Kategoria: Zasiedzenie

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zasiedzenie w dobrej i złej wierze

Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2016-04-11

Czy mogę liczyć na zasiedzenie nieruchomości w sytuacji, gdy po okresie 23 lat samoistnego posiadania w dobrej wierze rodzice i rodzeństwo uznawali mnie za właściciela? Ostatnio rodzeństwo zmieniło zdanie i uważają, że oni również są współwłaścicielami tego gruntu.

Izabela Nowacka-Marzeion

»Wybrane opinie klientów

Otrzymałam odpowiedź satysfakcjonującą, niestety, urząd, w którym toczy się sprawa, ma swoją własną interpretację na każdy dowód składany przez właścicieli przeciwko lokatorom. Generalnie wszyscy już wiemy z toku naszej sprawy, że prawo polskie broni niechcianych lokatorów, a utrudnia życie właścicielom. Prawo powinno być po stronie właściciela, jak w wielu krajach europejskich, gdzie ceni się własność prywatną.
Maria
Jestem bardzo zadowolona z usług bardzo szybka odpowiedź i nie drogi w porównaniu z innymi radcami
Teresa, 54 lata
Skorzystałam z Państwa opinii, gdyż znajdowałam różne komentarze i zdania prawników na temat przeze mnie poruszany. Uzyskana od Państwa opinia pokrywała się ze zdaniem jaki miałam nt temat. Dziękuję zatem za szybką reakcję a tym samym nadspodziewanie szybką odpowiedź.
Barbara, ekonomista
Merytoryczne szybkie porady bez wychodzenia z domu, akceptowalna cena.
Andrzej, 68 lat, technik lotniczy
Ten serwis to dogodna alternatywa dla wizyty w kancelarii prawnej. Dziękuję za pomoc.
Krzysztof

Niestety, ale nie może się Pan uznać za posiadacza w dobrej wierze.

Nie jest istotne, że pozostali tolerowali Pana zachowanie, Pana posiadanie. Istotne jest, że Pan miał świadomość, że użytkuje cudzy grunt.

Nabycie prawa własności nieruchomości następuje po upływie dwudziestu lub trzydziestu lat od uzyskania posiadania prowadzącego do zasiedzenia (art. 172 Kodeksu cywilnego). Długość terminu zasiedzenia uzależniona jest od tego, czy w chwili objęcia nieruchomości w posiadanie posiadacz był w dobrej, czy też w złej wierze.

Bieg terminu zasiedzenia rozpoczyna się w dniu, w którym nastąpiło objęcie nieruchomości w posiadanie samoistne prowadzące do zasiedzenia. Kończy się natomiast z upływem dnia, który datą odpowiada początkowemu dniowi terminu – a więc dniowi objęcia w posiadanie samoistne (art. 112 Kodeksu cywilnego).

Istnienie po stronie samoistnego posiadacza dobrej wiary nie stanowi przesłanki nabycia przez zasiedzenie prawa własności nieruchomości, prawa użytkowania wieczystego ani służebności. Pomimo tego, dobra wiara ma istotne znaczenie praktyczne dla nabycia praw dotyczących nieruchomości w drodze zasiedzenia. Zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego, samoistny posiadacz nieruchomości nabywa jej własność w drodze zasiedzenia po upływie dwudziestu lat, jeśli uzyskał samoistne posiadanie będąc w dobrej wierze; jeśli natomiast uzyskał posiadanie w złej wierze nabywa własność po upływie trzydziestu lat. Oznacza to, że istnienie dobrej lub złej wiary w chwili uzyskania posiadania samoistnego determinuje długość terminu zasiedzenia. Znaczenie dla oceny dobrej wiary ma wyłącznie chwila uzyskania posiadania samoistnego. Bez znaczenia dla długości terminu zasiedzenia pozostaje natomiast okoliczność, czy samoistny posiadacz pozostawał w dobrej, czy też w złej wierze podczas biegu terminu zasiedzenia.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

W literaturze i orzecznictwie przyjmuje się – w najogólniejszym ujęciu – że dobra wiara polega na istnieniu po stronie określonego podmiotu błędnego, lecz usprawiedliwionego przekonania o przysługującym mu prawie. W dobrej wierze jest zatem osoba, która błędnie sądzi, że przysługuje jej pewne prawo, a jej przekonanie usprawiedliwione jest okolicznościami konkretnego stanu faktycznego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 1971 r., III CR 302/71, „Nowe Prawo”, 1973 r., nr 4, s. 580-582). Złą wiarę przypisać natomiast należy osobie, która bądź to wie, że nie przysługuje jej określone prawo, bądź to nie wie o tym, lecz brak jest podstaw do usprawiedliwienia tej niewiedzy, a zatem w złej wierze jest także osoba, która – w świetle okoliczności konkretnego przypadku – powinna wiedzieć o braku swego uprawnienia.

W literaturze i orzecznictwie problematyka wykładni pojęcia dobrej wiary na gruncie przepisów dotyczących zasiedzenia stanowiła w przeszłości nader kontrowersyjną kwestię. Wątpliwości wzbudzało zagadnienie oceny okoliczności mogących stanowić usprawiedliwienie dla braku wiedzy o przysługującym prawie. Innymi słowy, brak było jednomyślności co do tego, kiedy błędne przekonanie określonej osoby o tym, że przysługuje jej prawo własności, prawo użytkowania wieczystego lub służebność gruntowa jest usprawiedliwione, a kiedy nie jest. W praktyce źródłem wątpliwości było w pierwszym rzędzie zagadnienie sprowadzające się do pytania, czy jako samoistny posiadacz w dobrej wierze może być traktowana osoba, która objęła nieruchomość we władanie na podstawie umowy zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, a więc umowy nieważnej. W tej mierze zarysowały się dwa zasadnicze stanowiska. W dużym uproszczeniu, według tzw. stanowiska zliberalizowanego, jako samoistny posiadacz w dobrej wierze traktowany mógł być – w pewnych okolicznościach – również nieformalny nabywca nieruchomości. Pogląd taki odrzucali zwolennicy stanowiska tradycyjnego, podnosząc, że okoliczności usprawiedliwiające błędne przekonanie o przysługującym prawie nie mogą pozostawać w sprzeczności z normami prawnymi, przewidującymi wymóg formy aktu notarialnego dla umowy zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości i umowy przenoszącej własność nieruchomości.

Wydaje się, iż powyższym kontrowersjom kres położyła wypowiedziana przez Sąd Najwyższy zasada prawna (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNC 1992 r., nr 4, poz. 48), w której sąd jednoznacznie opowiedział się za tradycyjnym rozumieniem dobrej wiary, wyłączającym możliwość uznania za będącego w dobrej wierze nieformalnego nabywcy nieruchomości. Z praktycznego punktu widzenia, istotną regulację dla omawianych zagadnień zawiera art. 7 Kodeksu cywilnego. Przepis ten formułuje domniemanie dobrej wiary. A zatem osoba twierdząca, że samoistny posiadacz pozostawał w złej wierze w chwili objęcia nieruchomości we władanie, musi swoje twierdzenie udowodnić.

Nie miał Pan podstaw do przyjęcia, iż jest Pan jedynym właścicielem nieruchomości. Potrzeba Panu 30 lat do zasiedzenia.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »