Kategoria: Umowy

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z umową?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Wymiana samochodów i późniejsze problemy

Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 2017-05-09

10 dni temu wymieniłem auto za auto. Pan napisał dziś do mnie, że ukryłem przed nim zepsute sprzęgło. U mnie samochód jeździł, nic się nie działo, sam przyjechałem nim na wymianę. Miał okazje sprawdzić stan techniczny. Ja nie wiedziałem, że akurat po 10 dniach auto się zepsuje. Klient grozi mi lub próbuje wyłudzić pieniądze w sposób taki, że albo dam mu 600 zł na pokrycie naprawy, albo spotkam się z nim w sądzie. Umowa została podpisana i jest w niej zawarte, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym samochodu. Co mam zrobić z tym problemem?

Katarzyna Siwiec

»Wybrane opinie klientów

Poradę prawną oceniam bardzo dobrze. Ze względu na zawiłość problemu mam wrażenie że na początku mieliśmy trudność ze zrozumieniem się ale dzięki możliwości skorzystania z dodatkowych pytań wszystkie niejasności zostały wyjaśnione. Polecam !
Aneta
Z serwisem wspolpracowalem juz kilka razy. Tym razem mialem przyjemnosc pracowac z Panem Michalem ktory pomogl mi odrzucic przedawniony dlug. Skontaktowala sie ze mna jedna z firm windykacyjnych ktora chciala wyegzekwowac dlug z 1999 r. Pan Michal nie tylko doradzil mi w jaki sposob mam z nimi rozmawiac ale przygotowal takze pismo ktore poskutkowalo zaniechaniem przez ta firme wszystkich dzialan windykacyjnych. Cala usluga byla kompleksowa, szybka i profesjonalna. Do tego przystepna cenowo.
Paweł, 42 lata
Otrzymałam odpowiedź satysfakcjonującą, niestety, urząd, w którym toczy się sprawa, ma swoją własną interpretację na każdy dowód składany przez właścicieli przeciwko lokatorom. Generalnie wszyscy już wiemy z toku naszej sprawy, że prawo polskie broni niechcianych lokatorów, a utrudnia życie właścicielom. Prawo powinno być po stronie właściciela, jak w wielu krajach europejskich, gdzie ceni się własność prywatną.
Maria
Jestem bardzo zadowolona z usług bardzo szybka odpowiedź i nie drogi w porównaniu z innymi radcami
Teresa, 54 lata
Skorzystałam z Państwa opinii, gdyż znajdowałam różne komentarze i zdania prawników na temat przeze mnie poruszany. Uzyskana od Państwa opinia pokrywała się ze zdaniem jaki miałam nt temat. Dziękuję zatem za szybką reakcję a tym samym nadspodziewanie szybką odpowiedź.
Barbara, ekonomista

Z opisu sytuacji przedstawionego w pytaniu wynika, że zawarł Pan umowę zamiany auta. Zgodnie z treścią art. 604 Kodeksu cywilnego do zamiany stosuje się odpowiednio przepisy o sprzedaży.

W nauce prawa podkreśla się, że „dopuszczalne jest, z modyfikacjami dotyczącymi przepisów wprost odwołujących się do ceny, stosowanie uregulowania dotyczącego odpowiedzialności z tytułu rękojmi za wady rzeczy (art. 566 i n. KC) do sytuacji stron umowy zamiany, jeśli przedmiot tej ostatniej umowy dotknięty jest wadami. Wyłączona jest zwłaszcza w tym zakresie, mająca swoją podstawę w samej ustawie, możliwość żądania odpowiedniego zmniejszenia świadczenia z samej umowy zamiany jako odpowiednik żądania obniżenia ceny. Dopuścić jednak należy poprzez odwołanie się do art. 3531 KC możliwość wprowadzenia przez strony odpowiednich rozwiązań do treści umowy. Tradycyjnie dopuszcza się także analogiczne stosowanie art. 560 § 3 KC w ten sposób, iż żądanie strony, która otrzymała świadczenie dotknięte wadami sprowadzałoby się do zasądzenia kwoty pieniężnej, której wysokość spełniałaby kryteria z tego przepisu” (por. R. Czarnecki, w: Komentarz, 1972, s. 1342; M. Safjan, w: K. Pietrzykowski, KC. Komentarz, t. 2, 2015, s. 383).

Tym niemniej druga strona musiałaby najpierw w ogóle udowodnić, że wada pojazdu istnieje, samo oświadczenie strony to za mało, ponieważ, krótko mówiąc, twierdzić można różne rzeczy, niekoniecznie zgadzają się one ze stanem faktycznym.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Zgodnie z treścią art. 5561 § 1 Kodeksu cywilnego wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

  1. nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;
  2. nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;
  3. nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;
  4. została kupującemu wydana w stanie niezupełnym.

Teoretycznie zatem zepsute sprzęgło mogłoby być taką wadą, o ile było zepsute już w chwili, gdy Pan wydał samochód drugiej stronie.

Mówi o tym wprost art. 559 Kodeksu cywilnego (cytuję pełną jego treść: „sprzedawca jest odpowiedzialny z tytułu rękojmi za wady fizyczne, które istniały w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego lub wynikły z przyczyny tkwiącej w rzeczy sprzedanej w tej samej chwili”), na który może się Pan powołać, twierdząc, że sprzęgło uszkodził sam obecny właściciel i w związku z tym Pan nie odpowiada w ramach rękojmi z tego tytułu.

Niestety, jak stanowi wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 listopada 2003 r., sygn. akt III CK 115/02, „przepis art. 559 KC modyfikuje rozkład ciężaru dowodu – jako przepis w tym zakresie szczególny w stosunku do art. 6 KC – w razie dochodzenia przez kupującego od sprzedawcy roszczeń z tytułu rękojmi. Treść normy prawnej zawartej w art. 559 KC uzasadnia bowiem posługiwanie się domniemaniem, że wady wynikły z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy sprzedanej. Oznacza to, że na kupującym nie spoczywa ciężar dowodu, iż wada powstała z przyczyny tkwiącej już poprzednio w rzeczy. Ryzyka wadliwej produkcji i ryzyka związanego ze sprzedażą rzeczy wadliwych nie może bowiem ponosić kupujący. Na sprzedawcy spoczywa zatem obowiązek kontroli dostarczonego towaru celem stwierdzenia, czy w dacie wydania kupującemu przedmiotu sprzedaży nie ma on wad fizycznych. Natomiast kupujący nie ma obowiązku badania rzeczy, a ujemne dla niego skutki prawne wywołują jedynie dwa elementy: świadomość, że rzecz zaoferowana do sprzedaży ma wadę i świadome w takiej sytuacji nabycie rzeczy wadliwej”.

Oznacza to, że teoretycznie to Pan musi udowodnić, że wszystko było ze sprzęgłem w porządku, ale ponieważ w umowie zawarte jest postanowienie, że kupujący zapoznał się ze stanem technicznym samochodu, to może się Pan – ewentualnie przed sądem – na ten zapis powoływać. Przepis art. 557 § 1 Kodeksu cywilnego stanowi, że sprzedawca jest zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy. Oczywiście jest to kwestia dowodowa i to Pan musiałby znów przed sądem udowodnić, ze klient o wadzie wiedział. Najlepiej, aby byli jacyś świadkowie np. tej transakcji, bo w innym przypadku to ma Pan najwyżej 50% szans, że akurat to Panu, a nie kupującemu (który na pewno będzie twierdził co innego) sąd uwierzy.

Na ten moment jednak wydaje mi się, że druga strona chce Pana po prostu postraszyć i w ten sposób pozyskać 600 zł na naprawę sprzęgła. Ponieważ jednak zamiana miała miejsce 10 dni temu, chyba na Pana miejscu (to wydaje mi się bardziej pewnym rozwiązaniem) powołałabym się na treść art. 557 i odmówiła zapłaty. Może się jednak zdarzyć tak, że zostanie Pan pozwany i z tym niestety trzeba się liczyć. Aczkolwiek jeśli jest Pan pewny, że sprzęgło było w porządku, to nie warto się poddawać żądaniom drugiej strony tak bez walki.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z umową?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »