Kategoria: Odszkodowania

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Odszkodowanie za przechowywanie rzeczy

Autor: Janusz Polanowski • Opublikowane: 2016-08-01

Od prawie 2 lat przechowuję u siebie w domu dwa routery pozostawione przez monterów operatora telekomunikacyjnego. Trzeci router był użytkowany do wygaśnięcia umowy, czyli do końca ubiegłego roku. Przed dwoma laty podpisałem nową umowę na świadczenie usługi internetowej z tym operatorem, co wiązało się z koniecznością wymiany routerów. Monter instalujący urządzenie stwierdził jego nieprzydatność i poinformował mnie, że po jego odbiór zgłosi się ktoś, kto tylko tym się zajmuje. Po kilku dniach następny monter zainstalował nowe urządzenie i jak poprzedni – niepotrzebne mi już do niczego routery pozostawił na „przechowanie” u mnie w domu. Tym sposobem ów operator zrobił sobie z mojego mieszkania magazyn. Pytanie: czy mogę żądać od niego rekompensaty (odszkodowania) za przechowywanie rzeczy, które są jego własnością? Proszę o podanie podstawy prawnej.

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Uczciwe podejście do klienta, dziękuję. Z wyrazami szacunku.
Krzysztof, 69 lat, inż., emeryt.
Dobra i fachowa i zrozumiała odpowiedź.
Wiesław, 62 lata, fotograf
Bardzo szybka i treściwa odpowiedź
Sandra
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę teraz czytać to \"ze zrozumieniem\".
Lena, sekretarka, 41 lat
Bardzo dziękuję
Barbara
Szybko i profesjonalnie. Dziękuję
Michał, socjolog, 45 lat
Po otrzymaniu wyceny pomyślałam - hmmm drogo. Jednakże szybko zmieniłam zdanie gdy tylko otrzymałam odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz szybka szczegółowa, czytelna i zrozumiała. Wątpliwości wyjaśniane błyskawicznie. Pani Kasiu dziękuje, pozdrawiam
Justyna
Jestem bardzo zadowolona, zaskoczona szybkością, ciesze się, że mogłam zadać pytania dodatkowe.
Małgorzata, 34 lata, biolog
Bardzo dziękuję za szybką konkretną odpowiedź. Jestem zadowolona z Państwa pomocy.
Małgorzata, nauczyciel, 57 lat
Szybka reakcja panelu eporady24 w sytuacji , gdzie odpowiedź na miliony pytań rodzących się w głowie a czas w danym momencie jest cenniejszy od sztabki złota :-) 
 
Barbara
Odpowiedź pojawiła się szybko i była wyczerpującą i spersonalizowana. Cena zaskakująco niska. Świetnie działający serwis, wygodne sposoby płatności, wszystko fantastycznie zorganizowane. Z góry wiadomo ile się zapłaci, więc nie ma obaw, że konsultacja będzie kosztowna. Każdemu polecam, zwłaszcza jak ktoś ceni sobie możliwość załatwiania spraw mejlowo i sprawnie.
Emilia, 25 lat, farmaceuta
Bardzo dziękuję za wyczerpująca odpowiedź:) pozdrawiam
Joanna, mgr ekonomii, 46 lat
Bardzo solidny i szybki serwis 7 dni w tygodniu, zwłaszcza dla kogoś kto przebywa za granica.
Artur
Wszystko super. Serdecznie polecam. Dziękuję za wyczerpującą poradę.
Marian, 61 lat
Wyczerpująca ocena. Bardzo szybka. Dobra cena.
Maria
Dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź. Jest ona dla mnie zrozumiała i czytelna. 
Barbara
Dziękuję za wyczerpującą informacje i krótki czas oczekiwania na odpowiedź co często ma istotne znaczenie. 
Wiesław, lekarz, 58 lat
Opinia jest bardzo wyczerpująca, dokładna, obszerna, a prawnik wykazał się doskonałą znajomością psychiki i wczuł się w sytuację klienta. W analizie otrzymałam odpowiedzi nawet na niezadane jeszcze pytania. Odpowiedź na zapytanie otrzymałam bardzo szybko. Bardzo dziękuję i polecam tę formę porad prawnych.
Magdalena, 58 lat, nauczyciel
Profesjonalnie i szybko i niedrogo. 
Teresa, 60 lat
Polecam bardzo pomocna strona.
Adam, fizjoterapeuta, 28 lat
Bardzo dziękuję za bardzo szybką i klarowną odpowiedź. Szkoda, że przepisy prawa, w opisanej sytuacji, nie ujmują problemu na tyle jednoznacznie, że mógłbym mieć pewność jak sprawy się potoczą. 
Wojciech, elektronik, 72 lata
Odpowiedzi są wyczerpujące. Polecam
Małgorzata, 56 lat
Wszechstronna analiza problemu, wysoki poziom wiedzy eksperckiej, dostępność usługi także w dni ustawowo wolne od pracy
Jacek, przesiębiorca
Szybko. Sprawnie. Wyczerpująco.
Krzysztof
W moim przekonaniu podawanie art i paragrafów w danej sprawie bardzo dobrze objaśnia sprawę bo można się na nie powołać. Po za tym otrzymałam wskazowki o moich prawach i jak mogę wpływać na przebieg swojej sprawy.
Genowefa
Bardzo dziękuję po raz kolejny za profesjonalną pomoc i cierpliwość.
Przemysław
Dziękuję za wyczerpujacą odpowiedz, która bardzo pomogła.
Anna
Dziękuję za szybką, wyczerpującą odpowiedź na nurtujące mnie wątpliwości. Korzystałam już z usług Państwa Firmy jestem bardzo usatysfakcjonowana. Polecam Państwa usługi .
Halina, ekonomista
Jak dla mnie usługa została wykonana z prawdziwym profesjonalizmem i bardzo po ludzku. Nie czułam się jak petent tylko jak człowiek któremu poświęcono czasu tyle ile potrzebowałam. Informacje zostały przekazane w sposób przystępny, jasny i cierpliwy. 
Dorota, ekonomista, 62 lata
Jestem pod dużym wrażeniem. Wiedza, duży wkład pracy, cena - bardzo uczciwe. 
Jacek

Aby ustalić podstawę prawną, trzeba znać, z kim naprawdę Pan miał do czynienia. Przedsiębiorstwa telekomunikacyjne często korzystają – w ramach szeroko rozpowszechnionego (za sprawą określonej propagandy) outsourcingu – z podwykonawców. Mający z Panem kontakt rzeczywiści wykonawcy określonych czynności mogliby być pracownikami podwykonawcy lub kolejnymi podwykonawcami (np. osobami, na których wymuszono tak zwane samozatrudnienie, czyli założenie indywidualnej działalności gospodarczej). Jednym ze skutków takiego podejścia do prowadzenia działalności gospodarczej jest częste zwracanie uwagi głównie na własny interes – jeśli za coś nie płacą, to zwalam daną czynność na kogoś innego. Z perspektywy neutralnej chodzi o zachowanie bardzo racjonalne oraz często spotykane w życiu; kucharka inaczej podchodzi do gotowania w miejscu pracy (np. na stołówce jakiejś instytucji), a inaczej we własnym domu.

Warto znać te silne współcześnie tendencje w prowadzeniu biznesu. Jeśli jest się świadomym świadkiem lub uczestnikiem określonych procesów, to łatwiej można się bronić przed przyjęciem na siebie roli podmiotu, który ma przyjąć na siebie koszty lub ryzyko. Proszę pozwolić na użycie przykładu: Niedawno w jednej z instytucji finansowych zaproponowano mi – zgodnie z rozplenioną teraz manierą słowną – określone „produkty finansowe”. Zapytałem „konsultantkę”: „Co Państwo produkują?” Reakcją było zaskoczenie. Wyjaśniłem, że tak naprawdę oni świadczą usługi, ale niczego nie produkują.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Pan – jako również wolny człowiek – miał możliwość odmówienia świadczenia usług z zakresu przechowywania cudzych rzeczy. W końcu, najprawdopodobniej nie prowadzi Pan „domu składowego” ani „magazynu depozytowego”. Teraz zaś ma Pan kłopot i koszty.

Skoro Pan się zgodził na faktyczne przechowywanie określonych rzeczy, to należało zażądać ich odebrania – niezwłocznie (czyli bez zbędnej zwłoki) po upływie umówionego terminu. Trzeba było dzwonić, monitować, wysyłać ponaglenia – najlepiej listami poleconymi (i to „za zwrotnym potwierdzeniem odbioru”). Wtedy sytuacja byłaby mniej tajemnicza – przynajmniej wyjaśniłoby się prawdopodobnie, czy owi monterzy działali z upoważnienia konkretnie tego Pańskiego operatora. Teraz zaś może wymagać wyjaśnienia, z kim Pan się umawiał i czy określonym osobom operator udzielił pełnomocnictwa – art. 98 i następne Kodeksu cywilnego (K.c.).

Umowa ustna może skutkować poważnymi problemami dowodowymi, ponieważ duże znaczenie dowodowe ma forma pisemna – szczególnie: art. 74 K.c. oraz art. 244 i następne Kodeksu postępowania cywilnego (K.p.c.). Trudne może okazać się nawet ustalenie, czy w ogóle doszło do zawarcia jakiejś umowy i jakiej (w tym co do odpłatności, o której prawdopodobnie nie było mowy).

Sama Pańska (lub kogoś z domowników) zgoda na pozostawienie sprzętu w Państwa domu skłania do wniosku, że raczej nie wchodzi w grę odpowiedzialność odszkodowawcza z tytułu czynów niedozwolonych (art. 415 i następne K.c.).

Gdyby odnośne urządzenia zostały przez Pana przyjęte od reprezentanta operatora – do takiego działania upoważnionego (a można w to wątpić, ponieważ chodziło głównie o dokonanie czynności technicznych) – to mogło dojść do zawarcia umowy przechowania (od art. 835 do art. 845 K.c.). Oczywiście samo zawarcie umowy, jej rodzaj oraz warunki mogą stanowić przedmiot kontrowersji i sporu. W sporach cywilnych zaś dużą rolę praktyczną odgrywa wywiązanie się z prawnego obowiązku udowodnienia faktów (okoliczności), z których wywodzi się skutki prawne – art. 6 K.c. oraz art. 232 K.p.c. Jeśli doszło do zawarcia umowy przechowania, to brak jest (zwłaszcza dającego się łatwo udowodnić) terminu odebrania rzeczy. W takim stanie rzeczy Pan – przyjmując, że chodzi o umowę przechowania – mógłby wezwać (w dający się udowodnić sposób) do odbioru odnośnych przedmiotów. W artykule 844 § 2 K.c. zwarto następujące zdanie: „Jeżeli czas przechowania nie był oznaczony albo jeżeli rzecz była przyjęta na przechowanie bez wynagrodzenia, przechowawca może żądać odebrania rzeczy w każdym czasie, byleby jej zwrot nie nastąpił w chwili nieodpowiedniej dla składającego”. Jeżeli Pan nie prowadzi działalności zarobkowej z zakresu przechowywania rzeczy, to trudno mówić o jakimkolwiek cenniku. Proszę zwrócić uwagę na to, że w Polsce przywrócono kapitalizm – oficjalnie nieco ponad ćwierć wieku temu. W kapitalizmie zaś duże znaczenie ma zasada swobody umów (wysłowiona w artykule 3531 K.c.).

Zdarza się niekiedy odbieranie przez jedną osobę czegoś (np. przesyłki) przeznaczonego dla innej osoby. W takich przypadkach chodzi o prowadzenie cudzych spraw bez zlecenia (od art. 752 do art. 757 K.c.). Jeśli któryś z owych monterów był z podmiotu zewnętrznego wobec operatora, to zapewne doszło do prowadzenia cudzej (czyli operatora) sprawy bez zlecenia.

Osoba prowadząca cudzą sprawę bez zlecenia powinna odpowiednio szybko powiadomić o tym tego, czyją sprawę prowadzi (art. 753 K.c.). Jeżeli brak jest informacji o tym, jaka jest wola właściciela owych urządzeń, to proszę liczyć się z powołaniem na treści artykułu 754 K.c.: „Kto prowadzi cudzą sprawę wbrew wiadomej mu woli osoby, której sprawę prowadzi, nie może żądać zwrotu poniesionych wydatków i odpowiedzialny jest za szkodę, chyba że wola tej osoby sprzeciwia się ustawie lub zasadom współżycia społecznego”.

W każdym z przedstawionych przez Pana przypadków sytuacja mogła być inna – raz mógł działać pracownik operatora, a innym razem ktoś z podmiotu zewnętrznego. Każdej z tych sytuacji może dotyczyć inne ujęcie prawne. Być może, np. przy pomocy infolinii operatora, udałoby się Panu ustalić dane osobowe owych monterów oraz ich status (pracownicy albo podmioty zewnętrzne). Napisałem „być może”, ponieważ – poza trudnością „przebijania się” przez infolinię – trzeba liczyć się również z tym, że na infoliniach pracują ludzie z outsourcingu, którym zazwyczaj nie płaci się za rozwiązywanie trudnych sytuacji. Każdy wolny człowiek jest uprawniony odmówić przyjmowania na siebie darmowych obowiązków – czyli stania się faktycznym niewolnikiem lub cudzym popychadłem. Zaznaczam te aspekty sytuacji, by Pan miał świadomość określonych trudności.

W przypadku jakiejkolwiek umowy – gdyby jej zawarcie udało się udowodnić – mogłaby wchodzić odpowiedzialność odszkodowawcza w związku z nienależytym wykonaniem zobowiązania lub jego niewykonaniem; chodzi o rozwiązania kodeksowe (art. 471 i następne K.c.).

W ramach możliwości cywilistycznych wchodzić w grę mogłoby złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego – w przedstawionych przez Pana okolicznościach, zapewne dlatego, że wątpliwe może być to, kto jest wierzycielem. Podstawowa opłata sądowa (za rozpatrzenie sprawy) od wniosku o zezwolenie na złożenie przedmiotu świadczenia do depozytu sądowego wynosi 100 złotych, ale chodzi przecież o rzecz, którą komuś należałoby powierzyć (zapewne odpłatnie), więc trzeba liczyć się z dodatkowymi kosztami – oczywiście z szansą na ich odzyskanie od właściciela urządzeń (w razie odmowy zwrotu, potrzebne byłoby skorzystanie z drogi sądowej). Coś takiego mogłoby mieć jakiś (ale niekoniecznie satysfakcjonujący) sens finansowy, gdyby Pan stał się przechowawcą za zgodą sądu (formalnie, czyli „na papierze”, przyjmującego dane rzeczy do depozytu sądowego).

Szanse na zarobek (zwłaszcza wysoki) wydają się bardzo małe, więc warto rozważyć rozwiązania alternatywne wobec cywilistycznych.

Sprzęt u Pana zostawiony (ponieważ chodzi o urządzenia elektroniczne) wymaga – w ramach gospodarki odpadami i norm ochrony środowiska – specjalistycznego postępowania. Pan mógłby zawnioskować do właściwego miejscowo Inspektoratu Ochrony Środowiska o podjęcie decyzji, co należy zrobić z elektrośmieciami, które u Pana faktycznie porzucono. Być może warto porzucenie rzeczy cudzych zgłosić na policji (bez wzywania patrolu, bo byłoby to bezzasadne).

Wygląda na to, że teraz Panu przyszło – poza ewentualnym dogadaniem się z operatorem – poszukać podmiotu, któremu Pan mógłby podrzucić ten sprzęt; oczywiście chodzi o przekazanie go oficjalnie (czyli za pokwitowaniem). Być może przyjmą te rzeczy na jakimś posterunku lub w Inspektoracie Ochrony Środowiska – w każdym z takich przypadków operator (a może również owi monterzy lub ich zwierzchnicy) mogliby mieć trochę zajęcia, a Pan być może jakąś satysfakcję w związku z pozbyciem się faktycznych elektrośmieci. Wyrzucanie sprzętu wydaje się ryzykowne, gdyby sobie o nim przypomnieli, to mogliby wywoływać problemy (samo tłumaczenie okoliczności mogłoby stanowić problem, zwłaszcza w przypadku utracenia zarobku w związku z obecnością na rozprawie lub przesłuchaniu w innych okolicznościach). Oczywiście może Pan wystąpić z żądaniem wypłacenia Panu jakiegoś wynagrodzenia, ale możliwość jego uzyskania stoi pod znakiem zapytania. Gdyby Pan uzyskał wynagrodzenie, to proszę pamiętać o zapłaceniu podatku – druga strona (płacąca wynagrodzenie) prawdopodobnie pamiętałaby o zwróceniu uwagi urzędnikom skarbowym na „taki szczegół”; mogłoby chodzić o mało elegancki rewanż za to, że „wrócił” do nich problem z wcześniej faktycznie porzuconymi elektrośmieciami (za kierowanie dużych ilości takich odpadów do wyspecjalizowanych podmiotów operator ma obowiązek płacić). W rozmowach lub w korespondencji z operatorem proponuję zachować powściągliwość – zwłaszcza dlatego, że dla Pana ważniejsze jest udokumentowane przekazanie sprzętu komuś innemu (np. organowi administracji publicznej), niż tłumaczenie się z ewentualnych pomówień, jakoby Pan przywłaszczył sobie cudze rzeczy (zdarzają się różni złośliwcy, także w firmach).

Występuje tu wiele niejasności (zwłaszcza dowodowych), więc – mimo mej woli udzielenia skutecznej pomocy – proszę liczyć się z różnymi trudnościami (zwłaszcza w przypadku żądania wynagrodzenia za faktyczne przechowywanie cudzych rzeczy).

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Prezentowana opinia prawnika nie zawiera odpowiedzi na dodatkowe pytania klienta i dlatego może nie wyczerpywać w pełni omawianego zagadnienia. Często dopiero dzięki dodatkowym pytaniom i odpowiedziom można uzyskać kompletną poradę prawną. Podkreślamy, że w naszym serwisie można zadawać dodatkowe pytania bez ograniczeń czasowych i ilościowych.


Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z odszkodowaniem?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Podobne materiały

Odszkodowanie za sfałszowanie podpisu

Złożyłam dziś zawiadomienie na policji o sfałszowaniu dokumentów (podpisu) polisy ubezpieczeniowej na życie przez agenta ubezpieczeniowego. Agent otrzymał za tę umowę wynagrodzenie. Czy mogę żądać odszkodowania za fałszowanie mojego podpisu?

Uszkodzenie quada z wypożyczalni

Wypożyczyłem quad z wypożyczalni. Podczas jazdy drogą leśną, po której prowadził nas organizator, uderzyłem w drzewko i uszkodziłem pojazd. Przed jazdą podpisałem oświadczenie, że ja odpowiadam za szkody. Po powrocie do bazy organizator wycenił koszty części na kwotę 4700 zł, co zapisaliśmy w oświadczeniu szkody. Dowiedziałem się również, że jest to autoryzowany serwis quadów oraz że mogę sam kupić części z 10% rabatem. Uważam, że jako autoryzowany serwis posiada on większe zniżki na części, których nie uwzględnił w wycenie, jaką mi przedstawił. Teraz właściciel twierdzi, że uszkodzeniu uległo jeszcze więcej części, niż ustaliliśmy, i wezwał rzeczoznawcę. Wyszła kwota razem z kosztami naprawy ponad 9000. Mam do wyboru opcje: albo przystać na koszty z oświadczenia, albo koszty oszacowane przez rzeczoznawcę, albo sprawę kieruje do sądu. Twierdzi, że nie posiada ubezpieczenia AC. Co w takiej sytuacji powinienem zrobić? Czy przystać na pierwszą propozycję z oświadczenia czy iść do sądu? Nie ma pewności, że wszystkie części zostały uszkodzone z mojej winy.

