Kategoria: Zasiedzenie

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zasiedzenie działki Skarbu Państwa

Autor: Tomasz Krupiński • Opublikowane: 2016-07-13

Moi rodzice zakupili działkę w 1970 r., w 1974 r. część działki została przymusowo wykupiona pod drogę za odszkodowaniem przez Skarb Państwa; jest obecnie własnością gminy. Jak dotąd droga dojazdowa w tym miejscu nie powstała. Na tej części działki o pow. 180 m2 od roku 1966 ojciec prowadził warsztat usługowy w istniejących tam budynkach. Od 1984 r. ten warsztat prowadzę ja. W 2005 r. zmarła moja matka, zapisując część domu (działka obok) i warsztatu swojemu wnukowi, córce, synowi i mężowi. W 2007 r. swoją część ojciec zapisał mnie. Chciałbym wystąpić o zasiedzenie działki, na której jest warsztat. Jaki czas będzie liczony do zasiedzenia? Czy termin zasiedzenia minął w październiku 2005 r. i sąd go uzna?

Tomasz Krupiński

»Wybrane opinie klientów

Uczciwe podejście do klienta, dziękuję. Z wyrazami szacunku.
Krzysztof, 69 lat, inż., emeryt.
Dobra i fachowa i zrozumiała odpowiedź.
Wiesław, 62 lata, fotograf
Bardzo szybka i treściwa odpowiedź
Sandra
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę teraz czytać to \"ze zrozumieniem\".
Lena, sekretarka, 41 lat
Bardzo dziękuję
Barbara
Szybko i profesjonalnie. Dziękuję
Michał, socjolog, 45 lat
Po otrzymaniu wyceny pomyślałam - hmmm drogo. Jednakże szybko zmieniłam zdanie gdy tylko otrzymałam odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz szybka szczegółowa, czytelna i zrozumiała. Wątpliwości wyjaśniane błyskawicznie. Pani Kasiu dziękuje, pozdrawiam
Justyna
Jestem bardzo zadowolona, zaskoczona szybkością, ciesze się, że mogłam zadać pytania dodatkowe.
Małgorzata, 34 lata, biolog
Bardzo dziękuję za szybką konkretną odpowiedź. Jestem zadowolona z Państwa pomocy.
Małgorzata, nauczyciel, 57 lat
Szybka reakcja panelu eporady24 w sytuacji , gdzie odpowiedź na miliony pytań rodzących się w głowie a czas w danym momencie jest cenniejszy od sztabki złota :-) 
 
Barbara
Odpowiedź pojawiła się szybko i była wyczerpującą i spersonalizowana. Cena zaskakująco niska. Świetnie działający serwis, wygodne sposoby płatności, wszystko fantastycznie zorganizowane. Z góry wiadomo ile się zapłaci, więc nie ma obaw, że konsultacja będzie kosztowna. Każdemu polecam, zwłaszcza jak ktoś ceni sobie możliwość załatwiania spraw mejlowo i sprawnie.
Emilia, 25 lat, farmaceuta
Bardzo dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) pozdrawiam
Joanna, mgr ekonomii, 46 lat
Bardzo solidny i szybki serwis 7 dni w tygodniu, zwłaszcza dla kogoś kto przebywa za granica.
Artur
Wszystko super. Serdecznie polecam. Dziękuję za wyczerpującą poradę.
Marian, 61 lat
Wyczerpująca ocena. Bardzo szybka. Dobra cena.
Maria
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Jest ona dla mnie zrozumiała i czytelna. 
Barbara
Dziękuję za wyczerpującą informacje i krótki czas oczekiwania na odpowiedź co często ma istotne znaczenie. 
Wiesław, lekarz, 58 lat
Opinia jest bardzo wyczerpująca, dokładna, obszerna, a prawnik wykazał się doskonałą znajomością psychiki i wczuł się w sytuację klienta. W analizie otrzymałam odpowiedzi nawet na niezadane jeszcze pytania. Odpowiedź na zapytanie otrzymałam bardzo szybko. Bardzo dziękuję i polecam tę formę porad prawnych.
Magdalena, 58 lat, nauczyciel
Profesjonalnie i szybko i niedrogo. 
Teresa, 60 lat
Polecam bardzo pomocna strona.
Adam, fizjoterapeuta, 28 lat
Bardzo dziękuję za bardzo szybką i klarowną odpowiedź. Szkoda, że przepisy prawa, w opisanej sytuacji, nie ujmują problemu na tyle jednoznacznie, że mógłbym mieć pewność jak sprawy się potoczą. 
Wojciech, elektronik, 72 lata
Odpowiedzi są wyczerpujące. Polecam
Małgorzata, 56 lat
Wszechstronna analiza problemu, wysoki poziom wiedzy eksperckiej, dostępność usługi także w dni ustawowo wolne od pracy
Jacek, przesiębiorca
Szybko. Sprawnie. Wyczerpująco.
Krzysztof
W moim przekonaniu podawanie art i paragrafów w danej sprawie bardzo dobrze objaśnia sprawę bo można się na nie powołać. Po za tym otrzymałam wskazowki o moich prawach i jak mogę wpływać na przebieg swojej sprawy.
Genowefa
Bardzo dziękuję po raz kolejny za profesjonalną pomoc i cierpliwość.
Przemysław
Dziękuję za wyczerpujacą odpowiedz, która bardzo pomogła.
Anna
Dziękuję za szybką, wyczerpującą odpowiedź na nurtujące mnie wątpliwości. Korzystałam już z usług Państwa Firmy jestem bardzo usatysfakcjonowana. Polecam Państwa usługi .
Halina, ekonomista
Jak dla mnie usługa została wykonana z prawdziwym profesjonalizmem i bardzo po ludzku. Nie czułam się jak petent tylko jak człowiek któremu poświęcono czasu tyle ile potrzebowałam. Informacje zostały przekazane w sposób przystępny, jasny i cierpliwy. 
Dorota, ekonomista, 62 lata
Jestem pod dużym wrażeniem. Wiedza, duży wkład pracy, cena - bardzo uczciwe. 
Jacek

