• Stan prawny na: 2026-05-21
Osoba poszkodowana w wypadku spowodowanym przez psa może dochodzić od osoby chowającej zwierzę albo posługującej się nim zwrotu uzasadnionych kosztów leczenia, rehabilitacji, opieki i innych strat, a także zadośćuczynienia za ból oraz cierpienie.
Najważniejsze jest szybkie zabezpieczenie dowodów: danych właściciela lub opiekuna psa, dokumentacji medycznej, rachunków, zdjęć, zeznań świadków oraz notatki policji albo straży miejskiej.

W opisanej sytuacji podstawowe znaczenie ma art. 431 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z tym przepisem osoba, która zwierzę chowa albo się nim posługuje, ma obowiązek naprawić szkodę wyrządzoną przez zwierzę, niezależnie od tego, czy zwierzę było pod jej nadzorem, czy też zabłąkało się albo uciekło. Może uwolnić się od odpowiedzialności tylko wtedy, gdy wykaże, że ani ona, ani osoba, za którą odpowiada, nie ponoszą winy.
W praktyce oznacza to, że roszczenie kieruje się nie zawsze wyłącznie do formalnego właściciela psa, ale do osoby, która w chwili zdarzenia faktycznie sprawowała nad nim pieczę albo z niego korzystała. Może to być właściciel, domownik, osoba wyprowadzająca psa lub inny opiekun.
Jeżeli pies był przywiązany do ławki na długiej smyczy, znajdował się w miejscu publicznym i mógł dosięgnąć przechodzącej osoby, trzeba ocenić, czy opiekun zachował zwykłe lub wymagane środki ostrożności. Sam fakt braku kagańca nie zawsze przesądza o odpowiedzialności, bo obowiązki dotyczące smyczy i kagańca mogą wynikać także z lokalnych regulaminów oraz z konkretnych cech psa. Kluczowe jest jednak to, czy sposób pozostawienia psa realnie stworzył zagrożenie.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Poszkodowana może żądać naprawienia szkody majątkowej, czyli zwrotu realnych, koniecznych i rozsądnych wydatków pozostających w związku z wypadkiem. Podstawę stanowi w szczególności art. 444 Kodeksu cywilnego, który obejmuje koszty wynikające z uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia.
Do takich kosztów mogą należeć zwłaszcza:
Można zatrudnić opiekunkę, jeżeli stan zdrowia mamy rzeczywiście tego wymaga. Warto zadbać o umowę, rachunki, potwierdzenia przelewów, zakres obowiązków i liczbę godzin opieki. Jeżeli opiekę sprawuje rodzina bez wynagrodzenia, także można dochodzić wartości takiej opieki, ale trzeba wykazać jej konieczność, zakres oraz czas trwania.
Odszkodowanie obejmuje koszty i straty majątkowe, natomiast zadośćuczynienie dotyczy krzywdy, czyli bólu, cierpienia, stresu, ograniczeń życiowych, lęku przed zwierzętami, utraty samodzielności oraz uciążliwości leczenia. Podstawą żądania jest art. 445 Kodeksu cywilnego w związku z uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia.
Nie ma jednej tabeli, która automatycznie wskazuje wysokość zadośćuczynienia. Znaczenie mają między innymi: rodzaj obrażeń, długość leczenia, hospitalizacja, konieczność operacji, wiek poszkodowanej, stopień bólu, czas unieruchomienia, rokowania, blizny, trwałe następstwa oraz wpływ urazu na codzienne życie.
Przy złamaniu ręki, szyciu rany czoła, unieruchomieniu kończyn i konieczności całodobowej opieki roszczenie o zadośćuczynienie może być istotnym elementem sprawy. Kwotę należy jednak ustalać indywidualnie, po analizie dokumentacji medycznej i skutków wypadku.
Najlepiej działać równolegle: leczyć poszkodowaną osobę i systematycznie gromadzić dowody. Po kilku tygodniach trudniej odtworzyć przebieg zdarzenia, ustalić świadków albo wykazać, że określone wydatki były związane właśnie z wypadkiem.
Warto zabezpieczyć przede wszystkim:
Jeżeli straż miejska była na miejscu albo zna dane właściciela psa, warto wystąpić o informację, w jakim trybie można uzyskać dane potrzebne do dochodzenia roszczeń. Często dane te są udostępniane na potrzeby postępowania, wezwania do zapłaty albo sprawy sądowej.
Zgłoszenie zdarzenia policji albo straży miejskiej jest zasadne, nawet gdy głównym celem rodziny jest późniejsze dochodzenie odszkodowania. Postępowanie w sprawie wykroczenia nie zastępuje sprawy cywilnej, ale może pomóc w ustaleniu danych opiekuna psa, przesłuchaniu świadków i sporządzeniu notatki urzędowej.
Znaczenie może mieć art. 77 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy niezachowania zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia. Obecnie za takie zachowanie grozi między innymi grzywna, kara ograniczenia wolności albo nagana, a przy zachowaniu zwierzęcia stwarzającym niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia człowieka konsekwencje mogą być poważniejsze.
W sprawie cywilnej trzeba będzie wykazać nie tylko sam wypadek, ale także związek między zachowaniem psa a obrażeniami oraz wysokość szkody. Dlatego zgłoszenie do służb jest pomocne, ale nie zwalnia z obowiązku gromadzenia dokumentów medycznych i finansowych.
Roszczenia należy kierować do osoby odpowiedzialnej za psa. Pierwszym krokiem jest zwykle pisemne wezwanie do zapłaty, w którym opisuje się zdarzenie, wskazuje podstawę odpowiedzialności, przedstawia żądane kwoty i załącza kopie najważniejszych dokumentów. W wezwaniu można wyznaczyć rozsądny termin zapłaty, na przykład 14 dni.
Warto zapytać właściciela lub opiekuna psa, czy posiada polisę OC w życiu prywatnym. Jeżeli tak, roszczenie można zgłosić również do ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel będzie badał odpowiedzialność, związek przyczynowy i wysokość szkody, dlatego dokumentacja powinna być możliwie kompletna.
Jeżeli właściciel psa lub ubezpieczyciel odmówi zapłaty albo zaproponuje zaniżoną kwotę, pozostaje negocjacja, mediacja lub pozew do sądu cywilnego. Co do zasady roszczenia odszkodowawcze przedawniają się po upływie terminów określonych w Kodeksie cywilnym, dlatego nie warto odkładać sprawy zbyt długo, zwłaszcza gdy leczenie i rehabilitacja są długotrwałe.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce może wyglądać dochodzenie roszczeń po wypadku spowodowanym przez psa.
Starsza kobieta przewróciła się, gdy pies pozostawiony przy wejściu do sklepu gwałtownie szarpnął smycz i podbiegł do niej. Nie doszło do ugryzienia, ale upadek spowodował złamanie nadgarstka. Poszkodowana zebrała dokumentację z leczenia, rachunki za ortezę i rehabilitację oraz dane świadka. Roszczenie obejmowało zwrot wydatków i zadośćuczynienie, ponieważ szkoda wynikała z nienależytego zabezpieczenia psa w miejscu publicznym.
Mężczyzna opiekował się matką po wypadku z udziałem psa przez sześć tygodni, pomagając jej przy ubieraniu, higienie, zakupach i wizytach lekarskich. Nie zatrudnił opiekunki, ale prowadził dziennik opieki i zachował zalecenia lekarskie potwierdzające ograniczenia ruchowe. W takim przypadku można dochodzić wartości koniecznej opieki, nawet jeśli była świadczona przez członka rodziny.
Pies wybiegł przez niedomkniętą furtkę posesji i przestraszył rowerzystkę, która upadła i doznała urazu barku. Właściciel twierdził, że pies nikogo nie ugryzł, więc nie odpowiada za szkodę. To nie przesądza sprawy, ponieważ odpowiedzialność może powstać także wtedy, gdy zachowanie psa doprowadziło do upadku, a obrażenia są normalnym następstwem tego zdarzenia.
Nie. Odpowiedzialność może powstać także wtedy, gdy pies szarpnął za ubranie, podbiegł, przestraszył poszkodowanego albo spowodował upadek bez ugryzienia. Ważne jest wykazanie związku między zachowaniem psa a szkodą.
Nie zawsze. Obowiązek używania kagańca zależy od przepisów lokalnych, rodzaju psa, miejsca i okoliczności. Brak kagańca może jednak wzmacniać argumentację poszkodowanego, jeżeli pies stwarzał realne zagrożenie albo opiekun nie panował nad zwierzęciem.
Tak, jeżeli opieka była konieczna ze względu na stan zdrowia po wypadku. Najlepiej mieć rachunki, umowę, potwierdzenia zapłaty i opis czynności. Możliwe jest także dochodzenie wartości opieki sprawowanej przez rodzinę, jeśli była rzeczywiście potrzebna.
Nie. Zwykle zaczyna się od ustalenia danych osoby odpowiedzialnej, zebrania dokumentów i wysłania wezwania do zapłaty. Sąd jest potrzebny dopiero wtedy, gdy właściciel psa lub ubezpieczyciel odmawia zapłaty albo proponuje zbyt niską kwotę.
Nie. Policja lub straż miejska zajmują się przede wszystkim wykroczeniem i ustaleniem okoliczności. Odszkodowania i zadośćuczynienia dochodzi się w trybie cywilnym od osoby odpowiedzialnej albo jej ubezpieczyciela.
Po wypadku z udziałem psa należy działać dwutorowo: zadbać o leczenie i dokumentację medyczną, a jednocześnie zabezpieczyć dowody dotyczące samego zdarzenia. Roszczenia mogą obejmować zarówno konkretne wydatki, jak i zadośćuczynienie za krzywdę. Kluczowe znaczenie mają dane opiekuna psa, świadkowie, dokumenty ze służb, rachunki oraz wykazanie, że wydatki i obrażenia pozostają w związku z wypadkiem.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń, Dz.U. 1971 nr 12 poz. 114
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Marek Gola
Radca prawny, doktorant w Katedrze Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, zdał aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. Specjalizuje się w szczególności...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.