu w określonej wysokości jest limitowane w stosunku do osoby, od której się go dochodzi, zakresem świadczeń alimentacyjnych, które w czasie dostarczania środków utrzymania i wychowania ta osoba powinna była spełnić.

Roszczenie zwrotne przedawnia się z upływem lat trzech (art. 140 § 2 K.r.o. w zw. z art. 118 K.c.). Mają tu zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego o przedawnieniu, w tym art. 121 K.c. o zawieszeniu oraz art. 123-125 K.c. o przerwaniu biegu przedawnienia (J. Ciszewski, Geneza, charakter…, s. 23 i n.). Bieg przedawnienia tego roszczenia rozpoczyna się, zgodnie z art. 120 § 1 K.c., w zasadzie od dnia dostarczenia uprawnionemu środków utrzymania lub wychowania przez osobę, której przysługuje roszczenie regresowe (zob. K. Pietrzykowski, w: Kodeks rodzinny…, art. 140, pkt III.1).

Tak więc Pani na podstawie powyższego przepisu może dochodzić zwrotu odpowiadającego kosztom, które winien ponieść ojciec z tytułu zaspakajania potrzeb uprawnionego za trzy lata wstecz – w zakresie nieprzedawnionej części świadczenia.

Świadcząc na rzecz siostrzeńca, była Pani osobą spoza kręgu osób zobowiązanych, jednak świadczyła Pani w przekonaniu, że zobowiązany ojciec tego nie czynił z powodu rzekomego braku majątku. Obecnie wyszło na jaw, że szwagier posiadał od dawna majątek, dlatego tym uzasadnia Pani żądanie od niego roszczeń regresowych, niestety jedynie za 3 lata wstecz.

Obecnie więc powinna Pani zebrać dowody wpłat na rzecz siostrzeńca (potwierdzenia przelewów, rachunki itp.), zsumować i wnosić o ich zwrot przed sądem. Jak już wspomniałem, nie jest przesądzone, że sąd w całości przychyli się do Pani pozwu, bowiem będzie sprawdzał, czy Pani świadczenia nie miały charakteru nadmiernych w stosunku do tych, do jakich zobowiązany byłby ojciec siostrzeńca.

Najpierw jednak sugeruję skierować wezwanie do zapłaty określonej sumy w wyznaczonym czasie z informacją, że w przeciwnym razie skieruje Pani pozew do sądu.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem cywilnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »