• Stan prawny na: 2026-06-02
Jeżeli firma przyjęła zapłatę, wielokrotnie przesuwała termin, a następnie odmówiła wykonania umowy, możesz żądać nie tylko zwrotu pieniędzy, ale także odszkodowania, jeżeli wykażesz szkodę i związek z niewykonaniem zobowiązania.
Kluczowe jest ustalenie, czy doszło do zwykłego opóźnienia, zwłoki dłużnika albo następczej niemożliwości świadczenia. Od tego zależy, czy poza zwrotem ceny możesz dochodzić kosztów przechowania mebli, transportu, organizacji zastępczego rozwiązania lub innych wydatków.

W opisanej sytuacji najpierw trzeba ustalić, jaka była treść umowy: co dokładnie zamówiono, jaki termin realizacji ustalono, czy termin był sztywny oraz czy druga strona zobowiązała się do dostawy gotowego biura kontenerowego, wykonania określonego obiektu czy jedynie pośredniczenia w jego sprowadzeniu. Nazwa umowy nie jest decydująca. Liczy się rzeczywista treść zobowiązania.
Opóźnienie oznacza, że świadczenie nie zostało wykonane w terminie. Zwłoka jest kwalifikowaną postacią opóźnienia, czyli opóźnieniem, za które dłużnik ponosi odpowiedzialność. Ta różnica ma praktyczne znaczenie, bo przy zwłoce wierzyciel może korzystać z dalej idących uprawnień, w tym wyznaczyć dodatkowy termin, odstąpić od umowy oraz żądać naprawienia szkody.
Zgodnie z art. 491 Kodeksu cywilnego, jeżeli jedna ze stron dopuszcza się zwłoki w wykonaniu zobowiązania z umowy wzajemnej, druga strona może wyznaczyć jej odpowiedni dodatkowy termin do wykonania z zagrożeniem, że po jego bezskutecznym upływie odstąpi od umowy. Może też żądać wykonania zobowiązania i naprawienia szkody wynikłej ze zwłoki.
Jeżeli firma po prostu informuje, że zamówienia nie zrealizuje i odda pieniądze, nie należy automatycznie zakładać, że sprawa kończy się na zwrocie ceny. Trzeba ocenić, czy niewykonanie umowy wynika z okoliczności, za które firma odpowiada. Jeżeli tak, możliwe jest dochodzenie odszkodowania na zasadach odpowiedzialności kontraktowej.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Podstawą roszczenia o odszkodowanie jest przede wszystkim art. 471 Kodeksu cywilnego. Przepis stanowi, że dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie albo nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
W praktyce oznacza to, że osoba dochodząca odszkodowania powinna wykazać trzy elementy: istnienie umowy, jej niewykonanie albo nienależyte wykonanie oraz szkodę pozostającą w normalnym związku przyczynowym z naruszeniem umowy. Nie wystarczy samo rozczarowanie brakiem realizacji zamówienia. Trzeba pokazać konkretne wydatki albo straty.
W opisanym przypadku szkodą mogą być na przykład koszty odpłatnego przechowania mebli, dodatkowe opłaty za przesunięcie odbioru drugiej partii wyposażenia, koszt transportu wynikający z konieczności zmiany organizacji dostawy albo uzasadnione wydatki poniesione po to, aby ograniczyć skutki niewykonania umowy. Każdy taki koszt powinien być potwierdzony dokumentem: fakturą, rachunkiem, potwierdzeniem przelewu, umową magazynowania, korespondencją z dostawcą mebli albo wezwaniem do odbioru.
Istotne jest także to, czy te koszty były normalnym i przewidywalnym następstwem braku realizacji umowy. Jeżeli zamówione meble były przeznaczone właśnie do biura kontenerowego, a termin ich zakupu i przechowania był powiązany z zapowiedzianą dostawą biura, argumentacja za odszkodowaniem jest mocniejsza.
Jeżeli wykonanie świadczenia stało się niemożliwe, znaczenie ma przyczyna tej niemożliwości. Zgodnie z art. 493 Kodeksu cywilnego, jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które odpowiada strona zobowiązana, druga strona może według swego wyboru żądać naprawienia szkody wynikłej z niewykonania zobowiązania albo odstąpić od umowy.
Inaczej wygląda sytuacja, gdy świadczenie stało się niemożliwe z przyczyn, za które żadna ze stron nie ponosi odpowiedzialności. Wtedy, na podstawie art. 495 Kodeksu cywilnego, strona, która miała świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a jeżeli już je otrzymała, powinna je zwrócić. W takim wariancie zasadniczym roszczeniem będzie więc zwrot zapłaconych kwot, a odszkodowanie będzie możliwe tylko wtedy, gdy mimo wszystko uda się wykazać odpowiedzialność dłużnika za powstałą szkodę.
Nie wystarczy jednak ogólne twierdzenie firmy, że „nie da się zrealizować zamówienia”. Warto zażądać wyjaśnienia przyczyn, wskazania dokumentów i przedstawienia podstaw, z których wynika, dlaczego firma nie może wykonać umowy. Jeżeli firma przyjmowała pieniądze, potwierdzała termin, wielokrotnie go przesuwała, a dopiero po kilku miesiącach odmówiła realizacji, może to przemawiać za jej odpowiedzialnością, zwłaszcza gdy brak wykonania wynika z problemów organizacyjnych, finansowych albo niewłaściwego doboru podwykonawców.
Pierwszym krokiem powinno być pisemne wezwanie firmy do zwrotu zapłaconej kwoty oraz zapłaty odszkodowania. Wezwanie najlepiej wysłać w sposób pozwalający wykazać datę doręczenia, na przykład listem poleconym albo na adres e-mail używany w korespondencji handlowej, jeżeli strony faktycznie się nim posługiwały.
W wezwaniu należy wskazać:
Jeżeli przyjmiesz zwrot samej ceny, nie musi to automatycznie oznaczać rezygnacji z odszkodowania. Trzeba jednak uważać na treść podpisywanych dokumentów i wiadomości. Jeżeli firma proponuje zwrot pieniędzy pod warunkiem potwierdzenia, że strony nie mają wobec siebie żadnych dalszych roszczeń, podpisanie takiego oświadczenia może utrudnić późniejsze dochodzenie odszkodowania.
W procesie cywilnym osoba dochodząca zapłaty musi wykazać podstawę i wysokość swojego roszczenia. Wynika to z ogólnej zasady ciężaru dowodu z art. 6 Kodeksu cywilnego. W sprawie o odszkodowanie z umowy szczególnie ważne będą: potwierdzenie zamówienia, faktura lub potwierdzenie przelewu, korespondencja o terminach realizacji, wiadomość o odmowie wykonania umowy, dokumenty potwierdzające dodatkowe koszty oraz wyliczenie żądanej kwoty.
Przy odpowiedzialności kontraktowej z art. 471 Kodeksu cywilnego wierzyciel nie musi na początku szczegółowo udowadniać winy dłużnika w taki sposób, jak w sprawach deliktowych. Dłużnik może jednak zwolnić się z odpowiedzialności, jeżeli wykaże, że niewykonanie umowy nastąpiło wskutek okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności, albo że dochował należytej staranności.
W praktyce firma może bronić się na przykład twierdzeniem, że sama została oszukana przez dostawcę, doszło do obiektywnej niemożliwości realizacji albo wystąpiły nadzwyczajne okoliczności niezależne od niej. Samo takie twierdzenie nie przesądza jednak sprawy. Powinno być poparte konkretnymi dowodami. W orzecznictwie zwraca się uwagę na rozróżnienie między niemożliwością pierwotną i następczą oraz na znaczenie przyczyny, która doprowadziła do braku świadczenia, czego przykładem jest wyrok WSA w Olsztynie z 15.09.2016 r., sygn. akt I SA/Ol 434/16.
Trzeba też pamiętać o kosztach postępowania. Wniesienie pozwu wiąże się z opłatą sądową, której wysokość zależy od wartości dochodzonego roszczenia i przepisów ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Jeżeli powód wygra, co do zasady może domagać się zwrotu kosztów procesu od pozwanego. Jeżeli przegra, musi liczyć się z ryzykiem poniesienia kosztów własnych i kosztów strony przeciwnej.
Najważniejsze jest zebranie dokumentów i precyzyjne wyliczenie szkody. Nie należy wpisywać do żądania kwot „na oko”. Jeżeli dochodzisz kosztów przechowania mebli, pokaż, za jaki okres naliczono opłatę, dlaczego meble musiały być przechowywane i w jaki sposób brak biura kontenerowego spowodował konieczność poniesienia tego wydatku.
Warto też podejmować działania ograniczające szkodę. Jeżeli dalsze magazynowanie mebli generuje wysokie opłaty, należy rozważyć tańsze rozwiązanie, odbiór mebli, zmianę miejsca przechowania albo czasowe wykorzystanie ich w innym miejscu. Dłużnik może bowiem zarzucać, że część kosztów powstała dlatego, że wierzyciel nie próbował rozsądnie zmniejszyć straty.
Jeżeli spór dotyczy większej kwoty, przed pozwem dobrze jest przygotować zestawienie roszczeń w tabeli: data, rodzaj kosztu, kwota, dokument, związek z niewykonaniem umowy. Takie uporządkowanie ułatwia negocjacje, a w razie procesu pomaga jasno przedstawić sprawę sądowi.
Poniższe przykłady pokazują, kiedy brak realizacji umowy może prowadzić do odszkodowania, a kiedy roszczenie ograniczy się głównie do zwrotu zapłaconych pieniędzy.
Przedsiębiorca zamówił pawilon biurowy z terminem dostawy do końca maja. Na podstawie potwierdzonego terminu kupił wyposażenie i zawarł umowę przechowania mebli. Dostawca przez dwa miesiące przesuwał termin, a następnie odmówił wykonania umowy bez przedstawienia wiarygodnych przyczyn. W takiej sytuacji przedsiębiorca może żądać zwrotu ceny oraz odszkodowania obejmującego udokumentowane koszty przechowania, jeżeli wykaże ich związek z niewykonaniem umowy.
Kupujący zamówił urządzenie sprowadzane od zagranicznego producenta. Po zawarciu umowy producent utracił możliwość dostawy z powodu zdarzenia, za które sprzedawca rzeczywiście nie ponosi odpowiedzialności, a sprzedawca niezwłocznie poinformował klienta i zwrócił pieniądze. Jeżeli kupujący nie wykaże winy sprzedawcy ani dodatkowej szkody pozostającej w normalnym związku z umową, jego roszczenie może ograniczać się do zwrotu zapłaconej kwoty.
Zamawiający otrzymał propozycję zwrotu ceny pod warunkiem podpisania oświadczenia, że nie będzie zgłaszał żadnych dalszych roszczeń. Ponieważ poniósł już koszty magazynowania i dodatkowego transportu, powinien ostrożnie ocenić treść takiego dokumentu. Podpisanie ugody lub zrzeczenia się roszczeń może zamknąć drogę do późniejszego dochodzenia odszkodowania.
Tak, ale tylko wtedy, gdy poza samą zapłaconą ceną poniosłeś konkretną szkodę i potrafisz wykazać jej związek z niewykonaniem umowy. Zwrot ceny nie wyklucza automatycznie odszkodowania, chyba że zawrzesz ugodę lub podpiszesz oświadczenie o rezygnacji z dalszych roszczeń.
Tak, jeżeli meble zostały zamówione w związku z planowaną dostawą biura kontenerowego, a koszty przechowania powstały dlatego, że firma nie wykonała umowy w terminie albo odmówiła jej wykonania. Konieczne będą dokumenty potwierdzające wysokość kosztów i ich okres.
Przy roszczeniu z art. 471 Kodeksu cywilnego powinieneś wykazać umowę, jej niewykonanie, szkodę i związek przyczynowy. Dłużnik może bronić się, wykazując, że niewykonanie nastąpiło z przyczyn, za które nie ponosi odpowiedzialności.
Jeżeli chcesz odstąpić od umowy z powodu zwłoki, co do zasady bezpiecznie jest wyznaczyć odpowiedni dodatkowy termin z wyraźnym zastrzeżeniem, że po jego bezskutecznym upływie odstąpisz od umowy. Gdy firma jednoznacznie odmawia wykonania, sytuację trzeba ocenić indywidualnie.
Najważniejsze są: oferta, potwierdzenie zamówienia, dowód zapłaty, korespondencja o terminach, wiadomość o odmowie realizacji, faktury za przechowanie mebli, potwierdzenia przelewów, umowy transportu lub magazynowania oraz własne zestawienie roszczeń.
W razie braku realizacji zamówienia możesz domagać się zwrotu zapłaconej kwoty. Odszkodowanie jest możliwe wtedy, gdy wykażesz szkodę, jej wysokość oraz związek z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem umowy. W sprawach takich jak zakup biura kontenerowego szczególnie ważne są dokumenty potwierdzające terminy, odmowę wykonania, poniesione koszty i ich gospodarczy związek z zamówieniem.
Jeżeli firma twierdzi, że nie ponosi odpowiedzialności, powinna przedstawić konkretne okoliczności i dowody. Ogólne wyjaśnienia zwykle nie wystarczą. Przed skierowaniem sprawy do sądu warto wysłać precyzyjne wezwanie do zapłaty i zachować ostrożność przy podpisywaniu dokumentów proponowanych przy zwrocie pieniędzy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Wyrok WSA w Olsztynie z 15.09.2016 r., sygn. akt I SA/Ol 434/16
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Paulina Olejniczak-Suchodolska
Radca prawny, absolwentka Wydziału Prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Ukończyła aplikację radcowską przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Warszawie. Doświadczenie zawodowe zdobywała współpracując z kancelariami prawnymi. Specjalizuje się głównie w prawie...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.