• Stan prawny na: 2026-05-23
Jeżeli w akcie notarialnym wpisano jedną cenę sprzedaży działki, a dodatkowa dopłata została ustalona tylko ustnie, odzyskanie pieniędzy jest możliwe jedynie wtedy, gdy da się wykazać istnienie i treść tego zobowiązania. Kluczowe znaczenie mają zapisy aktu, dowody oraz to, czy nie doszło do obejścia przepisów podatkowych.
W takiej sprawie trzeba oddzielić roszczenie o zapłatę od ewentualnych zarzutów pozorności, podstępu, wyzysku albo zaniżenia podstawy opodatkowania. Każda z tych dróg wymaga innej argumentacji i oceny ryzyka.

Najpierw trzeba dokładnie przeczytać akt notarialny. W praktyce rozstrzygające znaczenie mają trzy elementy: jaka cena została wpisana w akcie, czy notariusz zamieścił oświadczenie sprzedającego o otrzymaniu całej ceny oraz czy w umowie pozostawiono jakikolwiek ślad późniejszego rozliczenia, na przykład obowiązek dopłaty po wycenie rzeczoznawcy.
Sprzedaż działki, a także przeniesienie prawa użytkowania wieczystego, wymaga formy aktu notarialnego. Zgodnie z art. 535 Kodeksu cywilnego kupujący ma obowiązek zapłacić sprzedawcy cenę, natomiast przy przenoszeniu praw do nieruchomości szczególne znaczenie ma forma notarialna. Do użytkowania wieczystego stosuje się odpowiednio przepisy o przeniesieniu własności nieruchomości.
Jeżeli w akcie notarialnym wpisano cenę i jednocześnie zapisano, że została ona zapłacona w całości, późniejsze dochodzenie dodatkowej kwoty będzie znacznie trudniejsze. Nie oznacza to automatycznie, że sprawa jest przegrana, ale ciężar dowodu będzie spoczywał na sprzedającym.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Teoretycznie można dochodzić zapłaty dodatkowej kwoty, jeżeli sprzedający jest w stanie wykazać, że kupujący rzeczywiście zobowiązał się do dopłaty. Problem polega na tym, że przy nieruchomościach cena jest jednym z kluczowych elementów umowy sprzedaży, a sama umowa wymaga aktu notarialnego. Kupujący może więc bronić się twierdzeniem, że wiążąca jest wyłącznie cena wpisana w akcie.
Znaczenie ma także to, jak strony rozumiały swoje ustalenia. Jeżeli dodatkowa kwota miała być częścią rzeczywistej ceny sprzedaży, pojawia się pytanie, czy nie doszło do zatajenia prawdziwej ceny. Jeżeli natomiast była to osobna, późniejsza umowa o rozliczenie, trzeba wykazać jej samodzielną podstawę, wysokość i termin płatności.
Dowodami mogą być w szczególności wiadomości SMS, e-maile, nagrania sporządzone zgodnie z prawem, korespondencja z rzeczoznawcą, projekt operatu szacunkowego, potwierdzenia rozmów, zeznania świadków, notatki ze spotkań albo późniejsze przyznanie długu przez kupującego. Same domysły, że kupujący od początku nie zamierzał zapłacić, zwykle nie wystarczą.
Samo sprzedanie nieruchomości poniżej wartości rynkowej nie zawsze jest nieważne. Strony co do zasady mogą umówić się na cenę niższą od wartości rynkowej, na przykład z przyczyn rodzinnych, gospodarczych albo osobistych. Inaczej należy ocenić sytuację, w której cena w akcie była tylko pozorna, a strony rzeczywiście umówiły się na wyższą kwotę.
Jeżeli cena w akcie notarialnym została celowo zaniżona, może to zainteresować organ podatkowy. W zależności od okoliczności mogą powstać konsekwencje dotyczące podatku od czynności cywilnoprawnych, podatku dochodowego albo odpowiedzialności za podanie nieprawdziwych danych. Nie każda zaniżona cena oznacza od razu odpowiedzialność karnoskarbową, ale ujawnienie ustnej dopłaty może wywołać także skutki podatkowe.
W praktyce przed skierowaniem pozwu trzeba ocenić nie tylko szanse na wygraną, lecz także to, czy twierdzenia sprzedającego nie będą jednocześnie wskazywać, że strony ukryły prawdziwą wartość transakcji.
Jeżeli kupujący od początku zapewniał sprzedającego, że dopłaci po wycenie, ale w rzeczywistości nie miał takiego zamiaru, można rozważać podstęp. W takim przypadku konieczne jest wykazanie, że sprzedający został celowo wprowadzony w błąd i właśnie dlatego zawarł umowę na określonych warunkach.
W niektórych sprawach znaczenie może mieć także wyzysk, zwłaszcza gdy kupujący wykorzystał przymusowe położenie, niedoświadczenie albo brak rozeznania sprzedającego, a świadczenia stron były rażąco nieekwiwalentne. Taka podstawa nie wynika jednak automatycznie z samego faktu, że cena była niższa od rynkowej. Trzeba wykazać konkretne okoliczności zawarcia umowy.
Roszczenia związane z błędem, podstępem albo wyzyskiem są bardziej skomplikowane niż zwykłe żądanie zapłaty. Często wymagają szybkiego działania, precyzyjnego sformułowania oświadczeń i zebrania mocnych dowodów przed rozpoczęciem sporu.
W pierwszej kolejności należy zgromadzić dokumenty: akt notarialny, wypis z księgi wieczystej, potwierdzenia płatności, korespondencję z kupującym, wycenę rzeczoznawcy oraz dowody rozmów o dopłacie. Następnie warto ustalić, czy w akcie istnieje zapis o zapłacie całej ceny, czy tylko o zobowiązaniu do zapłaty.
Kolejnym krokiem może być przedsądowe wezwanie do zapłaty. Powinno ono wskazywać podstawę żądania, kwotę, termin płatności i dowody. Czasem już samo uporządkowane wezwanie skłania kupującego do negocjacji, ale trzeba unikać pochopnych sformułowań, które mogłyby pogorszyć sytuację podatkową lub procesową sprzedającego.
Jeżeli kupujący odmówi zapłaty, pozostaje pozew o zapłatę albo inna droga procesowa, zależnie od przyjętej koncepcji prawnej. W sprawie sądowej kluczowe będzie nie to, czy cena była „uczciwa”, lecz czy istnieje udowodnione zobowiązanie kupującego do zapłaty dodatkowej kwoty albo inna podstawa do ingerencji w skutki zawartej umowy.
Poniższe przykłady pokazują, jak różne mogą być skutki ustnych ustaleń o dopłacie przy sprzedaży działki lub prawa użytkowania wieczystego.
Sprzedający podpisał akt notarialny, w którym wskazano cenę 180 000 zł i zapisano, że cała kwota została zapłacona przed podpisaniem umowy. Po kilku miesiącach zażądał od kupującego dopłaty 70 000 zł, powołując się na ustną rozmowę. Kupujący zaprzeczył. W takiej sytuacji sprzedający ma trudne zadanie, bo musi podważyć znaczenie własnego oświadczenia z aktu notarialnego i przedstawić mocne dowody dodatkowego zobowiązania.
W akcie notarialnym wpisano cenę podstawową, ale strony przez kilka tygodni wymieniały wiadomości, w których kupujący potwierdzał, że po operacie rzeczoznawcy dopłaci konkretną różnicę. Po sporządzeniu wyceny kupujący odpisał, że „na razie nie ma środków”. Takie wiadomości mogą istotnie wzmacniać pozycję sprzedającego, choć nadal trzeba ocenić, czy dochodzona kwota nie jest w istocie ukrytą częścią ceny sprzedaży.
Starszy właściciel sprzedał prawo użytkowania wieczystego znacznie poniżej wartości rynkowej osobie, która zapewniała go, że „formalnie trzeba wpisać niższą cenę”, a resztę dopłaci po podpisaniu aktu. Jeżeli kupujący wykorzystał brak rozeznania sprzedającego i od początku nie zamierzał dopłacić, sprawa może wymagać analizy pod kątem podstępu lub wyzysku, a nie tylko zwykłego pozwu o zapłatę.
To zależy od jej treści i związku z aktem notarialnym. Jeżeli dopłata miała być rzeczywistą częścią ceny sprzedaży nieruchomości, kupujący może podnosić, że takie ustalenie powinno znaleźć się w akcie notarialnym. Jeżeli była to odrębna umowa rozliczeniowa, trzeba wykazać jej podstawę, kwotę i termin zapłaty.
Można rozważyć pozew, ale powodzenie zależy od dowodów. Najważniejsze będą dokumenty, korespondencja, zeznania świadków i treść aktu notarialnego. Jeżeli jedynym dowodem jest twierdzenie sprzedającego, sprawa może być bardzo trudna.
Nie zawsze. Strony mogą sprzedać nieruchomość taniej niż wynosi jej wartość rynkowa. Problem powstaje wtedy, gdy cena w akcie była pozorna albo gdy jedna strona wykorzystała drugą, na przykład przez podstęp lub wyzysk.
Ryzyko zależy od okoliczności. Jeżeli strony świadomie wpisały niższą cenę, aby ograniczyć podatki lub koszty, organ podatkowy może badać rzeczywistą wartość transakcji. W skrajnych przypadkach może pojawić się także odpowiedzialność karnoskarbowa.
Najpierw należy zebrać pełną dokumentację, przeanalizować akt notarialny i dowody dopłaty, a następnie przygotować przemyślane wezwanie do zapłaty. Warto też ocenić, czy bezpieczniejszą podstawą działania będzie roszczenie o zapłatę, podstęp, wyzysk czy negocjacje ugodowe.
Odzyskanie pieniędzy po sprzedaży działki z ustną dopłatą jest możliwe tylko wtedy, gdy sprzedający potrafi udowodnić konkretne zobowiązanie kupującego. Największą przeszkodą bywa akt notarialny, szczególnie gdy wynika z niego, że cena została określona jako ostateczna i zapłacona w całości.
Przed podjęciem działań trzeba ocenić nie tylko szanse procesowe, ale też ryzyka podatkowe i konsekwencje ujawnienia, że rzeczywiste ustalenia stron różniły się od treści aktu. W wielu sprawach lepszym pierwszym krokiem jest profesjonalne wezwanie do zapłaty lub próba ugodowego rozliczenia, a dopiero potem pozew.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Katarzyna Talkowska-Szewczyk
Zapytaj prawnika