Kategoria: Odszkodowania

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Czy powinniśmy zapłacić żądane odszkodowanie za uszkodzony samochód?

Katarzyna Siwiec • Opublikowane: 2016-07-14

Dwa miesiące temu nasz pies podkopał siatkę i wybiegł na ulicę. Jadąca tą drogą pani X uderzyła w naszego psa, który zginął na miejscu. W wyniku uderzenia odpadła jej tablica rejestracyjna i pękł zderzak. Ze względu na niewielkie szkody nie napisała protokołu oględzin. Panią X reprezentował rzecznik z urzędu gminy, który to spisał protokół, a my z mężem zgodziliśmy się pokryć szkodę w proponowanej wysokości 850 zł i przesłaliśmy ją przekazem pocztowym. Jednak po upływie 10 dni mąż pani X wtargnął do nas do domu z protokołem od rzeczoznawcy na kwotę 3000 zł. Dokumentu tego nie przyjęliśmy, kazaliśmy przysłać pocztą, ale go nie dostaliśmy. Natomiast otrzymaliśmy wczoraj zwrot wpłaconych pieniędzy. Ci ludzie jakiś czas temu rozmawiali z naszym synem i od niego również zażądali pieniędzy – 1300 zł. W związku z tym proszę o poradę, co powinniśmy zrobić, zaczekać na sprawę w sądzie, czy zapłacić? Ta kobieta nie powiedziała słowa przepraszam, że zabiła nam psa. Domyślamy się, że gdyby jechała zgodnie z przepisami, to nasz pies może by przeżył.

Katarzyna Siwiec

»Wybrane opinie klientów

Jestem bardzo zadowolona z usług bardzo szybka odpowiedź i nie drogi w porównaniu z innymi radcami
Teresa, 54 lata
Skorzystałam z Państwa opinii, gdyż znajdowałam różne komentarze i zdania prawników na temat przeze mnie poruszany. Uzyskana od Państwa opinia pokrywała się ze zdaniem jaki miałam nt temat. Dziękuję zatem za szybką reakcję a tym samym nadspodziewanie szybką odpowiedź.
Barbara, ekonomista
Merytoryczne szybkie porady bez wychodzenia z domu, akceptowalna cena.
Andrzej, 68 lat, technik lotniczy
Ten serwis to dogodna alternatywa dla wizyty w kancelarii prawnej. Dziękuję za pomoc.
Krzysztof
Otrzymałam bardzo dużo informacji, zwłaszcza na pytania dodatkowe wykraczające główny temat.
Elżbieta, 60 lat, anglistka

Odpowiadając na pytanie mogę jedynie wyjaśnić zasady odpowiedzialności, które pomogą Państwu podjąć decyzję, czy będą Państwo oczekiwać na rozstrzygnięcie sądu, czy też wolą uregulować jakąś kwotę, jak zakładam 1300 zł i mieć tzw. problem z głowy.

 

Otóż, odpowiedzialność za szkody wywołane przez zwierzęta reguluje treść art. 431 Kodeksu cywilnego, który poniżej w całości cytuję:

 

„Art. 431 § 1. Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

§ 2. Chociażby osoba, która zwierzę chowa lub się nim posługuje, nie była odpowiedzialna według przepisów paragrafu poprzedzającego, poszkodowany może od niej żądać całkowitego lub częściowego naprawienia szkody, jeżeli z okoliczności, a zwłaszcza z porównania stanu majątkowego poszkodowanego i tej osoby, wynika, że wymagają tego zasady współżycia społecznego.”

 

Przepis ten ma zastosowanie wyłącznie do zwierząt hodowlanych, a nie do zwierząt żyjących w stanie wolnym (wyrok SN z dnia 17 czerwca 1966 r., I CR 360/66, OSNCP 1967, nr 2, poz. 30; wyrok SN z dnia 3 grudnia 2008 r., V CSK 310/08, LEX nr 484695). W nauce prawa powszechnie uważa się, że dotyczy to wyłącznie przypadków, gdy zwierzę spowodowało szkodę „własnym popędem”, a więc spontanicznie, niezależnie od dyspozycji wydawanych mu przez człowieka.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

 

Tak więc sytuację, którą Pani opisuje, należy oceniać według tego właśnie przepisu.

 

Poszkodowany musi zatem udowodnić szkodę uczynioną przez zwierzę – i tu powiedzmy nie ma wątpliwości, że zdarzenie miało miejsce: pies uciekł, doszło do kolizji i w ten sposób uszkodzony został pojazd, ale istotny jest również rozmiar tej szkody. Jeśli w wyniku zderzenia jedynie odpadła tablica rejestracyjna i pękł zderzak, a nie było to superdrogie auto, to z pewnością kwota 3000 zł jest wygórowana.

 

W postępowaniu sądowym, zgodnie z treścią art. 6 Kodeksu cywilnego i 232 Kodeksu postępowania cywilnego to poszkodowana będzie musiała udowodnić rozmiar szkody, nie Państwo i tu na jej niekorzyść świadczy to, że nie ma żadnego protokołu powypadkowego.

 

Trudno jest mi przewidzieć, czy ta Pani zdoła udowodnić, że poniosła szkodę akurat w wysokości wyższej niż oferowane przez Panią 850 zł, a do tego będzie się w zasadzie sprowadzał cały spór, gdyż niestety podstawa do Pani odpowiedzialności zgodnie z cytowanym przepisem niestety jest. Wysokość zaś odszkodowania nie jest regulowana żadnymi przepisami i zależy po prostu od udowodnionej przez powoda wysokości szkody.

 

Może pomocne będzie dla Państwa ustalenie wartości części uszkodzonych w pojeździe danej marki, co pozwoli mniej więcej zorientować się w rzeczywistej wartości szkody.

 

Jeśli natomiast poszkodowana rzeczywiście jechała za szybko, a Państwu uda się to udowodnić przed sadem, to możecie żądać zmniejszenia odszkodowania. Podstawę do tego stanowi art. 362 K.c., który mówi, że jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
wizytówka Zadaj pytanie »