Kategoria: Inne

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem cywilnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Złośliwe i uporczywe hałasowanie sąsiadów

Janusz Polanowski • Opublikowane: 2019-05-01

Mieszkam w bloku. Moim problemem są sąsiedzi nade mną, a szczególnie dwójka ich małych dzieci. Hałasy, jakie stamtąd dobiegają, przeraźliwe tupanie prawie cały dzień, dzikie wrzaski od roku zamieniły moje życie w koszmar. Do tego bicie kotletów o 6 rano, odkurzanie o 1.00 w nocy. Dwa razy zwróciłam im uwagę – bez skutku. Wczoraj wyczerpała się moja cierpliwość po kolejnych pobudkach o 7.00 rano w weekend, gdy po prostu odpoczywam po tygodniu pracy. Dudnienie jest potworne, złośliwe, już też mniemam, bo aż nadto głośne i uporczywe. Byłam na policji, ale oni rozłożyli ręce. Mówią, że to tylko dzieci, ale u mnie następuje rozdrażnienie, bóle głowy i po prostu nie mogę już tego znieść. Podobno to małżeństwo w całym mieszkaniu ma kamień albo gres, może dlatego jest to tak głośne. Czy mam szansę uzyskać pozytywne rozstrzygnięcie w sądzie, bo nie mogę tak dłużej żyć?

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Szanowna Pani, bardzo dziękuję za wyczerpującą i konstruktywną odpowiedź. Jestem w stu procentach usatysfakcjonowana. W przypadku pojawienia się jeszcze jakiś pytań co do w/w kwestii pozwolę sobie jeszcze raz zwrócić się z pytaniem. W przyszłości, jeżeli będę musiała skorzystać ponownie z porady z pewnością zwrócę się do Państwa. Pozdrawiam 
Monika, 45 lat
Z państwa oferty już wcześnie korzystałam, uważam że jesteście profesjonalistami. Ważne dla mnie jest to, że można zadać dodatkowe pytanie gdy jest taka konieczność.
Janina
Poradę prawną oceniam bardzo dobrze. Ze względu na zawiłość problemu mam wrażenie że na początku mieliśmy trudność ze zrozumieniem się ale dzięki możliwości skorzystania z dodatkowych pytań wszystkie niejasności zostały wyjaśnione. Polecam !
Aneta
Z serwisem wspolpracowalem juz kilka razy. Tym razem mialem przyjemnosc pracowac z Panem Michalem ktory pomogl mi odrzucic przedawniony dlug. Skontaktowala sie ze mna jedna z firm windykacyjnych ktora chciala wyegzekwowac dlug z 1999 r. Pan Michal nie tylko doradzil mi w jaki sposob mam z nimi rozmawiac ale przygotowal takze pismo ktore poskutkowalo zaniechaniem przez ta firme wszystkich dzialan windykacyjnych. Cala usluga byla kompleksowa, szybka i profesjonalna. Do tego przystepna cenowo.
Paweł, 42 lata
Otrzymałam odpowiedź satysfakcjonującą, niestety, urząd, w którym toczy się sprawa, ma swoją własną interpretację na każdy dowód składany przez właścicieli przeciwko lokatorom. Generalnie wszyscy już wiemy z toku naszej sprawy, że prawo polskie broni niechcianych lokatorów, a utrudnia życie właścicielom. Prawo powinno być po stronie właściciela, jak w wielu krajach europejskich, gdzie ceni się własność prywatną.
Maria

Przepisy „prawa sąsiedzkiego” (art. 144 i następne Kodeksu cywilnego; dalej „K.c.”) odnoszą się wprost do nieruchomości gruntowych (art. 46 i następne K.c.); jednak można (a nawet należy) stosować je odpowiednio (to jest przez analogię) do innych rodzajów sąsiedztwa (sąsiadowania) – w tym dotyczących zamieszkiwania w pobliżu (nie tylko w odrębnych nieruchomościach lokalowych). Chyba najbardziej znanym przepisem „prawa sąsiedzkiego” jest art. 144 K.c., który stanowi: „Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”. Jak wynika z opisu sytuacji, Panią szczególnie niepokoją zachowania zakłócające korzystanie z Pani mieszkania ponad przeciętną miarę. (przynajmniej wstępnie taki obraz może się kształtować). Układ odnośnych mieszkań sprawia, że swoistą granicą między odnośnymi mieszkaniami są: sufit (z perspektywy Pani mieszkania) oraz podłoga – z perspektywy tego, do kogo należy mieszkanie bezpośrednio wyżej położone). Dlatego warto (nawet na wszelki wypadek) zwrócić uwagę także na brzmienie art. 153 § 2 K.c.: „Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania.”.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Należy zauważyć, że w zacytowanym artykule 144 K.c. występują zwroty niedookreślone znaczeniowo (często zwane „klauzulami generalnymi”): przeciętna miara, społeczno-gospodarcze przeznaczenie nieruchomości oraz stosunki miejscowe. Przywołajmy także treść artykułu 140 K.c.: „W granicach określonych przez ustawy i zasady współżycia społecznego właściciel może, z wyłączeniem innych osób, korzystać z rzeczy zgodnie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem swego prawa, w szczególności może pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy. W tych samych granicach może rozporządzać rzeczą.”. Jak widać, także w ustawowym określeniu własności ustawodawca zawarł „klauzule generalne” – czyli zwroty językowe, których znaczenie ustalane jest w procesie stosowania, a więc z uwzględnieniem okoliczności konkretnych przypadków. Nawet w przypadku przepisów prawnych bez zwrotów o cechach „klauzul generalnych” przebieg oraz wynik procesów cywilnych lub innych postępowań przed sądami cywilnymi mogą być odmienne. Chociażby z uwagi na brzmienie artykułu 230 Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.): „Gdy strona nie wypowie się co do twierdzeń strony przeciwnej o faktach, sąd, mając na uwadze wyniki całej rozprawy, może fakty te uznać za przyznane.”. Trzeba także brać pod uwagę różne nastawienia ludzi – w tym z uwagi na rady z zewnątrz (nie tylko przez prawników udzielane). Jeden człowiek przyzna się do błędu i przystąpi do rozwiązywania problemu, a inny nie tylko będzie „udawał Greka”, ale nawet walczył nieustępliwie (nawet o coś mało ważnego).

W postępowaniach prawnych (szczególnie rzeczywiście trudnych) duże znaczenie odgrywają dowody. W postępowaniach cywilnych chodzi o wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 K.c., art. 232 K.p.c. Każda ze stron postępowania cywilnego jest uprawniona korzystać z przysługującego jej prawa do sądu (mającego rangę konstytucyjną), np. polemizować ze stroną przeciwną (co jest ważne np. z uwagi na art. 230 K.p.c.) lub formułować wnioski w postępowaniu dowodowym (art. 227 i następne K.p.c.). Struktura wniosku dowodowego jest dwuczłonowa: teza dowodowa (okoliczność do udowodnienia) oraz środek dowodowy (przy pomocy którego ma dojść do udowodnienia tezy dowodowej).

Proszę zastanowić się nad tym, jakimi dowodami Pani dysponuje lub może dysponować. Dużą wagę mogą mieć dowody obiektywne, np. z nagrań (szczególnie głośnych, dokuczliwych lub wywoływanych w niewłaściwych porach hałasów); znaczenie dowodów obiektywnych wiąże się z tym, iż bardzo trudno rozstrzyga się spory o cechach „słowo przeciw słowu”. Niekiedy przydają się świadkowie. Doświadczenie uczy, że ludzie (w tym sąsiedzi) raczej niechętnie składają zeznania. Czasami ktoś odwiedzający (lub nocujący krewny) może być świadkiem – np. na okoliczność tego, co dzieje się w sąsiedztwie.

W wielu sytuacjach, także w sporach (nie tylko prawnych) przydaje się zachowanie spokoju i zdrowy rozsądek – w wielu aspektach. Mam na uwadze nie tylko to, że akurat teraz jest (prawdopodobnie częściowo udawana) „moda na dzieci” (wsparcie socjalne, treści w mediach…). Taki stan rzeczy może utrudniać (zwłaszcza skuteczne) akcentowanie problemów związanych z zachowaniem dzieci. Jednak owa tendencja może również ułatwić załatwianie określonych spraw, np. twarde podłogi (bez wykładzin lub innych podobnych przedmiotów) mogą stanowić zagrożenie dla dzieci (zwłaszcza małych). Trudno zachowaniem dzieci lub ich potrzebami uzasadniać (szczególnie powtarzające się lub nawet cykliczne) wykonywanie bardzo uciążliwych dla otoczenia prac domowych; o ile jakaś nagła sytuacja może wymagać interwencyjnego włączenia pralki, to trudno taką sytuacją uzasadniać odkurzanie całego mieszkania lub używanie młotka lub podobnego przedmiotu. Samo odczuwanie lub odbieranie bodźców dźwiękowych również może wiązać się ze stanem zdrowia – niekiedy zmiana w odbieraniu bodźców (np. dźwiękowych) może być swoistym sygnałem do konsultacji medycznej; niestety, niekiedy małe przychodnie dość często unikają kierowania pacjentów na badania specjalistyczne lub (nawet podstawowe) analizy laboratoryjne (bo to skutkowałoby niższym zyskiem w związku z danym pacjentem). Nie można również zupełnie wykluczyć, że dokuczliwość docierających do Pani mieszkania hałasów wiąże się z problemami technicznymi.

Szeroko rozpowszechnione jest teraz niedbalstwo – nawet bez złych intencji; czasami skoncentrowanie się na „swojej branży” lub na „swoim zadaniu” wiąże się z lekceważeniem szerszego kontekstu. W wielu sytuacjach silnym czynnikiem jest tak zwany rachunek ekonomiczny – niekiedy skłaniający do zachowań oczywiście nagannych. Dotyczyć to może, tytułem przykładu, wyposażenia mieszkań lub tak zwanego wykończenia lokali. Wprawdzie studia nagrań trudno uznać za typowe lokale, ale one same pokazują, jak wiele da się zrobić dla eliminacji przenikania dźwięków. Trudno od mieszkań wymagać spełniania cech studia nagrań, ale lokale (lub pomieszczenia) mieszkalne również nie powinny być „pudłami rezonansowymi”.

Wspomniane przez Panią wykonanie podłóg w „mieszkaniu na górze” skłania do zastanowienia się nad tym, czy podłogę prawidłowo zaprojektowano i wykonano. Szczególnie duże uchybienia mogłyby uzasadniać zasadne powiadomienie o problemie „nadzoru budowlanego” (wpierw szczebla powiatowego). Trudno (zwłaszcza bez znajomości szczegółów) winić o to osoby tam zamieszkujące. Dość często zdarzają się niedoróbki w trakcie budowy budynków lub przez usługodawców (np. świadczących usługi wykończeniowe). Hipotetycznie rzecz biorąc, przyczyny mogą być różne.

Jednym z przejawów życia jest ruch, z ruchem zaś wiążą się dźwięki. To są ewidentne przejawy życia. Zwracam na to uwagę, bo podkreślanie żądań „absolutnej ciszy” może być różnie odbierane – chociażby dlatego, że sędziowie mogą mieć odmienne doświadczenia (np. jeden z licznej rodziny, inny samotnik, jeszcze inny miłośnik ciszy). Skoro czymś naturalnym jest ruch dzieci (nie tylko poza domem), to domy (w tym mieszkania) należy wyposażać w sposób chroniący dzieci przed kontuzjami. Bieganie przez dzieci po śliskiej i twardej podłodze może być dla nich samych źródłem niebezpieczeństwa; w takich sytuacjach – zwłaszcza po zlekceważeniu dobrych rad przez rodziców – właściwe może być powiadomienie nawet sądu rejonowego (wydziału właściwego w sprawach rodzinnych lub opiekuńczych). Różnie bywa ze skutkami powiadamiania „opieki społecznej” – niekiedy zasadne zgłoszenia są lekceważone, a czasami sygnały faktycznie absurdalne skutkują wielokrotnymi wizytami „urzędowymi” i wytworzeniem grubych akt administracyjnych.

Między ustnym zwróceniem uwagi a typowym „procesowaniem się” są możliwe inne sposoby. Pani mogłaby wysłać list (polecony i „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”) z żądaniem znacznego ograniczenia zakłócania spokoju w Pani mieszkaniu; w liście należałoby wskazać termin czekania na odpowiedź lub spełnienia żądania. Poza tym (nawet bez ww. korespondencyjnego wezwania) mogłaby Pani zawezwać do próby ugodowej osoby mieszkające w „mieszkaniu na górze” – od art. 184 do art. 186 K.p.c. Takie wezwanie (objęte niską opłatą sądową) kieruje się do sądu rejonowego. W zawezwaniu do próby ugodowej trzeba wskazać (przynajmniej ogólnie) proponowane warunki ugody (art. 917 i art. 918 K.c.).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z prawem cywilnym?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »