• Stan prawny na: 2026-05-19 Autor: Urszula Trojanowska-Woźniak
Jeżeli klient zamówił tkaninę lub zasłony przygotowywane według indywidualnej specyfikacji, jego rezygnacja nie zawsze zwalnia go z obowiązku zapłaty. Znaczenie mają ustalenia stron, rodzaj umowy, sposób złożenia zamówienia i dowody potwierdzające koszty.
W artykule wyjaśniamy, kiedy można żądać dopłaty za materiał, jak rozliczyć zaliczkę, co bezpiecznie wpisać w wezwaniu do zapłaty i dlaczego nie należy pochopnie informować klienta, że towar „przechodzi” na przedsiębiorcę.
.jpg)
Przy zamówieniu zasłon na wymiar w praktyce często mamy do czynienia z umową mieszaną: elementem sprzedaży tkaniny oraz elementem wykonania usługi albo dzieła, czyli uszycia zasłon według wymiarów i oczekiwań klienta. Dla oceny roszczeń ważne jest, czy klient zamówił wyłącznie tkaninę, czy kompletną usługę obejmującą materiał, przygotowanie projektu, szycie, montaż lub inne czynności.
Brak pisemnej umowy nie oznacza, że umowy nie było. Umowa może zostać zawarta ustnie, mailowo, przez wiadomości SMS, komunikator, formularz zamówienia albo przez akceptację wyceny i wpłatę zaliczki. Problem praktyczny polega na dowodach: im mniej ustaleń zapisano, tym większe ryzyko sporu o zakres zamówienia, cenę, możliwość rezygnacji i rozliczenie kosztów.
Warto zebrać przede wszystkim: korespondencję z klientem, potwierdzenie wyboru tkaniny, wycenę, potwierdzenie wpłaty zaliczki, zamówienie u dostawcy, faktury lub proformy od producenta, informacje o tym, że materiał był zamawiany indywidualnie, oraz dokumenty potwierdzające, że tkanina nie jest standardowym towarem łatwym do ponownej sprzedaży.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli umowa została zawarta w lokalu przedsiębiorcy, typowe 14-dniowe prawo odstąpienia od umowy konsumenckiej zawartej na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa co do zasady nie ma zastosowania. Jeżeli natomiast zamówienie zostało złożone na odległość albo poza lokalem, trzeba sprawdzić przepisy ustawy o prawach konsumenta.
Zgodnie z art. 27 ustawy o prawach konsumenta konsument, który zawarł umowę na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa, może co do zasady odstąpić od niej w terminie 14 dni bez podawania przyczyny. Nie jest to jednak uprawnienie bezwzględne.
Istotny jest wyjątek dotyczący rzeczy nieprefabrykowanej, wyprodukowanej według specyfikacji konsumenta lub służącej zaspokojeniu jego zindywidualizowanych potrzeb. Jeżeli tkanina została sprowadzona lub wyprodukowana specjalnie pod konkretne zamówienie klienta, a następnie miała zostać wykorzystana do uszycia zasłon do jego domu, przedsiębiorca ma argument, że klient nie może skutecznie odstąpić od umowy bez konsekwencji finansowych na zasadach właściwych dla zwykłego zwrotu towaru.
Trzeba jednak odróżnić dwie sytuacje. Jeśli klient jedynie pytał o ofertę i nie zaakceptował zamówienia, roszczenie może być trudne. Jeżeli zaakceptował wycenę, wskazał konkretną tkaninę, zlecił jej zamówienie i wpłacił zaliczkę, sytuacja przedsiębiorcy jest znacznie mocniejsza.
Zakres roszczenia zależy od rodzaju umowy. Przy umowie o dzieło zastosowanie może mieć art. 644 Kodeksu cywilnego. Zgodnie z nim zamawiający może odstąpić od umowy dopóki dzieło nie zostało ukończone, ale powinien zapłacić umówione wynagrodzenie, przy czym może odliczyć to, co wykonawca oszczędził z powodu niewykonania dzieła.
W praktyce oznacza to, że jeżeli przedsiębiorca zrezygnował z szycia zasłon, aby zmniejszyć koszt klienta, należy rozliczyć to na korzyść klienta. Nadal można jednak żądać zapłaty za koszty, które zostały rzeczywiście poniesione lub których przedsiębiorca nie może uniknąć, zwłaszcza za tkaninę zamówioną specjalnie pod to zlecenie.
Jeżeli częścią umowy była sprzedaż tkaniny, podstawą żądania może być również obowiązek zapłaty ceny za zamówiony towar. Gdy klient nie odbiera rzeczy, można rozważać przepisy o zwłoce kupującego z odbiorem rzeczy sprzedanej. W każdym wariancie trzeba jednak ostrożnie sformułować wezwanie i nie żądać kwot, których nie da się udokumentować.
Najbezpieczniejsze żądanie powinno obejmować: cenę lub koszt tkaniny, koszty dostawy albo sprowadzenia materiału, ewentualną część wynagrodzenia za czynności już wykonane oraz rozliczenie otrzymanej zaliczki. Jeżeli przedsiębiorca zaoszczędził koszty szycia, montażu lub innych prac, należy to uwzględnić w wyliczeniu.
Jeżeli klient wpłacił zaliczkę, nie należy automatycznie traktować jej jak zadatku. Zadatek ma szczególne skutki prawne, ale powinno wynikać z umowy lub okoliczności, że strony rzeczywiście tak go zastrzegły. Samo użycie słowa „wpłata”, „przedpłata” albo „zaliczka” zwykle przemawia za zwykłym rozliczeniem tej kwoty na poczet ceny.
Zaliczkę można zaliczyć na poczet należności przedsiębiorcy. Jeżeli więc koszt tkaniny i inne uzasadnione koszty przewyższają wpłaconą zaliczkę, przedsiębiorca może wezwać klienta do dopłaty różnicy. Jeżeli natomiast poniesione koszty byłyby niższe niż zaliczka, klient mógłby domagać się zwrotu nadwyżki.
Dla uniknięcia zarzutu bezpodstawnego zatrzymania pieniędzy warto w wezwaniu pokazać proste rozliczenie: wartość zamówionej tkaniny, inne koszty, kwotę zaliczki i kwotę pozostałą do zapłaty.
Nie jest dobrym rozwiązaniem stwierdzenie, że jeżeli klient nie odbierze tkaniny, to „przejdzie ona na własność przedsiębiorcy”. Własność rzeczy nie przechodzi w taki sposób wyłącznie na podstawie jednostronnego oświadczenia jednej strony sporu. Taki zapis może osłabić wiarygodność wezwania albo wywołać dodatkowy spór.
Ostrożnie należy też podchodzić do zapowiedzi utylizacji materiału. Jeżeli tkanina ma wartość i można ją przechować, natychmiastowa utylizacja mogłaby zostać oceniona jako działanie zwiększające szkodę albo nieuzasadnione. Utylizacja może mieć sens tylko wyjątkowo, np. gdy rzecz nie nadaje się do przechowywania, generuje nieproporcjonalne koszty albo utraciła wartość, ale także wtedy należy mieć dowody i działać rozsądnie.
Bezpieczniejsze jest wskazanie, że klient ma obowiązek zapłaty i odbioru tkaniny w wyznaczonym terminie, a w razie braku reakcji przedsiębiorca rozważy dochodzenie należności na drodze sądowej oraz podejmie czynności zmierzające do ograniczenia szkody. Jeżeli charakter umowy pozwala na sprzedaż rzeczy na rachunek klienta po dodatkowym wezwaniu, warto opisać to precyzyjnie i rozliczyć ewentualnie uzyskaną cenę.
Wezwanie powinno być rzeczowe, krótkie i oparte na faktach. Warto unikać gróźb oraz sformułowań, których nie da się później obronić. Dobrze przygotowane pismo może pomóc w polubownym zakończeniu sprawy, a jeśli to się nie uda, będzie dowodem w ewentualnym procesie.
Termin powinien być realny. W sprawach tego typu często wyznacza się 7 albo 14 dni, ale długość terminu należy dopasować do wartości zamówienia, sposobu doręczenia pisma i dotychczasowej komunikacji z klientem.
Sprzedaż nieodebranej tkaniny może być dopuszczalna w określonych okolicznościach, ale nie należy przedstawiać jej jako automatycznego „przejęcia” towaru przez przedsiębiorcę. Jeżeli klient pozostaje w zwłoce z odbiorem rzeczy, a dalsze przechowywanie powoduje koszty lub zwiększa szkodę, przedsiębiorca może rozważać sprzedaż w celu ograniczenia straty, zwłaszcza po wcześniejszym wezwaniu klienta i wyznaczeniu dodatkowego terminu.
W takiej sytuacji trzeba działać transparentnie: udokumentować próbę doręczenia wezwania, realną wartość tkaniny, ofertę sprzedaży oraz cenę uzyskaną od kolejnego nabywcy. Uzyskana kwota powinna zostać rozliczona z roszczeniem wobec pierwotnego klienta. Jeżeli sprzedaż nastąpi za cenę niższą niż koszt zakupu, przedsiębiorca może dochodzić różnicy, o ile wykaże podstawę i wysokość szkody.
