• Stan prawny na: 2026-06-05
Osoba bliska, nawet córka, nie może samodzielnie zabierać osoby ubezwłasnowolnionej z zakładu opiekuńczo-leczniczego na przepustki, jeżeli opiekun prawny nie wyraża na to zgody, a placówka nie dopuszcza takiego wyjścia ze względów organizacyjnych lub medycznych.
Opiekun prawny odpowiada za dobro i bezpieczeństwo podopiecznego, działa pod nadzorem sądu opiekuńczego i powinien reagować pisemnie, gdy istnieje ryzyko podawania leków poza zaleceniami lekarza albo narażenia chorej osoby na pogorszenie zdrowia.

Jeżeli matka męża jest ubezwłasnowolniona całkowicie, a mąż został ustanowiony jej opiekunem prawnym, to zasadniczo on reprezentuje ją w sprawach osobistych i majątkowych. Wynika to z przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego dotyczących opieki, stosowanych odpowiednio do osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie, w szczególności z art. 154, art. 155, art. 156 oraz art. 175 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. Kodeks rodzinny i opiekuńczy.
Opiekun prawny ma obowiązek wykonywać swoje czynności z należytą starannością, kierując się dobrem osoby pozostającej pod opieką i interesem społecznym. Oznacza to, że nie powinien zgadzać się na działania, które mogą narazić podopieczną na pogorszenie zdrowia, brak właściwej opieki, podanie leków bez zaleceń lekarza albo wywiezienie jej do miejsca, w którym nie będzie zapewniona bezpieczna opieka.
Nie oznacza to jednak, że opiekun może działać całkowicie dowolnie. W ważniejszych sprawach dotyczących osoby lub majątku podopiecznego może być potrzebne zezwolenie sądu opiekuńczego. Opiekun podlega też nadzorowi tego sądu. W sprawach bieżących, takich jak kontakt z placówką, zgoda na odwiedziny, informowanie lekarzy o zagrożeniach czy sprzeciw wobec wydania chorej osoby osobie trzeciej, opiekun powinien działać szybko i praktycznie.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Co do zasady nie. Sam fakt, że dana osoba jest córką pacjentki, nie daje jej prawa do odbierania osoby ubezwłasnowolnionej z zakładu opiekuńczo-leczniczego na przepustki wbrew stanowisku opiekuna prawnego. Placówka powinna ustalić, kto jest przedstawicielem ustawowym pacjentki, kto może podpisywać zgody i jakie osoby są uprawnione do odbioru pacjentki poza teren zakładu.
W praktyce o przepustce decydują łącznie trzy elementy: stan zdrowia pacjentki, procedury obowiązujące w placówce oraz stanowisko osoby uprawnionej do reprezentowania pacjentki. Jeżeli lekarz lub personel ocenia, że wyjście z placówki może zagrażać zdrowiu chorej, przepustka nie powinna zostać udzielona. Jeżeli opiekun prawny nie zgadza się na wydanie podopiecznej konkretnej osobie, placówka powinna otrzymać takie stanowisko na piśmie.
Odwiedziny w placówce to co innego niż zabranie chorej osoby poza placówkę. Córka może mieć możliwość odwiedzania matki zgodnie z regulaminem ZOL, o ile jej zachowanie nie zagraża pacjentce, innym pacjentom ani pracy personelu. Nie może jednak samodzielnie decydować, że zabierze matkę do domu, na weekend, do lekarza poza placówką czy w inne miejsce, jeżeli nie ma zgody opiekuna prawnego i placówki.
Najważniejsze jest pisemne poinformowanie ZOL, że wyłącznie opiekun prawny wyraża zgodę na przepustki i odbiór podopiecznej poza teren placówki. W piśmie warto wskazać, że opiekun nie upoważnia siostry do zabierania matki na przepustki ani do podejmowania decyzji dotyczących leków, leczenia, transportu i miejsca pobytu.
Do pisma dobrze dołączyć kopię postanowienia sądu o ustanowieniu opiekuna prawnego oraz, jeżeli jest dostępne, postanowienie lub dokumenty dotyczące pobytu w ZOL. Warto poprosić placówkę o potwierdzenie przyjęcia pisma, najlepiej na kopii albo przez e-mail. Jeżeli placówka prowadzi listę osób upoważnionych do kontaktu i odbioru pacjenta, opiekun powinien dopilnować, aby była ona zgodna z jego aktualnym stanowiskiem.
Jeżeli istnieje podejrzenie, że córka podaje matce nieustalone leki, preparaty konopne albo inne substancje bez wiedzy lekarza, należy zgłosić to lekarzowi prowadzącemu i kierownictwu placówki. Nawet jeśli nie ma jeszcze dowodów, informacja o ryzyku powinna trafić do dokumentacji lub przynajmniej do korespondencji z placówką. Personel może wtedy zwracać większą uwagę na stan pacjentki po odwiedzinach, rzeczy przynoszone przez odwiedzających i ewentualne próby podawania substancji bez zgody personelu.
Jeżeli ZOL wyda osobę ubezwłasnowolnioną osobie nieupoważnionej mimo wyraźnego pisemnego sprzeciwu opiekuna prawnego, opiekun powinien natychmiast zażądać informacji, kto podjął decyzję, na jakiej podstawie i dokąd pacjentka została zabrana. W sytuacji zagrożenia zdrowia lub braku kontaktu z osobą, która zabrała pacjentkę, należy rozważyć wezwanie Policji albo zawiadomienie odpowiednich służb.
W dalszej kolejności można złożyć skargę do kierownictwa placówki i żądać zmiany procedur, aby podobna sytuacja się nie powtórzyła. Jeżeli placówka uporczywie ignoruje opiekuna prawnego, sprawa może wymagać zawiadomienia sądu opiekuńczego, który nadzoruje wykonywanie opieki. Sąd może udzielić opiekunowi wskazówek, zażądać wyjaśnień albo wydać rozstrzygnięcie porządkujące sposób postępowania w konkretnej sytuacji.
Należy odróżnić kontakt rodzinny od zabierania pacjentki poza placówkę. Sam konflikt między rodzeństwem zwykle nie wystarcza do całkowitego zakazania odwiedzin. Jeżeli jednak odwiedziny wiążą się z realnym zagrożeniem dla zdrowia, zakłócaniem leczenia, podawaniem nieznanych substancji albo wywieraniem presji na osobę chorą, opiekun powinien zgłosić to placówce i sądowi opiekuńczemu.
W praktyce można domagać się rozwiązań mniej radykalnych niż całkowity zakaz kontaktu, na przykład odwiedzin tylko w godzinach wyznaczonych przez placówkę, obecności personelu przy kontakcie, zakazu przekazywania leków i suplementów, zakazu odbierania pacjentki poza teren ZOL albo obowiązku wcześniejszego uzgodnienia każdej wizyty z opiekunem i personelem.
Pismo do placówki powinno być krótkie, jednoznaczne i konkretne. Warto zawrzeć w nim następujące elementy:
Jeżeli relacje rodzinne są bardzo napięte, nie warto opierać się wyłącznie na rozmowach telefonicznych. Dla bezpieczeństwa opiekuna i podopiecznej kluczowy jest ślad pisemny: e-mail, pismo z potwierdzeniem odbioru, notatka z rozmowy albo odpowiedź placówki.
Poniższe sytuacje pokazują, jak w praktyce rozróżnić zwykłe odwiedziny od przepustki wymagającej decyzji opiekuna prawnego i oceny placówki.
Pan Marek jest opiekunem prawnym matki z zaawansowaną demencją. Jego siostra chce zabierać matkę z ZOL do swojego mieszkania w każdą sobotę. Pan Marek nie wyraża zgody, ponieważ matka wymaga stałej kontroli lekarskiej, ma problemy z poruszaniem się i po wcześniejszych wyjściach była odwodniona. Po złożeniu pisemnego sprzeciwu placówka odnotowuje, że siostra może odwiedzać matkę, ale nie może odbierać jej na przepustki bez zgody opiekuna i personelu.
Pani Ewa zauważa, że po wizytach jednego z krewnych jej ubezwłasnowolniony ojciec jest senny i ma zaburzenia równowagi. Nie ma nagrania ani świadków podawania leków, ale informuje o podejrzeniach lekarza prowadzącego i kierownika ZOL. Placówka wprowadza zasadę, że odwiedzający nie mogą przekazywać pacjentowi żadnych tabletek, kropli ani preparatów, a przepustki wymagają każdorazowo zgody opiekunki prawnej.
Nie. Jeżeli sąd ustanowił opiekuna prawnego dla osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie, to opiekun jest osobą uprawnioną do reprezentowania podopiecznej. Pokrewieństwo córki nie zastępuje postanowienia sądu o opiece.
Tak. Placówka powinna brać pod uwagę stan zdrowia pacjentki, zalecenia lekarskie, bezpieczeństwo transportu i możliwość zapewnienia opieki poza zakładem. Nawet zgoda rodziny nie powinna prowadzić do przepustki, jeśli wyjście zagraża zdrowiu pacjentki.
Tak. Opiekun powinien poinformować lekarza i kierownictwo placówki, zwłaszcza gdy podejrzewa podawanie leków, konopi, suplementów lub innych substancji bez zaleceń medycznych. Najlepiej zrobić to pisemnie i zachować potwierdzenie zgłoszenia.
Zwykłe, krótkie wyjście uzgodnione z placówką co do zasady jest decyzją bieżącą. Jeżeli jednak sprawa ma poważny charakter, wiąże się z dużym ryzykiem, zmianą miejsca pobytu, dłuższym wyjazdem albo ostrym konfliktem rodzinnym, warto wystąpić do sądu opiekuńczego o rozstrzygnięcie lub wskazówki.
Opiekun powinien niezwłocznie przekazać placówce pisemny zakaz wydawania pacjentki tej osobie bez zgody opiekuna. Jeśli pojawi się realne zagrożenie samowolnego zabrania chorej osoby lub narażenia jej zdrowia, należy rozważyć kontakt z Policją i sądem opiekuńczym.
Siostra męża nie może skutecznie żądać, aby zakład opiekuńczo-leczniczy wydawał jej matkę na przepustki zawsze wtedy, gdy tego chce. Przy osobie ubezwłasnowolnionej całkowicie kluczowe znaczenie ma stanowisko opiekuna prawnego, stan zdrowia pacjentki oraz procedury placówki. Opiekun powinien działać pisemnie, jasno wskazać osoby upoważnione i nieupoważnione, a w razie zagrożenia zdrowia podopiecznej zawiadomić placówkę, lekarza oraz sąd opiekuńczy.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Talkowska-Szewczyk
Zapytaj prawnika