• Stan prawny na: 2026-05-21
Jeżeli firma ogrodnicza źle wykonała trawnik, a siatka przeciw kretom wystaje i uniemożliwia normalne korzystanie z ogrodu, można dochodzić roszczeń z rękojmi za wady dzieła. Brak pisemnej umowy nie przekreśla sprawy, jeśli zakres zlecenia da się wykazać SMS-ami, zdjęciami, świadkami lub innymi dowodami.
W praktyce należy najpierw udokumentować wady, wezwać wykonawcę do ich usunięcia albo złożyć oświadczenie o obniżeniu wynagrodzenia. Gdy wykonawca odmawia, pozostaje dochodzenie zapłaty przed sądem.
.jpg)
Zlecenie wykonania trawnika „od zera”, obejmujące przygotowanie terenu, położenie siatki przeciw kretom i uzyskanie określonego efektu, najczęściej będzie kwalifikowane jako umowa o dzieło. Zgodnie z art. 627 Kodeksu cywilnego przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Nie jest konieczne, aby taka umowa była zawarta na piśmie. Umowa ustna również może być skuteczna. Problemem dowodowym jest natomiast wykazanie, co dokładnie strony uzgodniły: jaki miał być zakres prac, jak miała zostać położona siatka, jaki był termin wykonania, jaka była cena i czy wykonawca zapewniał o określonej jakości prac.
W opisanej sytuacji ważne będą zwłaszcza SMS-y, korespondencja z wykonawcą, zdjęcia ogrodu przed wykonaniem prac, w trakcie prac i po ich zakończeniu, ewentualni świadkowie oraz dowód wypłaty gotówki, jeżeli istnieje. Jeżeli zapłata była gotówką i nie ma pokwitowania, nadal można dochodzić roszczeń, ale trzeba liczyć się z koniecznością wykazania wysokości zapłaconej kwoty innymi środkami dowodowymi.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Do odpowiedzialności za wady dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży. Wynika to z art. 638 Kodeksu cywilnego. Odpowiedzialność wykonawcy nie zależy wyłącznie od tego, czy działał zawinionie. Kluczowe jest to, czy wykonany efekt jest zgodny z umową i nadaje się do normalnego używania.
Pomocniczo stosuje się pojęcie wady fizycznej z art. 5561 K.c.. Wada fizyczna polega na niezgodności rzeczy z umową, w szczególności wtedy, gdy nie ma ona właściwości, które powinna mieć ze względu na cel oznaczony w umowie albo wynikający z okoliczności lub przeznaczenia.
W przypadku trawnika wadą może być m.in. wystająca siatka przeciw kretom, nierówne ułożenie podłoża, brak możliwości koszenia, zapadanie się gruntu, nieprawidłowe przygotowanie ziemi, masowe obumieranie trawy z przyczyn leżących po stronie wykonawcy albo wykonanie prac niezgodnie z ustalonym zakresem. Nie każda niedoskonałość będzie jednak automatycznie uzasadniała zwrot połowy wynagrodzenia. Wysokość żądania powinna odpowiadać skali wad i kosztom doprowadzenia ogrodu do stanu zgodnego z umową.
Jeżeli dzieło ma wady, zamawiający może przede wszystkim żądać usunięcia wad w rozsądnym terminie. Przy odpowiednim stosowaniu przepisów o rękojmi możliwe jest także złożenie oświadczenia o obniżeniu wynagrodzenia albo, przy wadach istotnych, rozważenie odstąpienia od umowy. Zgodnie z art. 560 Kodeksu cywilnego przy wadzie można złożyć oświadczenie o obniżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że druga strona niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności wadę usunie.
W praktyce przy pracach ogrodniczych najczęściej dochodzi się jednego z trzech rozwiązań:
Żądanie zwrotu połowy zapłaconej kwoty może być zasadne, jeśli wady są poważne, a koszt naprawy albo utrata wartości wykonanych prac rzeczywiście odpowiada takiej skali. Dla bezpieczeństwa warto uzyskać wycenę od innej firmy ogrodniczej lub opinię specjalisty, ponieważ w sporze sądowym samo stwierdzenie, że „trawnik wygląda fatalnie”, może nie wystarczyć.
Najlepiej zacząć od zabezpieczenia dowodów, zanim trawnik zostanie poprawiony przez inną firmę. W przeciwnym razie wykonawca może twierdzić, że nie ma już możliwości oceny, jaki był stan ogrodu po jego pracach.
Warto przygotować:
Jeżeli sprawa trafi do sądu, przy większym sporze może być potrzebna opinia biegłego. Dlatego im dokładniej zostanie udokumentowany stan ogrodu przed poprawkami, tym większa szansa na skuteczne dochodzenie roszczeń.
Pierwszym formalnym krokiem powinno być pisemne wezwanie skierowane do wykonawcy. Można je wysłać listem poleconym za potwierdzeniem nadania, a dodatkowo e-mailem lub SMS-em, jeżeli wcześniej strony tak się kontaktowały. W piśmie należy opisać umowę, wskazać datę wykonania prac, zapłaconą kwotę, konkretne wady oraz żądanie.
Wezwanie powinno zawierać w szczególności:
Termin powinien być realny. Przy prostych poprawkach może to być kilkanaście dni, przy większych pracach ogrodniczych trzeba uwzględnić zakres robót i warunki pogodowe. Jeżeli wykonawca deklaruje naprawę, warto ustalić jej zakres na piśmie, aby uniknąć pozornych poprawek.
Jeżeli wykonawca nie odpowiada, odmawia naprawy albo twierdzi, że wszystko zostało wykonane prawidłowo, można rozważyć pozew o zapłatę. W sprawie o 15 tys. zł właściwy co do zasady będzie sąd rejonowy, ale właściwość miejscowa i tryb postępowania zależą od danych stron oraz treści żądania.
W pozwie trzeba wykazać zawarcie umowy, zakres prac, wysokość zapłaty, istnienie wad oraz wysokość dochodzonej kwoty. Roszczenie może obejmować np. zwrot części wynagrodzenia albo koszt usunięcia wad przez innego wykonawcę. Jeżeli powództwo opiera się na kosztach poprawek, pomocny jest kosztorys lub faktura od firmy, która ma wykonać naprawę.
Warto pamiętać, że przedmiotem sporu nie jest samo niezadowolenie z efektu, lecz niezgodność wykonanych prac z umową, zasadami prawidłowego wykonania albo przeznaczeniem dzieła. Im bardziej konkretne będą zarzuty i dowody, tym lepiej.
Poniższe przykłady pokazują, jak podobne zasady mogą działać przy różnych wadach prac wykonywanych na zlecenie.
Właściciel posesji zlecił położenie siatki przeciw kretom i wysianie trawy. Po kilku tygodniach okazało się, że siatka została ułożona zbyt płytko, haczyła o kosiarkę i wychodziła ponad powierzchnię ziemi. Zamawiający wykonał zdjęcia, uzyskał kosztorys poprawy od innej firmy i wezwał wykonawcę do obniżenia wynagrodzenia o kwotę odpowiadającą kosztom naprawy.
Inwestor zamówił ułożenie kostki przy wejściu do domu. Po pierwszych opadach na powierzchni zaczęła stać woda, ponieważ wykonawca nie zachował spadków. Wykonawca twierdził, że to normalne, ale opinia innej ekipy wskazała na błąd wykonawczy. Zamawiający wezwał go do usunięcia wad, a po odmowie skierował sprawę o zapłatę kosztów poprawek.
Zamawiająca zapłaciła gotówką za prace remontowe, ale nie otrzymała faktury ani pokwitowania. Zachowała jednak wiadomości, w których wykonawca potwierdzał cenę i termin, oraz nagrania pokazujące wady po zakończeniu prac. Te dowody nie zastępują automatycznie pokwitowania, ale mogą pomóc wykazać zarówno zawarcie umowy, jak i wysokość zapłaty.
Nie. Umowa o dzieło może być zawarta ustnie. Trzeba jednak wykazać jej treść, dlatego szczególne znaczenie mają SMS-y, zdjęcia, świadkowie, korespondencja i wszelkie potwierdzenia dotyczące ceny oraz zakresu prac.
Można sformułować takie żądanie, ale powinno ono wynikać ze skali wad. Najlepiej oprzeć kwotę na kosztorysie naprawy, opinii specjalisty albo realnym obniżeniu wartości wykonanych prac.
Tak, w wielu sytuacjach wykonawca może uniknąć dalej idących roszczeń, jeżeli niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności skutecznie usunie wadę. Jeżeli jednak naprawa jest pozorna, spóźniona albo wykonawca odmawia działania, można dochodzić obniżenia wynagrodzenia lub zapłaty.
Nie zawsze, ale przy sporze o techniczne przyczyny wad sąd może dopuścić dowód z opinii biegłego. Dlatego warto zabezpieczyć zdjęcia i dokumenty przed wykonaniem poprawek przez inną firmę.
Brak rachunku utrudnia dowodzenie zapłaty, ale nie zamyka drogi do roszczeń. Można korzystać z innych dowodów, takich jak wiadomości, zeznania świadków, potwierdzenia wypłat z banku czy korespondencja, w której wykonawca odnosi się do zapłaconej ceny.
Przy wadliwie wykonanym trawniku warto działać etapami: zabezpieczyć dowody, opisać wady, ustalić koszt naprawy i wysłać wykonawcy formalne wezwanie. Jeżeli firma nie usunie usterek ani nie zwróci odpowiedniej części wynagrodzenia, sprawę można skierować do sądu.
W opisanej sytuacji szansa na odzyskanie części pieniędzy istnieje, ale powodzenie zależy od dowodów: treści SMS-ów, zdjęć, świadków, potwierdzenia zapłaty oraz tego, czy da się wykazać, że wady wynikają z nieprawidłowego wykonania prac, a nie z późniejszej pielęgnacji lub innych okoliczności.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.