Jeżeli tkanina jest bardzo specyficzna, nietypowa kolorystycznie albo przygotowana wyłącznie pod konkretny projekt, jej sprzedaż może być trudna. To nie wyklucza roszczenia wobec klienta, ale tym bardziej wymaga dobrej dokumentacji.
Przy zamówieniach indywidualnych warto stosować krótkie, pisemne potwierdzenie zamówienia albo regulamin. Dokument nie musi być skomplikowany, ale powinien jasno wskazywać, co klient zamawia, jaka jest cena, jaka część ceny jest płatna z góry, kiedy zamówienie staje się wiążące i jakie są skutki rezygnacji.
W szczególności warto przewidzieć, że po zaakceptowaniu indywidualnego zamówienia i zamówieniu tkaniny u dostawcy klient ponosi koszt materiału, jeżeli rezygnuje z realizacji z przyczyn leżących po jego stronie. Przy konsumentach postanowienia umowne muszą być uczciwe, jasne i nie mogą naruszać przepisów chroniących konsumenta.
Dobrym rozwiązaniem jest także pobieranie zaliczki w wysokości odpowiadającej co najmniej kosztowi materiału, który nie może być łatwo odsprzedany. Jeżeli przedsiębiorca chce korzystać z zadatku, powinien wyraźnie użyć tego pojęcia i opisać jego skutki.
Poniższe przykłady pokazują, jak różnie może wyglądać rozliczenie rezygnacji klienta w zależności od tego, czy zamówienie miało charakter indywidualny, czy standardowy.
Klient wybrał nietypową tkaninę z katalogu, zaakceptował wycenę i wpłacił zaliczkę. Przedsiębiorca zamówił materiał u producenta, a dostawca potwierdził, że tkanina została przygotowana pod konkretne zamówienie. Po rezygnacji klienta przedsiębiorca może żądać dopłaty do kosztu tkaniny, pomniejszając roszczenie o wpłaconą zaliczkę oraz o koszty szycia, których nie poniósł.
Klient zamówił standardowe gotowe zasłony dostępne w sklepie internetowym, które nie były przerabiane ani dopasowywane do jego wymiarów. W takim przypadku, jeśli umowa została zawarta na odległość, przedsiębiorca musi osobno ocenić, czy klientowi przysługuje 14-dniowe prawo odstąpienia. Wyjątek dotyczący rzeczy wykonanej według specyfikacji konsumenta może nie mieć zastosowania.
Firma przyjęła zamówienie na zasłony i rozpoczęła szycie, ale klient wycofał się po wykonaniu części prac. Jeżeli umowę można traktować jako umowę o dzieło, przedsiębiorca powinien rozliczyć zarówno koszt materiału, jak i część wynagrodzenia za wykonane czynności. Jednocześnie powinien odjąć to, czego nie musiał już wykonać, np. koszt montażu.
Nie. Umowa może być zawarta także ustnie lub przez wymianę wiadomości. Brak dokumentu utrudnia jednak dowodzenie, dlatego trzeba zebrać korespondencję, potwierdzenie zaliczki, wycenę, zamówienie u dostawcy i inne dowody akceptacji zamówienia.
Nie. Prawo 14-dniowego odstąpienia dotyczy zasadniczo umów zawieranych na odległość lub poza lokalem przedsiębiorstwa. Ponadto istnieje wyjątek dla rzeczy nieprefabrykowanych, wykonanych według specyfikacji konsumenta lub służących jego indywidualnym potrzebom.
Można rozliczyć zaliczkę na poczet należności, które rzeczywiście przysługują przedsiębiorcy. Nie należy jednak automatycznie traktować jej jak zadatku, jeżeli strony wyraźnie nie ustaliły zadatku i jego skutków.
Nie jest to bezpieczne sformułowanie. Przedsiębiorca nie powinien jednostronnie ogłaszać przejścia własności rzeczy. Lepiej wezwać klienta do zapłaty i odbioru, a następnie wskazać, że w razie braku reakcji zostaną podjęte działania prawne oraz czynności ograniczające szkodę.
Może to być możliwe, zwłaszcza gdy klient nie odbiera rzeczy mimo dodatkowego wezwania, a sprzedaż ma ograniczyć stratę. Trzeba jednak udokumentować wezwanie, sprzedaż i cenę, a uzyskaną kwotę rozliczyć z roszczeniem wobec klienta.
Po bezskutecznym upływie terminu można rozważyć ponowne wezwanie, mediację, skierowanie sprawy do sądu albo sprzedaż rzeczy w celu ograniczenia szkody, jeżeli okoliczności na to pozwalają. Wybór zależy od wartości sporu i jakości dowodów.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny - Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta - Dz.U. 2014 poz. 827
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Urszula Trojanowska-Woźniak
Zapytaj prawnika