• Stan prawny na: 2026-05-21
Rodzic co do zasady nie odpowiada za długi dorosłego syna lub córki tylko dlatego, że dziecko mieszka w jego mieszkaniu albo jest tam zameldowane. Odpowiedzialność może powstać dopiero wtedy, gdy rodzic sam przyjął zobowiązanie, np. poręczył dług, podpisał umowę jako współdłużnik albo przejął dług.
Innym problemem jest egzekucja komornicza w miejscu, w którym dłużnik faktycznie przebywa. Komornik nie może prowadzić egzekucji z majątku rodzica, ale może próbować zająć rzeczy znajdujące się we wspólnym mieszkaniu, jeśli uzna, że są we władaniu dłużnika.

Co do zasady nie. Pełnoletni syn, który nie jest ubezwłasnowolniony, ma pełną zdolność do czynności prawnych i sam odpowiada za zawierane umowy, pożyczki, raty, mandaty, zobowiązania wobec firm telekomunikacyjnych czy inne długi. Zgodnie z art. 10 § 1 Kodeksu cywilnego pełnoletnim jest ten, kto ukończył 18 lat.
Po uzyskaniu pełnoletności dziecko nie pozostaje już pod władzą rodzicielską. Wynika to z art. 92 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, zgodnie z którym dziecko pozostaje pod władzą rodzicielską aż do pełnoletności. Oznacza to, że rodzic nie odpowiada za zwykłe zobowiązania dorosłego dziecka tylko dlatego, że jest jego matką albo ojcem.
W praktyce wierzyciel może dzwonić, pisać lub przychodzić pod adres rodzica, ponieważ tam zastaje dłużnika. Nie oznacza to jednak, że rodzic ma obowiązek zapłacić. Jeżeli rodzic nie podpisał żadnej umowy, nie poręczył długu i nie przejął go na siebie, wierzyciel powinien kierować roszczenia do dorosłego dziecka.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Odpowiedzialność rodzica może powstać wyjątkowo, ale nie z samego faktu pokrewieństwa. Najczęstsze sytuacje ryzykowne to:
Dlatego nie należy podpisywać dokumentów podsuwanych przez wierzyciela lub firmę windykacyjną tylko po to, aby „uspokoić sprawę”. Nawet pozornie niewinne oświadczenie może w konkretnej sytuacji zostać potraktowane jako przyjęcie obowiązku zapłaty albo uznanie długu.
Zameldowanie nie tworzy odpowiedzialności za długi. Podobnie brak zameldowania nie wyklucza tego, że komornik będzie szukał majątku dłużnika pod adresem, pod którym dłużnik faktycznie mieszka lub przebywa. Nie istnieje ogólna zasada, że po określonej liczbie dni albo miesięcy pobytu dziecka u rodzica komornik może „zabrać wszystko” z mieszkania.
Dla egzekucji praktyczne znaczenie ma przede wszystkim to, czy dłużnik faktycznie korzysta z lokalu i czy znajdują się tam rzeczy, które mogą należeć do niego. Jeżeli syn mieszka u rodzica, trzyma tam ubrania, sprzęt elektroniczny, dokumenty lub inne przedmioty, wierzyciel może wskazać ten adres komornikowi jako miejsce prowadzenia czynności.
Jeżeli przeciwko synowi zapadnie wyrok, nakaz zapłaty albo inny tytuł wykonawczy, wierzyciel może złożyć wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji. Komornik działa przeciwko dłużnikowi, czyli przeciwko synowi, a nie przeciwko rodzicowi. Nie może zająć wynagrodzenia rodzica, rachunku bankowego rodzica ani nieruchomości będącej wyłączną własnością rodzica za długi dorosłego dziecka.
Problem pojawia się przy rzeczach ruchomych w mieszkaniu. Zgodnie z art. 845 § 2 Kodeksu postępowania cywilnego zająć można ruchomości dłużnika będące w jego władaniu. Ruchomości dłużnika znajdujące się we władaniu osoby trzeciej można zająć tylko w przypadkach przewidzianych w ustawie, w szczególności gdy osoba ta zgadza się na zajęcie albo przyznaje, że rzecz należy do dłużnika.
W orzecznictwie przyjmuje się, że gdy rzecz znajduje się w mieszkaniu zajmowanym wspólnie przez dłużnika i osoby trzecie, komornik może uznać, że rzecz jest co najmniej we współwładaniu dłużnika, chyba że z charakteru rzeczy lub okoliczności wynika coś innego. Tak wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 lutego 1991 r., sygn. akt IV CR 550/90.
Komornik nie powinien kierować egzekucji do majątku osoby, która nie jest dłużnikiem. Jeżeli mieszkanie jest wyłączną własnością rodzica, nie może zostać zajęte i sprzedane za długi dorosłego syna tylko dlatego, że syn w nim mieszka. Podobnie samochód zarejestrowany i rzeczywiście należący do rodzica nie powinien być przedmiotem egzekucji za zobowiązania syna.
W praktyce największe ryzyko dotyczy ruchomości znajdujących się w lokalu, takich jak komputer, telewizor, telefon, sprzęt audio, narzędzia, rower, konsola czy biżuteria. Komornik nie prowadzi przy zajęciu pełnego procesu dowodowego jak sąd. Jeżeli uzna, że rzecz może pozostawać we władaniu dłużnika, może ją zająć, a właściciel będzie musiał wykazać swoje prawa.
Właśnie dlatego warto przechowywać faktury, paragony z danymi nabywcy, potwierdzenia przelewów, umowy sprzedaży, dokumenty leasingowe, dowody rejestracyjne i inne dokumenty wskazujące, kto jest właścicielem rzeczy. Przy drogich przedmiotach pomocne bywa także wykazanie, z czyich środków zostały kupione.
Jeżeli komornik zajmie rzecz, która należy do rodzica, należy działać szybko. W pierwszej kolejności warto zgłosić komornikowi zastrzeżenia i przedstawić dokumenty własności. Jeżeli to nie wystarczy, możliwe jest żądanie zwolnienia rzeczy spod egzekucji, a w razie potrzeby wniesienie powództwa przeciwegzekucyjnego na podstawie art. 841 Kodeksu postępowania cywilnego.
Powództwo osoby trzeciej o zwolnienie zajętego przedmiotu spod egzekucji co do zasady wnosi się w terminie miesiąca od dnia dowiedzenia się o naruszeniu prawa. W indywidualnej sprawie trzeba ustalić, od kiedy termin biegnie i jakie dowody należy dołączyć. Niezależnie od tego, na określone czynności komornika może przysługiwać skarga na czynności komornika, jeżeli czynność została dokonana nieprawidłowo.
Nie należy ignorować protokołu zajęcia ani pism od komornika. Brak reakcji może utrudnić odzyskanie rzeczy albo doprowadzić do ich sprzedaży w toku egzekucji.
Jeżeli w rodzinie pojawiają się długi i przekazywanie majątku, pomocny może być artykuł: czy z darowizną przechodzą długi.
Rodzic nie ma obowiązku spłacać długu dorosłego dziecka, ale może podjąć działania organizacyjne, które zmniejszą ryzyko sporów. Warto przede wszystkim ustalić, czy syn faktycznie mieszka w lokalu, czy tylko czasowo przebywa, oraz jakie rzeczy należą do niego. Jeżeli syn nie mieszka już w mieszkaniu, dobrze jest uporządkować kwestie korespondencji, rzeczy osobistych i adresu kontaktowego.
W relacjach z wierzycielami należy jasno informować, że rodzic nie jest stroną umowy i nie przyjmuje odpowiedzialności za dług. Nie warto składać obietnic spłaty, podpisywać harmonogramów ani przekazywać pieniędzy bez wcześniejszego ustalenia skutków prawnych. Jednorazowa pomoc finansowa nie musi oznaczać przejęcia długu, ale dokumenty podpisane z wierzycielem mogą już mieć poważniejsze konsekwencje.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce rozdzielić odpowiedzialność dorosłego dziecka od majątku rodzica i kiedy trzeba reagować na czynności wierzyciela albo komornika.
Dorosły syn pożyczył od sąsiada 5000 zł i nie oddał pieniędzy w terminie. Sąsiad zaczął przychodzić do matki, żądając zapłaty, ponieważ syn mieszka w jej mieszkaniu. Matka nie podpisywała umowy pożyczki, nie poręczała długu i nie obiecywała spłaty. W takiej sytuacji sąsiad powinien dochodzić roszczenia od syna, a nie od matki.
Komornik przyszedł do mieszkania, w którym dorosły syn faktycznie mieszka z matką. Zajął laptop znajdujący się w pokoju wspólnym. Matka kupiła laptop dla siebie i ma fakturę wystawioną na swoje dane oraz potwierdzenie przelewu z własnego konta. Powinna niezwłocznie przedstawić te dokumenty komornikowi, a jeśli zajęcie nie zostanie uchylone, rozważyć powództwo o zwolnienie rzeczy spod egzekucji.
Ojciec, chcąc pomóc córce, podpisał dokument przygotowany przez firmę pożyczkową. W dokumencie znalazło się oświadczenie, że zobowiązuje się spłacić zadłużenie, jeśli córka nie zapłaci rat. W takim przypadku sytuacja jest inna niż przy zwykłym pokrewieństwie: ojciec mógł przyjąć na siebie odpowiedzialność kontraktową i powinien jak najszybciej przeanalizować podpisany dokument.
Nie, jeżeli nie podpisali umowy, nie poręczyli długu, nie są współdłużnikami i nie przejęli zobowiązania. Samo pokrewieństwo nie tworzy obowiązku zapłaty.
Tak, jeżeli dłużnik faktycznie tam mieszka lub przebywa, komornik może prowadzić czynności pod tym adresem. Nie oznacza to jednak, że rodzic staje się dłużnikiem.
Nie zawsze. Meldunek nie jest decydujący. Komornik może brać pod uwagę faktyczne miejsce pobytu dłużnika, zwłaszcza gdy wierzyciel wskaże, że dłużnik mieszka pod danym adresem.
Nie za długi dorosłego dziecka, jeżeli rodzic jest wyłącznym właścicielem mieszkania i nie odpowiada za dług. Egzekucja z nieruchomości może być prowadzona przeciwko właścicielowi będącemu dłużnikiem, a nie przeciwko osobie trzeciej.
Najlepiej przedstawić fakturę, umowę zakupu, potwierdzenie przelewu, dokumenty gwarancyjne z danymi nabywcy, dowód rejestracyjny pojazdu albo inne dokumenty wskazujące właściciela i źródło finansowania.
Dorosły syn odpowiada za swoje długi samodzielnie. Rodzic nie staje się dłużnikiem tylko dlatego, że dziecko mieszka w jego mieszkaniu, korzysta z jego adresu albo jest z nim spokrewnione. Inaczej będzie wtedy, gdy rodzic sam przyjmie odpowiedzialność, np. jako poręczyciel, współdłużnik albo osoba przejmująca dług.
Wspólne mieszkanie z dłużnikiem może jednak powodować praktyczne problemy przy egzekucji z ruchomości. Dlatego warto zachować dokumenty własności, nie podpisywać pochopnie pism od wierzycieli i szybko reagować, gdy komornik zajmie rzecz należącą do rodzica.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego - Dz.U. 1964 nr 43 poz. 296
3. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy - Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
4. Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 15 lutego 1991 r., sygn. akt IV CR 550/90
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Patrycjusz Miłaszewicz
Magister prawa, absolwent Wydziału Prawa, Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego. Aplikant radcowski w Okręgowej Izbie Radców Prawnych we Wrocławiu. Udziela porad prawnych z prawa cywilnego , administracyjnego i rodzinnego . Doświadczenie...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika