Kategoria: Zasiedzenie

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Zasiedzenie w dobrej i złej wierze

Autor: Izabela Nowacka-Marzeion • Opublikowane: 2016-04-11

Czy mogę liczyć na zasiedzenie nieruchomości w sytuacji, gdy po okresie 23 lat samoistnego posiadania w dobrej wierze rodzice i rodzeństwo uznawali mnie za właściciela? Ostatnio rodzeństwo zmieniło zdanie i uważają, że oni również są współwłaścicielami tego gruntu.

Izabela Nowacka-Marzeion

»Wybrane opinie klientów

Uczciwe podejście do klienta, dziękuję. Z wyrazami szacunku.
Krzysztof, 69 lat, inż., emeryt.
Dobra i fachowa i zrozumiała odpowiedź.
Wiesław, 62 lata, fotograf
Bardzo szybka i treściwa odpowiedź
Sandra
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę teraz czytać to \"ze zrozumieniem\".
Lena, sekretarka, 41 lat
Bardzo dziękuję
Barbara
Szybko i profesjonalnie. Dziękuję
Michał, socjolog, 45 lat
Po otrzymaniu wyceny pomyślałam - hmmm drogo. Jednakże szybko zmieniłam zdanie gdy tylko otrzymałam odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz szybka szczegółowa, czytelna i zrozumiała. Wątpliwości wyjaśniane błyskawicznie. Pani Kasiu dziękuje, pozdrawiam
Justyna
Jestem bardzo zadowolona, zaskoczona szybkością, ciesze się, że mogłam zadać pytania dodatkowe.
Małgorzata, 34 lata, biolog
Bardzo dziękuję za szybką konkretną odpowiedź. Jestem zadowolona z Państwa pomocy.
Małgorzata, nauczyciel, 57 lat
Szybka reakcja panelu eporady24 w sytuacji , gdzie odpowiedź na miliony pytań rodzących się w głowie a czas w danym momencie jest cenniejszy od sztabki złota :-) 
 
Barbara
Odpowiedź pojawiła się szybko i była wyczerpującą i spersonalizowana. Cena zaskakująco niska. Świetnie działający serwis, wygodne sposoby płatności, wszystko fantastycznie zorganizowane. Z góry wiadomo ile się zapłaci, więc nie ma obaw, że konsultacja będzie kosztowna. Każdemu polecam, zwłaszcza jak ktoś ceni sobie możliwość załatwiania spraw mejlowo i sprawnie.
Emilia, 25 lat, farmaceuta
Bardzo dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) pozdrawiam
Joanna, mgr ekonomii, 46 lat
Bardzo solidny i szybki serwis 7 dni w tygodniu, zwłaszcza dla kogoś kto przebywa za granica.
Artur
Wszystko super. Serdecznie polecam. Dziękuję za wyczerpującą poradę.
Marian, 61 lat
Wyczerpująca ocena. Bardzo szybka. Dobra cena.
Maria
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Jest ona dla mnie zrozumiała i czytelna. 
Barbara
Dziękuję za wyczerpującą informacje i krótki czas oczekiwania na odpowiedź co często ma istotne znaczenie. 
Wiesław, lekarz, 58 lat
Opinia jest bardzo wyczerpująca, dokładna, obszerna, a prawnik wykazał się doskonałą znajomością psychiki i wczuł się w sytuację klienta. W analizie otrzymałam odpowiedzi nawet na niezadane jeszcze pytania. Odpowiedź na zapytanie otrzymałam bardzo szybko. Bardzo dziękuję i polecam tę formę porad prawnych.
Magdalena, 58 lat, nauczyciel
Profesjonalnie i szybko i niedrogo. 
Teresa, 60 lat
Polecam bardzo pomocna strona.
Adam, fizjoterapeuta, 28 lat
Bardzo dziękuję za bardzo szybką i klarowną odpowiedź. Szkoda, że przepisy prawa, w opisanej sytuacji, nie ujmują problemu na tyle jednoznacznie, że mógłbym mieć pewność jak sprawy się potoczą. 
Wojciech, elektronik, 72 lata
Odpowiedzi są wyczerpujące. Polecam
Małgorzata, 56 lat
Wszechstronna analiza problemu, wysoki poziom wiedzy eksperckiej, dostępność usługi także w dni ustawowo wolne od pracy
Jacek, przesiębiorca
Szybko. Sprawnie. Wyczerpująco.
Krzysztof
W moim przekonaniu podawanie art i paragrafów w danej sprawie bardzo dobrze objaśnia sprawę bo można się na nie powołać. Po za tym otrzymałam wskazowki o moich prawach i jak mogę wpływać na przebieg swojej sprawy.
Genowefa
Bardzo dziękuję po raz kolejny za profesjonalną pomoc i cierpliwość.
Przemysław
Dziękuję za wyczerpujacą odpowiedz, która bardzo pomogła.
Anna
Dziękuję za szybką, wyczerpującą odpowiedź na nurtujące mnie wątpliwości. Korzystałam już z usług Państwa Firmy jestem bardzo usatysfakcjonowana. Polecam Państwa usługi .
Halina, ekonomista
Jak dla mnie usługa została wykonana z prawdziwym profesjonalizmem i bardzo po ludzku. Nie czułam się jak petent tylko jak człowiek któremu poświęcono czasu tyle ile potrzebowałam. Informacje zostały przekazane w sposób przystępny, jasny i cierpliwy. 
Dorota, ekonomista, 62 lata
Jestem pod dużym wrażeniem. Wiedza, duży wkład pracy, cena - bardzo uczciwe. 
Jacek