Przytarcie lusterka zaparkowanego samochodu

Wczoraj, jadąc pewną ulicą, otarłam się chyba o lusterko stojącego na poboczu samochodu – nie zauważyłam tego od razu. Dopiero jak dotarłam do domu, zauważyłam, że mam uszkodzone własne lusterko i skojarzyłam to dźwiękiem, jaki usłyszałam, przejeżdżając tą ulicą. Nie wiem, co powinnam teraz zrobić. Proszę o poradę.

Analiza zgłoszenia szkody mimo uznania jej za całkowitą

Miesiąc temu doszło do wypadku samochodowego nie z mojej winy. Zgłosiłem zdarzenie do ubezpieczyciela sprawcy. Przyjechał rzeczoznawca, podpisaliśmy dokumenty, uznano szkodę za całkowitą. Dwa tygodnie później ubezpieczyciel sprzedał samochód (wrak). Teraz dowiedziałem się, że osoba prowadząca sprawę zgłosiła moją szkodę do analizy – i nie wiadomo, kiedy dostanę odszkodowanie. Co mam robić w tej sytuacji?

Nierzetelne prowadzenie spraw o odszkodowanie

Od 2003 r. trwała sprawa podziału spadku po rodzicach – chodziło głównie o dom dwulokalowy. W jednym lokalu (piętro budynku) cały czas mieszkał jeden ze spadkobierców, parter budynku zajmowała mama (ojciec już dawno nie żył). W 2010 r. zakończyła się sprawa podziału spadku po rodzicach. Przez cały okres od śmierci mamy nie mogłam zamieszkać w mieszkaniu mamy, gdyż brat mieszkający na piętrze budynku mi na to nie pozwolił (zmienił zamki, wzywał policję). Adwokat prowadzący w moim imieniu sprawę polecił mi zbierać dokumenty potwierdzające to, że brat nie pozwala mi korzystać ze wspólnej nieruchomości i po zakończeniu sprawy o podział spadku będę mogła wystąpić o odszkodowanie za korzystanie z mojej części spadku. W 2010 r. skorzystałam z pomocy innego adwokata, który w moim imieniu złożył w sądzie pozew o odszkodowanie z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości. Były złożone dokumenty, była również opinia biegłego który wycenił odszkodowanie na ok. 50 000 zł. W 2015 r. zapadł wyrok oddalający roszczenie i stwierdzający, że sprawa o odszkodowanie powinna być prowadzona w postępowaniu o podział spadku. Czy mogę domagać się odszkodowania od adwokatów prowadzących obie sprawy, gdyż w moim odczuciu obaj mnie oszukali?

Odmowa wypłaty odszkodowania za błąd biura podatkowego

Odmówiło mi wypłaty odszkodowania za błąd biura podatkowego w księgowaniu dokumentacji. Była to nadpłata podatku dochodowego przez 3 lata, US zwrócił nadpłatę. Chciałem też odzyskać odsetki od tych kwot. TU odmawia, mówiąc, że trudno udowodnić szkodę. Co mogę zrobić?

Ubezpieczyciel kredytu żąda karty zgonu, co robić?

Mój teść zmarł. Spłacał kredyt bankowy, który był z ubezpieczeniem. Problem polega na tym, że bank żąda w imieniu ubezpieczyciela karty zgonu. Niestety dokument taki jest w tej chwili nie do uzyskania. Po oddaniu go w urzędzie stanu cywilnego został wydany akt zgonu, a karta zgonu została przesłana do urzędu statystycznego. GUS nie wyda karty zgonu ze względu na tajemnicę statystyczną. Co więc możemy zrobić, aby ubezpieczyciel pokrył koszt kredytu?

Utrata użyczonego samochodu

Jaka jest moja odpowiedzialność, w przypadku gdy w użyczonym samochodzie pozostawiłem dowód rejestracyjny i auto zostało skradzione? Auto dostałem do dyspozycji od firmy naprawczej, jednak nie została sporządzona żadna umowa. Ubezpieczyciel nie chce wypłacić odszkodowania.



Zapytaj prawnika

Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje!
Wycenę wyślemy do 1 godziny
Szukamy ambitnego prawnika » wizytówka Zadaj pytanie »