• Stan prawny na: 2026-05-16
Jeżeli kurs online nie został zrealizowany zgodnie z ofertą, harmonogramem albo programem, uczestnik może złożyć reklamację i żądać doprowadzenia usługi do zgodności z umową, obniżenia ceny, a w poważniejszych przypadkach także odstąpienia od umowy i zwrotu pieniędzy.
Pełny zwrot nie jest automatyczny. Trzeba wykazać, że naruszenia były istotne, a propozycja organizatora, np. samo wydłużenie kursu, nie usuwa problemu albo powoduje dla uczestnika nadmierne niedogodności.
Masz podobny problem prawny?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady od prawnika. Samo zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Opisz sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Pracujemy 7 dni w tygodniu

Kurs online jest niezgodny z umową, jeżeli organizator nie zapewnia tego, co wynikało z oferty, regulaminu, korespondencji, strony sprzedażowej albo indywidualnych ustaleń z klientem. Znaczenie mają zwłaszcza: liczba lekcji, tematyka zajęć, czas trwania kursu, dostęp do materiałów, kwalifikacje prowadzących, forma kontaktu z prowadzącymi oraz termin zakończenia kursu.
Jeżeli klient kupił kurs za określoną cenę, bo oferta przewidywała 30 lekcji, konkretny zakres tematów i zakończenie w ciągu 5 miesięcy, a organizator nie przeprowadził części zajęć albo pominął istotną część programu, można mówić o nienależytym wykonaniu umowy. W przypadku konsumenta zastosowanie mogą mieć także przepisy o zgodności treści cyfrowych lub usług cyfrowych z umową oraz ogólne zasady odpowiedzialności kontraktowej.
Ważne jest jednak, aby odróżnić drobną zmianę organizacyjną od istotnego naruszenia umowy. Jednorazowe przesunięcie terminu lekcji zwykle nie uzasadnia pełnego zwrotu całej ceny. Inaczej należy ocenić sytuację, w której opóźnienia, brak lekcji i niepełny program sprawiają, że kurs nie realizuje celu, dla którego został kupiony.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
W reklamacji warto wskazać jedno główne żądanie oraz ewentualne żądanie alternatywne. W zależności od stanu faktycznego można domagać się w szczególności:
Pełny zwrot ceny jest możliwy, ale wymaga mocnych argumentów. Należy wykazać, że kurs w rzeczywistości nie odpowiadał temu, za co zapłacono, a zaproponowane przez firmę rozwiązanie nie przywraca sensu umowy. Jeżeli znaczna część kursu została prawidłowo zrealizowana i miała dla klienta wartość, organizator może bronić się twierdzeniem, że ewentualny zwrot powinien być tylko częściowy.
W starszych opracowaniach dotyczących podobnych spraw można spotkać odwołanie do rękojmi za wady rzeczy, w tym do art. 5561 Kodeksu cywilnego. Przy kursie online trzeba jednak ostrożnie ocenić podstawę prawną, bo kurs nie zawsze jest sprzedażą rzeczy. Częściej chodzi o usługę, treść cyfrową, usługę cyfrową albo umowę mieszaną, dlatego podstawę roszczeń należy dobrać do konkretnej umowy i daty jej zawarcia.
Organizator może zaproponować dodatkowy termin, przedłużenie dostępu albo uzupełnienie zajęć, ale taka propozycja nie zawsze zamyka sprawę. Jeżeli termin zakończenia kursu był dla klienta istotny, a wydłużenie o wiele tygodni lub miesięcy niweczy cel umowy, klient może odmówić uznania takiego rozwiązania za wystarczające.
Argument, że większość uczestników zaakceptowała zmianę harmonogramu, nie przesądza o sytuacji konkretnej osoby. Każdy uczestnik zawiera własną umowę i może wykazywać, że dla niego termin, zakres programu lub forma realizacji miały istotne znaczenie. Warto zachować zrzuty ekranu oferty, regulamin, harmonogram, korespondencję i potwierdzenia płatności, bo to one będą dowodami w sporze.
Reklamacja powinna być konkretna i oparta na dowodach. Nie wystarczy napisać, że kurs był słaby. Trzeba wskazać, co dokładnie obiecano, czego nie wykonano i jakiego rozstrzygnięcia klient oczekuje.
W piśmie warto zawrzeć:
Reklamację najlepiej wysłać w sposób pozwalający udowodnić jej doręczenie, np. e-mailem na oficjalny adres firmy oraz listem poleconym, jeżeli spór jest poważny. W treści pisma warto wskazać, że brak polubownego rozwiązania sprawy może skutkować skierowaniem sprawy do miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów, Inspekcji Handlowej albo sądu.
Jeżeli kurs został wykonany nienależycie, podstawą roszczeń mogą być przepisy Kodeksu cywilnego o odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie zobowiązania. Jeżeli jedna strona nie wykonuje istotnej części umowy, druga strona może w określonych sytuacjach wyznaczyć dodatkowy termin, a po jego bezskutecznym upływie rozważyć odstąpienie od umowy. W sprawach konsumenckich trzeba dodatkowo uwzględnić przepisy ustawy o prawach konsumenta dotyczące zgodności treści cyfrowych lub usług cyfrowych z umową.
Osobną podstawą może być błąd co do treści czynności prawnej. Zgodnie z art. 84 Kodeksu cywilnego, w razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swojego oświadczenia woli, jeżeli błąd był istotny. Przy umowie odpłatnej zawartej z inną osobą trzeba dodatkowo wykazać, że błąd został przez tę osobę wywołany, choćby bez jej winy, albo że wiedziała ona o błędzie lub mogła go z łatwością zauważyć.
Ta droga nie zawsze będzie najlepsza. Uchylenie się od skutków oświadczenia woli wymaga złożenia oświadczenia na piśmie i jest ograniczone terminem liczonym od wykrycia błędu. W praktyce w sporach o kursy online częściej skuteczne jest precyzyjne wykazanie niezgodności kursu z umową i żądanie obniżenia ceny albo odstąpienia od umowy z powodu istotnego naruszenia.
Jeżeli kurs jest opłacany ratalnie, trzeba ustalić, czy raty są płacone bezpośrednio organizatorowi, czy na podstawie osobnej umowy finansowania, np. kredytu konsumenckiego albo płatności odroczonej. Ma to duże znaczenie, bo spór z organizatorem kursu nie zawsze automatycznie wstrzymuje obowiązek spłaty wobec podmiotu finansującego.
Nie należy samodzielnie przerywać płatności bez analizy dokumentów. Bezpieczniejsze jest wysłanie pisemnej reklamacji, wskazanie żądania zwrotu lub obniżenia ceny oraz zastrzeżenie, że dalsze płatności są kwestionowane z powodu nienależytego wykonania umowy. Jeżeli finansowanie było powiązane z konkretnym kursem, warto poinformować również podmiot obsługujący raty o sporze z usługodawcą.
Jeżeli organizator odmawia uznania reklamacji, kolejnym krokiem powinno być wezwanie do zapłaty albo przedsądowe wezwanie do wykonania obowiązków. Pismo powinno zawierać krótkie podsumowanie sprawy, kwotę żądania, termin zapłaty oraz informację, że po bezskutecznym upływie terminu sprawa może zostać skierowana na drogę sądową.
W sprawie konsumenckiej można również skorzystać z pomocy miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów. W wielu przypadkach samo rzeczowe pismo, dobrze opisujące niezgodność usługi z umową, zwiększa szansę na ugodę. Jeżeli kwota jest wysoka, a organizator konsekwentnie odmawia zwrotu, trzeba rozważyć pozew o zapłatę.
Poniższe przykłady pokazują, jak oceniać różne sytuacje związane z kursem online i kiedy żądanie zwrotu pieniędzy może być uzasadnione.