Przede wszystkim należy się zastanowić, czy Pański ojciec, a następnie Pan – jego syn byliście samoistnymi posiadaczami tej działki.

Zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego (K.c.) – posiadacz nieruchomości nie będący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada nieruchomość nieprzerwanie od lat dwudziestu jako posiadacz samoistny, chyba że uzyskał posiadanie w złej wierze (zasiedzenie). Zaś po upływie lat trzydziestu posiadacz nieruchomości nabywa jej własność, choćby uzyskał posiadanie w złej wierze.

Na tej podstawie należy stwierdzić, iż zasiedzenie jest sposobem nabycia własności przez upływ czasu. Kwalifikację podmiotową do nabycia własności przez zasiedzenie ma, niezależnie od przysługującej zdolności prawnej, każda osoba fizyczna zdolna do wykonania samoistnego posiadania w zakresie wykonywanego prawa, czyli mająca świadomość i wolę faktycznego władania rzeczą jak właściciel.

Przedmiotem zasiedzenia jako sposobu nabycia jest prawo własności lub użytkowania wieczystego. Zasiedzenie może dotyczyć tylko takiej rzeczy, która może być przedmiotem własności. Nie można więc nabyć przez zasiedzenie rzeczy, która nie może być przedmiotem własności z racji swej natury, takiej jak np. pokój w lokalu niestanowiącym odrębnej własności, albo która nie może być przedmiotem własności inaczej jak tylko na podstawie zezwolenia (zgody) organu administracji publicznej. Jednakże dopuszczalne jest nabycie w drodze zasiedzenia przez spadkobiercę, który nie zachował uprawnień do dziedziczenia gospodarstwa rolnego, części działki siedliskowej wchodzącej w skład gospodarstwa rolnego (orzeczenie SN z 14 maja 1986 r., III CZP 19/86, LexPolonica nr 302035, OSNCP1987, nr 2-3, poz. 34).

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Naczelną przesłanką zasiedzenia jest nie tylko upływ czasu, ale również posiadanie samoistne. Zgodnie z przepisem art. 336 Kodeksu cywilnego posiadaczem samoistnym jest ten, kto rzeczą faktycznie włada jak właściciel. Jednak w kontekście zasiedzenia mamy na uwadze posiadanie niepoparte tytułem prawnym. Posiadacz musi zatem władać rzeczą jak właściciel, ale bez tytułu prawnego.

Posiadanie samoistne charakteryzuje się tym, że posiadacz włada rzeczą w takim zakresie, jak to czyni właściciel, wykorzystując taką faktyczną możliwość władania rzeczą, do jakiej właściciel jest uprawniony (orzeczenie SN z 7 maja 1986 r., III CRN 60/86, LexPolonica nr 302064, OSNCP 1987, nr 9, poz. 138). Tylko ten, kto rzeczą faktycznie włada z zamiarem władania dla siebie, jest jej posiadaczem samoistnym. Wola posiadania więc jest skierowana na określony rodzaj, a raczej zakres władztwa (właściciel albo ten, kto włada rzeczą w zakresie innego władztwa nad cudzą rzeczą). Wola nie może być ukryta – chodzi tu o jawny dla otoczenia, niedwuznaczny zamiar.

Osoba, która w wyniku wykonania umowy przeniesienia własności zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego nabyła władanie nad nieruchomością, jest jej posiadaczem samoistnym (orzeczenie SN z 4 października 1979 r., III CRN 163/79, LexPolonica nr 296386, OSNCP 1980, nr 5, poz. 95).

Posiadanie nie traci cechy samoistności z tego powodu, że posiadacz wie, że nie jest właścicielem, jeżeli tylko posiada tak, jakby był właścicielem. Jest tak, dlatego że świadomość posiadacza co do przysługującego mu prawa do posiadania nie decyduje o tym, czy posiadanie ma charakter posiadania samoistnego czy zależnego, natomiast ma istotne znaczenie przy ocenie dobrej lub złej wiary. Obok woli posiadania „jak właściciel” konieczne jest także faktyczne władanie rzeczą. Istnienie jednego tylko z tych dwóch elementów nie decyduje jeszcze o posiadaniu (tak SN w orzeczeniu z 14 kwietnia 1961 r., CR 961/60, LexPolonica nr 357089, NP 1962, nr 12, s. 1688).

Posiadanie samoistne należy udowodnić zarówno przez Pana rodziców jak i Pana.

Należy też wskazać, że zgodnie z art. 176 Kodeksu cywilnego:

„§ 1. Jeżeli podczas biegu zasiedzenia nastąpiło przeniesienie posiadania, obecny posiadacz może doliczyć do czasu, przez który sam posiada, czas posiadania swego poprzednika. Jeżeli jednak poprzedni posiadacz uzyskał posiadanie nieruchomości w złej wierze, czas jego posiadania może być doliczony tylko wtedy, gdy łącznie z czasem posiadania obecnego posiadacza wynosi przynajmniej lat trzydzieści.

§ 2. Przepisy powyższe stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy obecny posiadacz jest spadkobiercą poprzedniego posiadacza.”

Tak więc Pan może doliczyć do swojego posiadania czas posiadania swoich poprzedników prawnych, czyli rodziców.

Nie podaje Pan jednak szczegółów odnośnie posiadania części działki, a mianowicie czy Pan płacił za tę część podatki, czy zagospodarowuje ją bez pytania o zgodę kogokolwiek, czy przez sąsiadów jest postrzegany jako właściciel, czy nie opłacał nigdy czynszu na rzecz gminy lub Skarbu Państwa czy też wreszcie nigdy nie zawierał jakiekolwiek umowy z właścicielem tej części działki, czy też dokonywał remontów.

Co do dobrej lub złej wiary, to bez wątpienia należy przyjąć, iż Pana rodzice jak i Pan byliście posiadaczami w złej wierze.

Okres Pańskiego samoistnego posiadania i poprzedników należy liczyć, moim zdaniem, dopiero od przymusowego wywłaszczenia Pana rodziców z tej nieruchomości i jej „zagarnięcia” (przejęcia posiadania samoistnego nad tą nieruchomością) czyli najwcześniej od roku 1974.

Do 1 października 1990 r. okres nabycia nieruchomości przez zasiedzenie w dobrej wierze wynosił 10 lat (tj. posiadacz nie wiedział, że nie przysługuje mu prawo własności nieruchomości), a w złej wierze – 20 lat (posiadacz wiedział, że nie jest właścicielem nieruchomości, którą rozporządza jak właściciel). Jednak do zasiedzenia, którego bieg rozpoczął się przed dniem wejścia w życie tej ustawy, tj. 1 października 1990 r., stosuje się nowe terminy, dlatego licząc od roku 1974 r. – ewentualne nabycie własności przez zasiedzenie nastąpiło najwcześniej w 2005 r.

Od października 1990 r. okres nabycia nieruchomości przez zasiedzenie wydłużono do 20 lat w dobrej wierze i 30 lat w złej wierze.

Jeszcze raz zaznaczam, iż posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter posiadania samoistnego.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 17 marca 1955 r., 1 CO 59/54 (OSN 1956, nr 3, poz. 67), wskazał przykładowo, że „wykonywanie przez pozwanego uprawnień zbierania ściółki, wykopu pni i pasienia bydła na wydzielonej mu na mocy przyrzeczenia sprzedaży działce leśnej, przy jednoczesnym zastrzeżeniu przez sprzedającego dla siebie prawa wyrębu drzewostanu na tej działce, nie może być uznane za posiadanie przez pozwanego nieruchomości, mogące prowadzić w następstwie do nabycia własności tejże nieruchomości przez zasiedzenie”. Wola posiadania „jak właściciel”, a więc traktowanie siebie jak właściciela, jest zasadniczym elementem posiadania prowadzącego do zasiedzenia.

O posiadaniu samoistnym nie świadczy sama tylko długotrwałość posiadania, która nie jest kryterium odróżniającym posiadanie samoistne od zależnego. Posiadanie prowadzące do zasiedzenia musi mieć charakter władania rzeczą z zamiarem posiadania jej dla siebie.

Zaznaczyć należy, iż posiadania nie traci się ani przez przejściową utratę, pod warunkiem jego przywrócenia, ani przez przemijającą przeszkodę, która nie przerywa ciągłości.

Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 7 kwietnia 1994 r., III CRN 18/94, LexPolonica nr 2534049, zwrócił uwagę na to, że posiadacz może w stosunku do rzeczy przejściowo nie wykonywać władztwa i na skutek tego nie traci jej posiadania. Istotne bowiem jest nie to, czy posiadacz wykonuje względem rzeczy konkretne czynności, lecz to, czy ma możliwość ich wykonywania bez potrzeby wytaczania np. powództwa o przywrócenie posiadania. Występowanie tej możliwości przesądza o istnieniu posiadania. Faktyczne władztwo charakteryzujące posiadanie samoistne wchodzi w grę wówczas, gdy określona osoba znajduje się w sytuacji, która pozwala jej na korzystanie z rzeczy, i to w taki sposób, jakby była ona jej własnością.

Tak więc, sąd może uznać, iż Pan nabył własność spornej działki przez zasiedzenie, jeżeli zostaną udowodnione wszelkie okoliczności do tego niezbędne.

Przed dniem 1 października 1990 r. wyłączone było zasiedzenie nieruchomości państwowych, jednakże zgodnie z art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny, co do osób, które były posiadaczami samoistnymi takich nieruchomości przed dniem 1 października 1990 r. kodeksowe terminy ulegają skróceniu o czas trwania tego posiadania, lecz nie więcej niż o połowę, czyli nie więcej niż o dziesięć i piętnaście lat.

W orzeczeniu z dnia 16 kwietnia 2008 r. V CSK 532/07 Sąd Najwyższy wyjaśnił, że skróceniu według art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny podlega ustawowy termin zasiedzenia, a nie czas posiadania w okresie, kiedy możliwość zasiedzenia nieruchomości będącej przedmiotem własności państwowej była wyłączona. Nadto w postanowieniu z dnia 10 lipca 2009 r. II CSK 69/09 Sąd Najwyższy przyjął, że doliczenie czasu posiadania poprzednika ma także zastosowanie przy skróconym okresie posiadania potrzebnego do zasiedzenia na podstawie cytowanego wyżej art. 10 ustawy z dnia 28 lipca 1990 r. (Dz. U. Nr 55, poz. 321) o zmianie ustawy – Kodeks cywilny.

Mógł Pan więc najwcześniej nabyć własność przez zasiedzenie 10 października 2005 r., oczywiście jeżeli podczas biegu terminu zasiedzenia cały czas wykonywał swoje uprawnienia właścicielskie (spełnił przesłanki, o których wspomniałem wcześniej).

------------------

Opis sprawy ze stycznia 2015 r.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Przejęcie reszty współwłasności przez zasiedzenie

W 1979 r. moi dziadkowie za mienie pozostawione poza PRL w ramach repatriacji otrzymali od państwa nieruchomość. Po ich śmierci ich ośmioro dzieci, w tym moja matka, odziedziczyli spadek. W latach osiemdziesiątych dwójka z nich wyjechała za granicę i nie ma z nimi żadnego kontaktu (prawdopodobnie nie żyją, nie mają też potomków). Mój partner w 1995 r. kupił od pozostałych właścicieli większą część nieruchomości i jest jej posiadaczem w 6/8. Później przepisał to naszemu dziecku. Od początku pokrywamy wszystkie opłaty w całości. Czy syn może starać się o zasiedzenie reszty współwłasności, skoro dwóch spadkobierców na 99% nie żyje i nie ma z nimi żadnego kontaktu od 35 lat? Co robić?

Właściciel po latach upomniał się o nieruchomość i chce ją sprzedać, czy doszło do zasiedzenia?

Od blisko 40 lat mieszkam w domu prywatnym. Początkowo mój ojciec opiekował się tym domem. Po jego śmieci właściciele zaprzestali się w ogóle domem interesować. Ja wraz z rodziną opłacałam podatek od nieruchomości, przeprowadzałam remonty (w tym dachu, wymiana stolarki okiennej). Przynależny do domu ogórek także znajdował się pod naszą opieką i nadzorem. Właśnie zgłosił się do nas pośrednik i oznajmił, że reprezentuje właściciela tej nieruchomości i że jest ona na sprzedaż. Oferował nam kupno tego domu, a to jest niemożliwe w związku z kosztami. Chciałabym się dowiedzieć, czy nie doszło w naszym wypadku do zasiedzenia? Co możemy zrobić?

Zasiedzenie udziału w drodze

W 1970 roku rodzice kupili nieruchomość. Działka była oddzielona od domu drogą (inną działką) tzw. a. Płaciliśmy podatek za jej połowę. Ostatnio okazało się, że jej właścicielem sąsiad (z którym jej używaliśmy) jest właścicielem – tak określił sąd, bo były błędy w KW. Czy jest możliwość zasiedzenia udziału w tej drodze?

Pomysł na wybronienie się przed sprawą sądową

Jestem w 2/3 właścicielem domu po mojej prababce zmarłej w 1959 r. W księdze należy do niej ciągle 1/3. Jestem tutaj zameldowany od dziecka, ale 30 lat pracowałem we Włoszech. Od 4 lat remontuję ten dom i chcę w nim zamieszkać. Jak wybronić się przed sprawą sądową, którą założyła jakaś krewna domagająca się swojej cząstki nieruchomości? Czy mogę starać się o zasiedzenie?

Umowa kupna sprzed lat, niepotwierdzona aktem notarialnym

Moi rodzice posiadają posiadłość, na którą maja tylko akt kupna od poprzedniej właścicielki (z 1986 r.), niepotwierdzony aktem notarialnym, posiadłość była zakupiona przez matkę mego ojca i na umowie jest jej nazwisko. Matka mego ojca już nie żyje i oczywiście nic nie było zrobione, żeby przepisać działkę na mego ojca notarialnie. Czy jest możliwość wyjaśnienia tej sprawy i jakich kosztów mam się spodziewa?

Jak uregulować stan prawny rodzinnej nieruchomości?

Miesiąc temu zmarła moja mama, 14 lat temu ojciec. Jest nas troje rodzeństwa. Moi rodzice 59 lat temu kupili od stryja mamy działkę w mieście ok. 1000 m2 na umowę, pamiętam to pismo, widziałam je w dokumentach. Rodzice pobudowali 1 duży pokój i ze mną 6-miesięcznym dzieckiem tam się wprowadzili. Następnie dobudowali drugi pokój, kuchnię i werandę (łącznie ok. 78 m), podłączono im prąd w 1964/65 r., obecnie jest tam również gaz i woda (od kilkunastu lat). Rodzice opłacali podatki, płacili rachunki za prąd, wodę, gaz. Nie wiem, czy w domu mamy są jakieś umowy, ale na pewno nie ma księgi wieczystej i żadnych planów na budowę domu, kiedyś tak ludzie budowali. Nie wiem też, czy zachował się ten stary dokument zakupu działki. Jak uregulować teraz stan prawny tej naszej rodzinnej nieruchomości? Od czego zacząć?

Zasiedzenie starego motocykla

Pięć lat temu został na mnie przepisany dom, którego jestem aktualnie właścicielem. W piwnicy tego domu jest motocykl z 1962 r. Nie posiadam od niego żadnych papierów, które zaginęły w latach 80-tych, kiedy mój ojciec nim jeszcze jeździł. W miejscowym urzędzie komunikacyjnym jest tylko notatka, że motor ten został wprowadzony do rejestru bez jakiegokolwiek nazwiska właściciela. Jak zabrać się do sprawy o zasiedzenie ruchomości?

 



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »