Solidarność dłużników
Każdy z dłużników solidarnych odpowiada za całość długu — wierzyciel może żądać zapłaty od dowolnego. Po spłacie dłużnik ma roszczenie regresowe. art. 366 K.c.
Solidarność dłużników (art. 366 K.c.) polega na tym, że wierzyciel może według swego wyboru żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, aż do pełnego zaspokojenia wierzytelności. Spełnienie świadczenia przez jednego dłużnika zwalnia pozostałych wobec wierzyciela. Solidarność nie domniemywa się — musi wynikać z ustawy lub z czynności prawnej (np. umowy, poręczenia). Dłużnik, który spłacił dług w całości lub w części przekraczającej swój udział, nabywa roszczenie regresowe do współdłużników — każdy odpowiada w równych częściach, chyba że z umowy lub z przepisów wynika inny podział. Zarzuty przysługujące dłużnikowi osobiście (np. potrącenie jego własnej wierzytelności) może on podnieść tylko we własnym imieniu; zarzuty wspólne (np. nieważność umowy) działają na korzyść wszystkich. Zwolnienie z długu jednego dłużnika przez wierzyciela nie zwalnia pozostałych, chyba że wierzyciel wyraźnie tak postanowił. Solidarność dłużników jest instytucją wzmacniającą pozycję wierzyciela i ograniczającą ryzyko niewypłacalności.
PrzykładAdam i Bartosz zawarli w marcu 2024 r. z bankiem umowę kredytu inwestycyjnego na kwotę 300 000 zł, odpowiadając solidarnie za spłatę całości zobowiązania. Harmonogram przewidywał 60 miesięcznych rat po 5 500 zł. Po roku Bartosz ogłosił upadłość konsumencką i zaprzestał spłat. Bank — korzystając z uprawnienia wynikającego z art. 366 K.c. — wypowiedział umowę kredytu i skierował całość pozostałego zadłużenia wynoszącego 240 000 zł wyłącznie do Adama jako dłużnika solidarnego. Adam spłacił bankowi całą kwotę w grudniu 2025 r., nie chcąc dopuścić do wpisania go do rejestru dłużników. Na podstawie art. 376 K.c. nabył tym samym roszczenie regresowe do Bartosza o zwrot połowy spłaconej kwoty, czyli 120 000 zł. Ponieważ postępowanie upadłościowe Bartosza było w toku, Adam zgłosił swoją wierzytelność regresową do masy upadłości. Syndyk uznał wierzytelność na liście, jednak z uwagi na szczupłość majątku upadłego Adam odzyskał jedynie 30 000 zł — pozostałe 90 000 zł pozostało niezaspokojone. Choć solidarność chroniła wierzyciela — bank — w pełni, Adam jako współdłużnik poniósł faktyczny ciężar cudzie długu ponad swój udział.
Zobacz też: dłużnik · solidarność wierzycieli