Uczestniczka kupiła kurs przygotowujący do zmiany pracy. Oferta przewidywała zakończenie zajęć przed rekrutacją, 30 lekcji i moduł z praktycznymi zadaniami. Organizator nie przeprowadził kilku lekcji, pominął część modułu praktycznego i zaproponował uzupełnienie zajęć dopiero po kilku miesiącach. W takiej sytuacji uczestniczka może argumentować, że samo wydłużenie kursu nie usuwa naruszenia, bo termin był dla niej kluczowy.
Klient zapłacił za kurs specjalistyczny, ale większość zajęć odbyła się zgodnie z harmonogramem, a opóźnione zostały tylko dwa spotkania. Organizator szybko wyznaczył nowe terminy i zapewnił dostęp do nagrań. W takim przypadku żądanie pełnego zwrotu całej ceny może być trudne do obrony, ale klient może rozważyć reklamację dotyczącą częściowej obniżki, jeżeli opóźnienia realnie obniżyły wartość kursu.
Osoba kupiła kurs po rozmowie sprzedażowej, w której zapewniano ją o indywidualnych konsultacjach z ekspertem. Po rozpoczęciu kursu okazało się, że konsultacje nie są dostępne, a uczestnicy otrzymują tylko ogólne nagrania. Jeżeli indywidualne konsultacje były istotnym elementem decyzji o zakupie, klient może powoływać się na niezgodność kursu z umową i żądać odpowiedniej rekompensaty.
Tak, ale pełny zwrot wymaga wykazania, że naruszenie umowy było istotne. Najsilniejsze argumenty występują wtedy, gdy nie zrealizowano ważnej części programu, termin zakończenia miał kluczowe znaczenie, a propozycja organizatora nie daje klientowi realnej wartości.
Może tak twierdzić, ale nie jest to argument rozstrzygający. Zgoda innych uczestników nie musi oznaczać, że konkretny klient utracił prawo do reklamacji, zwłaszcza jeżeli termin lub zakres kursu były dla niego istotne.
Nie. Umowę można wykazywać także innymi dowodami, np. potwierdzeniem przelewu, fakturą, korespondencją, dostępem do platformy, regulaminem, zrzutami ekranu oferty oraz wiadomościami od organizatora.
Nie należy robić tego pochopnie. Najpierw trzeba sprawdzić, kto jest wierzycielem z tytułu rat i czy finansowanie jest powiązane z umową kursu. Bezpieczniej jest pisemnie zakwestionować obowiązek dalszej zapłaty i wskazać podstawy reklamacji.
To zależy od skali naruszeń. Jeżeli część kursu była przydatna, praktycznym rozwiązaniem może być obniżenie ceny. Jeżeli kurs nie spełnia głównego celu i dalsze uczestnictwo nie ma sensu, można rozważyć odstąpienie od umowy i żądanie zwrotu pieniędzy.
W sprawie kursu online kluczowe jest porównanie oferty z rzeczywistym sposobem wykonania umowy. Jeżeli organizator nie przeprowadził części lekcji, pominął istotne tematy lub znacząco wydłużył kurs, klient może złożyć reklamację i żądać doprowadzenia usługi do zgodności z umową, obniżenia ceny albo zwrotu pieniędzy.
Największe szanse na odzyskanie pieniędzy daje dobrze przygotowane pismo: z opisem naruszeń, dowodami, konkretnym żądaniem i terminem na odpowiedź. W razie odmowy warto rozważyć przedsądowe wezwanie do zapłaty, pomoc rzecznika konsumentów lub skierowanie sprawy do sądu.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny, t.j. Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93
2. Ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Katarzyna Bereda
Adwokat, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego – pracę magisterską napisała z prawa pracy. Podczas studiów odbyła liczne praktyki, zarówno w sądach, jak i w kancelariach adwokackich. Aplikację adwokacką rozpoczęła w 2015 roku. W marcu 2018...
>> więcej informacji o autorzePotrzebujesz pomocy prawnika?
Opisz sprawę i otrzymaj wycenę porady. Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Pracujemy 7 dni w tygodniu
Zapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.