Zapytaj prawnika ›

Zespół prawników

Specjaliści z różnych dziedzin prawa

Zadaj pytanie prawnikowi

(bezpłatna wycena)

Wycena do 2 godzin

(w większości przypadków do 1 h)

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Zadanie pytania nic Cię nie kosztuje

Poznanie wyceny do niczego nie zobowiązuje

Chcę zapytać prawnika

(bezpłatna wycena)

Dziura w drodze i uszkodzenie auta

• Stan prawny na: 2026-05-18

Jeżeli auto zostało uszkodzone po wjechaniu w dziurę na drodze albo na zjeździe do stacji paliw, kluczowe jest ustalenie, kto odpowiadał za utrzymanie dokładnego miejsca zdarzenia. Sama wymiana pism między zarządcą drogi i ubezpieczycielem stacji nie zamyka poszkodowanemu drogi do odszkodowania.

W praktyce trzeba zebrać dowody, ustalić granice drogi, pasa drogowego i zjazdu, wezwać właściwy podmiot do zapłaty, a gdy nadal trwa przerzucanie odpowiedzialności – rozważyć pozew.


Masz podobny problem prawny?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Opisz sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Dziura w drodze i uszkodzenie auta
Najważniejsze:
  • Odpowiedzialność zależy od tego, czy dziura znajdowała się w jezdni drogi publicznej, w pasie drogowym, na zjeździe czy już na terenie stacji paliw.
  • Za utrzymanie drogi odpowiada co do zasady jej zarządca, natomiast utrzymanie zjazdu obciąża właściciela lub użytkownika gruntu przyległego.
  • Trzeba wykazać trzy elementy: szkodę, zawinione zaniedbanie oraz normalny związek przyczynowy między dziurą a uszkodzeniem auta.
  • Notatka policyjna, zdjęcia, mapka geodezyjna, kosztorys naprawy i korespondencja z ubezpieczycielami są ważnymi dowodami.
  • Jeżeli podmioty przerzucają odpowiedzialność, warto wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty i rozważyć pozew przeciwko właściwie ustalonemu podmiotowi lub jego ubezpieczycielowi.

Kto odpowiada za dziurę w drodze lub na zjeździe?

W sprawach o uszkodzenie samochodu przez dziurę w nawierzchni najważniejsze jest ustalenie nie tylko tego, że szkoda powstała, ale przede wszystkim tego, kto miał obowiązek utrzymywać konkretny fragment nawierzchni w należytym stanie.

Jeżeli dziura znajdowała się w jezdni drogi krajowej, odpowiedzialność może ponosić zarządca drogi. W przypadku dróg krajowych jest to co do zasady Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, z wyjątkami wynikającymi z przepisów o drogach publicznych. Jeżeli jednak uszkodzenie nastąpiło na zjeździe do stacji paliw, trzeba odrębnie zbadać, czy był to jeszcze fragment drogi publicznej, zjazd, czy teren należący do przedsiębiorcy prowadzącego stację.

Ma to duże znaczenie, ponieważ ustawa o drogach publicznych rozróżnia obowiązki zarządcy drogi oraz obowiązki właściciela lub użytkownika gruntu przyległego. Utrzymywanie zjazdów, w tym znajdujących się pod nimi przepustów, obciąża zasadniczo właścicieli lub użytkowników gruntów przyległych do drogi. Nie można więc automatycznie przyjąć, że skoro zdarzenie nastąpiło przy drodze krajowej, to zawsze odpowiada wyłącznie zarządca tej drogi.

Notatka policyjna jest bardzo pomocna, ale zwykle nie przesądza jeszcze o odpowiedzialności cywilnej. Policja dokumentuje przebieg zdarzenia, miejsce, uszkodzenia i ewentualne okoliczności, natomiast spór o to, kto miał obowiązek naprawić nawierzchnię, wymaga najczęściej analizy map, granic pasa drogowego, dokumentacji zjazdu i ewentualnych decyzji administracyjnych.

Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Jak ustalić właściwy podmiot?

W pierwszej kolejności warto ustalić dokładny punkt zdarzenia. Nie wystarczy ogólne stwierdzenie, że było to „przy stacji” albo „na drodze krajowej”. W sporze z ubezpieczycielem lub w sądzie liczy się to, gdzie znajdowała się dziura: na jezdni, na poboczu, w obrębie zjazdu, na wewnętrznej drodze stacji paliw czy na działce należącej do innego podmiotu.

Praktycznie należy zebrać:

  • notatkę policyjną lub informację o interwencji,
  • zdjęcia miejsca zdarzenia, najlepiej z szerszym ujęciem terenu, znaków, wjazdu i punktów orientacyjnych,
  • zdjęcia uszkodzeń auta,
  • kosztorys naprawy, fakturę albo opinię warsztatu,
  • mapkę z ewidencji gruntów lub wypis z rejestru gruntów dotyczący działki, na której znajduje się sporny fragment,
  • pisma od zarządcy drogi, stacji paliw i ubezpieczycieli,
  • ewentualne dane świadków.

Najbardziej praktycznym krokiem jest wystąpienie do właściwego urzędu gminy, miasta albo starostwa o informację geodezyjną dotyczącą granic działek i pasa drogowego. Można też pomocniczo korzystać z map elektronicznych, ale w sporze dowodowym większe znaczenie ma dokument urzędowy albo wypis i wyrys z ewidencji.

Jeżeli z dokumentów wynika, że szkoda powstała w obrębie zjazdu, trzeba sprawdzić, kto jest właścicielem lub użytkownikiem gruntu, do którego zjazd prowadzi. Jeżeli natomiast dziura znajdowała się w jezdni drogi publicznej, należy ustalić właściwego zarządcę drogi.

Podstawa roszczenia o odszkodowanie

Roszczenie o naprawienie szkody opiera się najczęściej na zasadach odpowiedzialności deliktowej. Zgodnie z art. 415 Kodeksu cywilnego: „Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia”.

W praktyce oznacza to, że poszkodowany powinien wykazać:

  • szkodę, czyli realny uszczerbek majątkowy, na przykład koszt naprawy felgi, opony, zawieszenia, geometrii kół albo holowania,
  • zawinione działanie lub zaniechanie, czyli nienależyte utrzymanie nawierzchni, brak naprawy, brak oznakowania niebezpiecznego miejsca albo brak reakcji na znany ubytek,
  • związek przyczynowy między stanem nawierzchni a uszkodzeniem pojazdu.

Znaczenie ma również art. 361 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim zobowiązany do odszkodowania odpowiada za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła, a naprawienie szkody obejmuje poniesione straty oraz utracone korzyści, jeżeli pozostają w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem.

Nie każda dziura automatycznie oznacza odpowiedzialność zarządcy lub właściciela terenu. Jeżeli ubytek powstał nagle, nie było możliwości jego wykrycia przy zachowaniu należytej staranności, a miejsce było prawidłowo kontrolowane, pozwany może bronić się brakiem winy. Z drugiej strony długotrwały, widoczny i nieoznaczony ubytek w miejscu intensywnego ruchu pojazdów zwykle wzmacnia stanowisko poszkodowanego.

Ważne: Jeżeli zarządca drogi i ubezpieczyciel stacji paliw wzajemnie odsyłają poszkodowanego, nie warto ograniczać się do dalszej nieformalnej korespondencji. Kluczowe jest uporządkowanie dowodów, ustalenie dokładnej lokalizacji szkody i skierowanie roszczenia do podmiotu, którego obowiązek utrzymania miejsca zdarzenia da się wykazać dokumentami.

Co zrobić, gdy ubezpieczyciele przerzucają odpowiedzialność?

„Spychologia” między ubezpieczycielami nie pozbawia poszkodowanego prawa do dochodzenia odszkodowania. Ubezpieczyciel odpowiada w granicach odpowiedzialności swojego klienta, dlatego jeżeli nie da się ustalić, że ubezpieczony podmiot ponosi odpowiedzialność za miejsce zdarzenia, ubezpieczyciel będzie odmawiał wypłaty.

W takiej sytuacji warto wykonać następujące kroki:

  1. Ustalić dokładne miejsce szkody na podstawie notatki policyjnej, zdjęć, map i dokumentów geodezyjnych.
  2. Ustalić status prawny miejsca – czy jest to droga publiczna, pas drogowy, zjazd, droga wewnętrzna czy teren stacji paliw.
  3. Wysłać przedsądowe wezwanie do zapłaty do podmiotu, który według dokumentów odpowiada za utrzymanie miejsca, z załączeniem dowodów i wskazaniem kwoty.
  4. Rozważyć roszczenie bezpośrednio do ubezpieczyciela, jeżeli znany jest ubezpieczyciel odpowiedzialności cywilnej danego podmiotu.
  5. Złożyć pozew, jeżeli odmowa jest podtrzymywana, a dokumenty pozwalają wykazać odpowiedzialność.

Można rozważyć pozwanie więcej niż jednego podmiotu, jeżeli z dokumentów wynika realna wątpliwość co do zakresu ich odpowiedzialności. Trzeba jednak pamiętać, że błędne oznaczenie pozwanego może skutkować przegraniem sprawy w całości albo części i obowiązkiem zwrotu kosztów procesu. Dlatego przed pozwem warto możliwie precyzyjnie ustalić, kto miał obowiązek utrzymania spornego fragmentu nawierzchni.

Jakie koszty można odzyskać?

Odszkodowanie powinno obejmować normalne następstwa zdarzenia. W typowej sprawie dotyczącej dziury w drodze można żądać zwrotu kosztów:

  • naprawy felgi, opony, zawieszenia lub innych uszkodzonych elementów,
  • holowania pojazdu, jeżeli było konieczne,
  • diagnostyki, ustawienia geometrii kół i opinii technicznej,
  • najmu pojazdu zastępczego, jeżeli był potrzebny i pozostawał w rozsądnych granicach,
  • innych wydatków pozostających w normalnym związku ze zdarzeniem.

Jeżeli naprawa została już wykonana, dowodem będzie faktura lub rachunek. Jeżeli auto nie zostało jeszcze naprawione, można oprzeć żądanie na kosztorysie, ale pozwany lub ubezpieczyciel może kwestionować wysokość kosztów. W sprawie sądowej sąd może dopuścić dowód z opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej.

Terminy i przedawnienie

Roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym przedawnia się co do zasady z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się albo przy zachowaniu należytej staranności mógł dowiedzieć się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Termin ten nie może być jednak dłuższy niż 10 lat od dnia zdarzenia wywołującego szkodę. Wynika to z art. 4421 Kodeksu cywilnego.

Kilka miesięcy od zdarzenia zwykle nie przekreśla jeszcze możliwości dochodzenia roszczenia, ale nie warto zwlekać. Im później poszkodowany rozpoczyna działania, tym trudniej wykazać stan nawierzchni w dniu zdarzenia, uzyskać nagrania z monitoringu albo potwierdzić relacje świadków.

Przykłady

Poniższe przykłady pokazują, dlaczego w sprawach o uszkodzenie auta przez zły stan nawierzchni decydujące znaczenie ma dokładne miejsce zdarzenia i obowiązek utrzymania danego fragmentu terenu.

PRZYKŁAD 1

Kierowca uszkodził felgę na głębokim ubytku znajdującym się jeszcze na jezdni drogi krajowej, przed początkiem zjazdu do stacji paliw. Zdjęcia, notatka policyjna i mapka potwierdziły, że miejsce było w pasie jezdni, a nie na zjeździe. W takiej sytuacji roszczenie należy kierować przede wszystkim do właściwego zarządcy drogi lub jego ubezpieczyciela.

PRZYKŁAD 2

Do uszkodzenia opony doszło na wjeździe prowadzącym bezpośrednio na teren stacji paliw. Dokumenty geodezyjne wykazały, że był to zjazd obsługujący nieruchomość stacji, a ubytek istniał od dłuższego czasu. W takim wariancie odpowiedzialność może obciążać właściciela lub użytkownika gruntu przyległego, jeżeli nie zapewnił należytego utrzymania zjazdu.

PRZYKŁAD 3

Poszkodowany miał tylko zdjęcie uszkodzonej felgi, ale nie sfotografował dziury ani miejsca zdarzenia. Zarządca drogi zaprzeczył, aby w tym miejscu był ubytek, a ubezpieczyciel odmówił wypłaty. Brak dowodów dotyczących nawierzchni w dniu zdarzenia może istotnie utrudnić sprawę, nawet gdy uszkodzenie pojazdu rzeczywiście powstało podczas jazdy.

FAQ

Czy muszę samodzielnie ustalić właściciela drogi lub zjazdu?

Tak, w praktyce to poszkodowany powinien wskazać, od kogo domaga się odszkodowania. Można jednak oprzeć się na dokumentach z urzędu, mapach ewidencyjnych, pismach zarządcy drogi i dokumentacji ubezpieczyciela. Im dokładniejsze ustalenia przed pozwem, tym mniejsze ryzyko skierowania roszczenia do niewłaściwego podmiotu.

Czy mogę pozwać ubezpieczyciela zamiast zarządcy lub stacji?

Jeżeli dany podmiot ma ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, poszkodowany może co do zasady dochodzić roszczenia bezpośrednio od ubezpieczyciela. Trzeba jednak wykazać, że ubezpieczony ponosi odpowiedzialność za szkodę. Sam fakt istnienia polisy nie wystarcza do wypłaty odszkodowania.

Czy notatka policyjna wystarczy do uzyskania odszkodowania?

Notatka policyjna jest ważnym dowodem, ale zwykle nie wystarcza sama w sobie. Warto uzupełnić ją zdjęciami miejsca, kosztorysem naprawy, dokumentami geodezyjnymi i korespondencją wskazującą, kto odpowiadał za utrzymanie nawierzchni.

Co zrobić, gdy każdy podmiot twierdzi, że odpowiada ktoś inny?

Należy przenieść spór z poziomu ogólnych twierdzeń na poziom dokumentów. Kluczowe są granice działek, status zjazdu, przebieg pasa drogowego oraz obowiązki wynikające z przepisów o drogach publicznych. Po zebraniu tych danych można skierować przedsądowe wezwanie do zapłaty, a następnie pozew.

Czy mogę odzyskać koszt naprawy, jeśli nie mam faktury?

Można dochodzić odszkodowania także na podstawie kosztorysu, ale faktura lub rachunek wzmacniają dowodowo wysokość roszczenia. Jeżeli pozwany kwestionuje koszt naprawy, w sądzie może być potrzebna opinia biegłego.

Czy po kilku miesiącach od zdarzenia nadal mogę działać?

Tak, kilka miesięcy zwykle nie oznacza przedawnienia roszczenia. Problemem może być jednak utrata dowodów, na przykład naprawienie dziury, brak monitoringu albo trudność w ustaleniu świadków. Dlatego im szybciej zbierzesz dokumenty i wyślesz wezwanie, tym lepiej.

Podsumowanie

W sprawie uszkodzenia felgi przez dziurę przy zjeździe na stację paliw nie wystarczy ustalić, że szkoda faktycznie powstała. Trzeba wykazać, kto odpowiadał za utrzymanie dokładnego miejsca zdarzenia, czy doszło do zaniedbania oraz czy uszkodzenie pojazdu było normalnym następstwem złego stanu nawierzchni.

Najrozsądniejszym działaniem jest uzyskanie mapy lub dokumentów geodezyjnych, zebranie pełnej dokumentacji szkody, skierowanie przedsądowego wezwania do zapłaty i dopiero potem podjęcie decyzji o pozwie. Jeżeli spór dotyczy granicy między drogą publiczną, zjazdem i terenem stacji, precyzyjne ustalenia dowodowe mogą przesądzić o wyniku sprawy.

Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?

Opisz swoją sprawę prawnikowi ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje

Źródła

Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93

Ustawa z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych

Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej  ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika - porady prawne online

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Katarzyna Bereda

O autorze: Katarzyna Bereda

Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...

>> więcej informacji o autorze


Potrzebujesz pomocy prawnika?

Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.

Zapytaj prawnika ›

Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu

Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem

Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Zadaj pytanie »