Niestety, ale nie może się Pan uznać za posiadacza w dobrej wierze.

Nie jest istotne, że pozostali tolerowali Pana zachowanie, Pana posiadanie. Istotne jest, że Pan miał świadomość, że użytkuje cudzy grunt.

Nabycie prawa własności nieruchomości następuje po upływie dwudziestu lub trzydziestu lat od uzyskania posiadania prowadzącego do zasiedzenia (art. 172 Kodeksu cywilnego). Długość terminu zasiedzenia uzależniona jest od tego, czy w chwili objęcia nieruchomości w posiadanie posiadacz był w dobrej, czy też w złej wierze.

Bieg terminu zasiedzenia rozpoczyna się w dniu, w którym nastąpiło objęcie nieruchomości w posiadanie samoistne prowadzące do zasiedzenia. Kończy się natomiast z upływem dnia, który datą odpowiada początkowemu dniowi terminu – a więc dniowi objęcia w posiadanie samoistne (art. 112 Kodeksu cywilnego).

Istnienie po stronie samoistnego posiadacza dobrej wiary nie stanowi przesłanki nabycia przez zasiedzenie prawa własności nieruchomości, prawa użytkowania wieczystego ani służebności. Pomimo tego, dobra wiara ma istotne znaczenie praktyczne dla nabycia praw dotyczących nieruchomości w drodze zasiedzenia. Zgodnie z art. 172 Kodeksu cywilnego, samoistny posiadacz nieruchomości nabywa jej własność w drodze zasiedzenia po upływie dwudziestu lat, jeśli uzyskał samoistne posiadanie będąc w dobrej wierze; jeśli natomiast uzyskał posiadanie w złej wierze nabywa własność po upływie trzydziestu lat. Oznacza to, że istnienie dobrej lub złej wiary w chwili uzyskania posiadania samoistnego determinuje długość terminu zasiedzenia. Znaczenie dla oceny dobrej wiary ma wyłącznie chwila uzyskania posiadania samoistnego. Bez znaczenia dla długości terminu zasiedzenia pozostaje natomiast okoliczność, czy samoistny posiadacz pozostawał w dobrej, czy też w złej wierze podczas biegu terminu zasiedzenia.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

W literaturze i orzecznictwie przyjmuje się – w najogólniejszym ujęciu – że dobra wiara polega na istnieniu po stronie określonego podmiotu błędnego, lecz usprawiedliwionego przekonania o przysługującym mu prawie. W dobrej wierze jest zatem osoba, która błędnie sądzi, że przysługuje jej pewne prawo, a jej przekonanie usprawiedliwione jest okolicznościami konkretnego stanu faktycznego (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 7 maja 1971 r., III CR 302/71, „Nowe Prawo”, 1973 r., nr 4, s. 580-582). Złą wiarę przypisać natomiast należy osobie, która bądź to wie, że nie przysługuje jej określone prawo, bądź to nie wie o tym, lecz brak jest podstaw do usprawiedliwienia tej niewiedzy, a zatem w złej wierze jest także osoba, która – w świetle okoliczności konkretnego przypadku – powinna wiedzieć o braku swego uprawnienia.

W literaturze i orzecznictwie problematyka wykładni pojęcia dobrej wiary na gruncie przepisów dotyczących zasiedzenia stanowiła w przeszłości nader kontrowersyjną kwestię. Wątpliwości wzbudzało zagadnienie oceny okoliczności mogących stanowić usprawiedliwienie dla braku wiedzy o przysługującym prawie. Innymi słowy, brak było jednomyślności co do tego, kiedy błędne przekonanie określonej osoby o tym, że przysługuje jej prawo własności, prawo użytkowania wieczystego lub służebność gruntowa jest usprawiedliwione, a kiedy nie jest. W praktyce źródłem wątpliwości było w pierwszym rzędzie zagadnienie sprowadzające się do pytania, czy jako samoistny posiadacz w dobrej wierze może być traktowana osoba, która objęła nieruchomość we władanie na podstawie umowy zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego, a więc umowy nieważnej. W tej mierze zarysowały się dwa zasadnicze stanowiska. W dużym uproszczeniu, według tzw. stanowiska zliberalizowanego, jako samoistny posiadacz w dobrej wierze traktowany mógł być – w pewnych okolicznościach – również nieformalny nabywca nieruchomości. Pogląd taki odrzucali zwolennicy stanowiska tradycyjnego, podnosząc, że okoliczności usprawiedliwiające błędne przekonanie o przysługującym prawie nie mogą pozostawać w sprzeczności z normami prawnymi, przewidującymi wymóg formy aktu notarialnego dla umowy zobowiązującej do przeniesienia własności nieruchomości i umowy przenoszącej własność nieruchomości.

Wydaje się, iż powyższym kontrowersjom kres położyła wypowiedziana przez Sąd Najwyższy zasada prawna (uchwała składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNC 1992 r., nr 4, poz. 48), w której sąd jednoznacznie opowiedział się za tradycyjnym rozumieniem dobrej wiary, wyłączającym możliwość uznania za będącego w dobrej wierze nieformalnego nabywcy nieruchomości. Z praktycznego punktu widzenia, istotną regulację dla omawianych zagadnień zawiera art. 7 Kodeksu cywilnego. Przepis ten formułuje domniemanie dobrej wiary. A zatem osoba twierdząca, że samoistny posiadacz pozostawał w złej wierze w chwili objęcia nieruchomości we władanie, musi swoje twierdzenie udowodnić.

Nie miał Pan podstaw do przyjęcia, iż jest Pan jedynym właścicielem nieruchomości. Potrzeba Panu 30 lat do zasiedzenia.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z zasiedzeniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Przejęcie reszty współwłasności przez zasiedzenie

W 1979 r. moi dziadkowie za mienie pozostawione poza PRL w ramach repatriacji otrzymali od państwa nieruchomość. Po ich śmierci ich ośmioro dzieci, w tym moja matka, odziedziczyli spadek. W latach osiemdziesiątych dwójka z nich wyjechała za granicę i nie ma z nimi żadnego kontaktu (prawdopodobnie nie żyją, nie mają też potomków). Mój partner w 1995 r. kupił od pozostałych właścicieli większą część nieruchomości i jest jej posiadaczem w 6/8. Później przepisał to naszemu dziecku. Od początku pokrywamy wszystkie opłaty w całości. Czy syn może starać się o zasiedzenie reszty współwłasności, skoro dwóch spadkobierców na 99% nie żyje i nie ma z nimi żadnego kontaktu od 35 lat? Co robić?

Właściciel po latach upomniał się o nieruchomość i chce ją sprzedać, czy doszło do zasiedzenia?

Od blisko 40 lat mieszkam w domu prywatnym. Początkowo mój ojciec opiekował się tym domem. Po jego śmieci właściciele zaprzestali się w ogóle domem interesować. Ja wraz z rodziną opłacałam podatek od nieruchomości, przeprowadzałam remonty (w tym dachu, wymiana stolarki okiennej). Przynależny do domu ogórek także znajdował się pod naszą opieką i nadzorem. Właśnie zgłosił się do nas pośrednik i oznajmił, że reprezentuje właściciela tej nieruchomości i że jest ona na sprzedaż. Oferował nam kupno tego domu, a to jest niemożliwe w związku z kosztami. Chciałabym się dowiedzieć, czy nie doszło w naszym wypadku do zasiedzenia? Co możemy zrobić?

Jak przejąć działkę użytkowaną od 40 lat?

Od 40 lat użytkuję działkę przylegającą do mojego ogrodu. Należała do wuja, który niedawno zmarł. Obiecał mi dać tę działkę, mam całą dokumentację nieruchomości. Od początku, tj. od 45 lat, działkę użytkowali i opłacali moi rodzice, później (czyi po 5 latach) – ja. Czy mogę przejąć zgodnie z prawem tę działkę?

Zasiedzenie udziału w drodze

W 1970 roku rodzice kupili nieruchomość. Działka była oddzielona od domu drogą (inną działką) tzw. a. Płaciliśmy podatek za jej połowę. Ostatnio okazało się, że jej właścicielem sąsiad (z którym jej używaliśmy) jest właścicielem – tak określił sąd, bo były błędy w KW. Czy jest możliwość zasiedzenia udziału w tej drodze?

Pomysł na wybronienie się przed sprawą sądową

Jestem w 2/3 właścicielem domu po mojej prababce zmarłej w 1959 r. W księdze należy do niej ciągle 1/3. Jestem tutaj zameldowany od dziecka, ale 30 lat pracowałem we Włoszech. Od 4 lat remontuję ten dom i chcę w nim zamieszkać. Jak wybronić się przed sprawą sądową, którą założyła jakaś krewna domagająca się swojej cząstki nieruchomości? Czy mogę starać się o zasiedzenie?

Umowa kupna sprzed lat, niepotwierdzona aktem notarialnym

Moi rodzice posiadają posiadłość, na którą maja tylko akt kupna od poprzedniej właścicielki (z 1986 r.), niepotwierdzony aktem notarialnym, posiadłość była zakupiona przez matkę mego ojca i na umowie jest jej nazwisko. Matka mego ojca już nie żyje i oczywiście nic nie było zrobione, żeby przepisać działkę na mego ojca notarialnie. Czy jest możliwość wyjaśnienia tej sprawy i jakich kosztów mam się spodziewa?

Zajmowanie domu rodziców żony

Zajmujemy dom rodziców żony od 1978 r. Teściowie zmarli odpowiednio w 1985 i 2007 r. Nie zostawili testamentu. Od początku zamieszkiwania tu opłacamy wszystkie rachunki. Rodzeństwo żony mieszka gdzie indziej. Czy możemy liczyć na zasądzenie zasiedzenia?

Uzupełnienie braków formalnych we wniosku o zasiedzenie nieruchomości

Złożyłem wniosek o zasiedzenie nieruchomości i otrzymałem z sądu wezwanie do uzupełnienia braków formalnych, tj. m.in. podanie danych i adresów spadkobierców. W odpowiedzi zaznaczyłem, że nie znam spadkobierców. Brak danych o spadkobiercach i brak doręczenia odpisów wniosków rzekomym spadkobiercom jest przyczyną wydania przez sąd rejonowy zarządzenia zwrotu wniosku, gdyż nie uzupełniłem braków formalnych. Od orzeczenia przysługuje mi zażalenie. Czy jest sens go składać, gdyż nie mam wiedzy na temat spadkobierców? Czy przysługuje mi zwrot wpłaty za złożenie wniosku?



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »