Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z ochroną konsumenta?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zakup przerobionego anglika - odstąpienie od umowy lub obniżenie ceny

Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 2021-04-26

Dwa miesiące temu kupiłam w komisie samochód za kwotę 28 tys. zł. Okazało się teraz, że to „przerobiony anglik”, o czym nie zostałam poinformowana. Dla mnie to poważna wada ukryta. Auto jest już zarejestrowane na mnie. Czy mogę odstąpić od umowy lub żądać obniżenia wartości zakupu?

Masz podobny problem? Kliknij tutaj i zadaj pytanie.

Zakup przerobionego anglika - odstąpienie od umowy lub obniżenie ceny

Czym jest wada fizyczna?

Na początek może zacznę od kilku słów teorii. To, co stanowi wadę fizyczną, określa treść art. 5561 § 1 Kodeksu cywilnego, więc pozwolę sobie zacytować cały ten przepis:

„Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy sprzedanej z umową. W szczególności rzecz sprzedana jest niezgodna z umową, jeżeli:

1) nie ma właściwości, które rzecz tego rodzaju powinna mieć ze względu na cel w umowie oznaczony albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia;

2) nie ma właściwości, o których istnieniu sprzedawca zapewnił kupującego, w tym przedstawiając próbkę lub wzór;

3) nie nadaje się do celu, o którym kupujący poinformował sprzedawcę przy zawarciu umowy, a sprzedawca nie zgłosił zastrzeżenia co do takiego jej przeznaczenia;

4) została kupującemu wydana w stanie niezupełnym”.

Odpowiedzialność sprzedawcy za wady rzeczy

W nauce prawa przyjmuje się, że odpowiedzialność sprzedawcy przewidziana w art. 556 za wady rzeczy sprzedanej ma charakter absolutny, co oznacza, że sprzedawca nie może się z niej zwolnić, i obciąża go niezależnie od tego, czy spowodował wadę i czy o niej wiedział.

Jak zaś stwierdził Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 21 marca 1977 roku, sygn. akt II CZP 11/77, „określona w art. 556 § 1 k.c. odpowiedzialność sprzedawcy za wady fizyczne rzeczy sprzedanej odnosi się także do rzeczy używanych, nie obejmuje ona jednakże odpowiedzialności za takie zmniejszenie wartości lub użyteczności rzeczy, które jest normalnym następstwem jej prawidłowego używania”.

Ponieważ wspominane „przekładanie samochodu” (czyli „przerobiony anglik”) nie jest wynikiem normalnego użytkowania, należy stwierdzić w mojej ocenie, że wada samochodu w niniejszym przypadku występuje.

Obniżenie ceny lub odstąpienie od umowy przez kupującego

Istnienie wady z kolei daje kupującemu możliwość skorzystania z 2 rodzajów uprawnień – obniżenia ceny lub odstąpienia od umowy – jeśli wada ma charakter istotny.

 

Zgodnie z treścią art. 560 § 1 jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na wolną od wad albo wadę usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprzedawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad lub usunięcia wady.

Teoretycznie zatem sprzedawca miał zatem możliwości wymiany Pani samochodu na inny – wolny od wad i winien zrobić to niezwłocznie. Wiadome jest, iż w przypadku samochodów używanych jest to raczej rozwiązanie jedynie teoretyczne.

W każdym razie złożyła Pani oświadczenie woli o odstąpieniu od umowy. Ono ma charakter prawnokształtujący, co oznacza, że tworzy nowy stan prawny, tj. znosi z mocą wsteczną umowę kupna–sprzedaży samochodu.

Pozew do sądu o zapłatę

Teraz, jeśli sprzedawca nie zwróci Pani pieniędzy za auto, bo taki jest skutek odstąpienia, będzie Pani musiała zmusić go do tego poprzez powództwo sądowe o zapłatę.

Wygląda to w praktyce tak, że pozywa się sprzedawcę, powołując się na odstąpienie od umowy. Oczywiście w trakcie procesu będzie trzeba wykazać, że wada istnieje – w tym celu powinna Pani wnioskować o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego sądowego z zakresu motoryzacji. Jeśli biegły istnienie tej wady stwierdzi, to w zasadzie można powiedzieć, że wyrok będzie dla Pani korzystny, bo na Pani korzyść działa domniemanie, o którym mówi art. 5562 – gdy kupującym jest konsument, a wada fizyczna została stwierdzona przed upływem roku od dnia wydania rzeczy sprzedanej, domniemywa się, że wada lub jej przyczyna istniała w chwili przejścia niebezpieczeństwa na kupującego.

Jeśli zaś chodzi o fakt, że auto („przerobiony anglik”) zostało przerejestrowane, proszę póki co nie przejmować się tym faktem do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez sąd, po pomyślnym dla Pani wyroku to sprzedawca będzie się musiał angażować w prostowanie tej sprawy, np. poprzez wznowienie postępowania administracyjnego w wyniku pojawienia się nowych okoliczności.

Na koniec jeszcze odniosę się do 14-dniowego terminu z art. 561 poprzez cytat z komentarza K. Osajdy do Komentarza kodeksu cywilnego, w którym to komentarzu czytamy:

„Paragraf 2 przepisu wymaga, aby sprzedawca dokonał usunięcia wady lub wymiany rzeczy w rozsądnym czasie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego. Nie jest jasne dlaczego używa się tu klauzuli rozsądnego czasu, skoro poprzedni przepis stosujący się do tych samych obowiązków używa klauzuli niezwłoczności (art. 560 § 1 KC mówi o prawie kupującego do odstąpienia od umowy lub złożenia oświadczenia o obniżeniu ceny, chyba że sprzedawca niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego rzecz wymieni na wolną od wad lub wadę usunie). Rozsądny czas to nawiązanie do art. 3 ust. 3dyrektywy 1999/44/WE o sprzedaży konsumenckiej. Nie wydaje się jednak, aby oznaczał on inny termin wykonania zobowiązań przez sprzedawcę niż ten wymagany przez kryterium niezwłoczności. Konkretny termin na wykonanie zobowiązania będzie zawsze zależał od rodzaju rzeczy, rodzaju wady oraz sytuacji (np. czy sprzedawca jest wytwórcą rzeczy i jest zdolny do jej naprawy, czy musi skorzystać z usług innego podmiotu – np. producenta lub firmy naprawiającej tego rodzaju rzeczy). Pod rządami SprzedKonsU, która używała klauzuli »odpowiedniego czasu« postulowano, aby ta klauzula była traktowana jako równoznaczna z klauzulą niezwłoczności obecną w KC (J.R. Antoniuk, [w:] B. Kaczmarek-Templin, P. Stec, D. Szostek (red.), Ustawa, s. 435).

Tak więc nie zawsze można bezwzględnie przyjmować, iż będzie to 14 dni, jeśli jednak sprzedawca nie zajmie żadnego stanowiska w tej sprawie w tym terminie to oczywistym jest, że nie zamierza nijak z Panią „współpracować w załatwieniu tej sprawy” i pewnie sugerowałabym w szybkim czasie wystąpienie z powództwem”.

Jeśli masz podobny problem prawny, zadaj pytanie naszemu prawnikowi (przygotowujemy też pisma) – link do formularza z indywidualną pomocą prawną »

Komentarze (0):



Uwaga!
Szanowni Państwo!
Nasi prawnicy nie odpowiadają na pytania zadawane w formie komentarza pod tekstem. Jeśli chcą Państwo powierzyć swój problem naszym prawnikom, prosimy kliknąć tutaj >>


Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Zadaj pytanie » Szukamy prawnika »