• Stan prawny na: 2026-05-12 Autor: Michał Berliński
Pełnoletność syna ani brak kontaktu z nim nie powodują automatycznie wygaśnięcia alimentów. Jeżeli alimenty zostały zasądzone wyrokiem lub ugodą, samodzielne zaprzestanie płatności może skończyć się egzekucją komorniczą.
W takiej sytuacji należy rozważyć pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego albo o ustalenie, że obowiązek wygasł, i przygotować dowody dotyczące nauki, pracy oraz możliwości samodzielnego utrzymania się przez syna.

Nie. W polskim prawie nie ma zasady, że obowiązek alimentacyjny rodzica wobec dziecka ustaje z dniem ukończenia przez dziecko 18 lat. Pełnoletni syn nadal może mieć prawo do alimentów, jeżeli nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, zwłaszcza gdy rzeczywiście kontynuuje naukę i robi to w sposób uzasadniony.
Podstawowe znaczenie ma art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z tym przepisem rodzice są obowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania. W przypadku dziecka pełnoletniego rodzice mogą jednak uchylić się od alimentów, jeżeli świadczenia są połączone z nadmiernym uszczerbkiem albo jeżeli dziecko nie dokłada starań, aby uzyskać możliwość samodzielnego utrzymania.
W praktyce sąd bada nie sam wiek dziecka, ale jego realną sytuację: czy się uczy, czy nauka jest kontynuowana rzetelnie, czy dziecko pracuje lub może pracować, jakie ma kwalifikacje, stan zdrowia, koszty utrzymania oraz czy rodzic ma możliwości dalszego płacenia alimentów. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 1986 r., sygn. akt III CZP 78/85, obowiązek alimentacyjny rodziców co do zasady kończy się wtedy, gdy dziecko, zwykle po zdobyciu wykształcenia i przygotowania zawodowego, jest w stanie utrzymać się samodzielnie.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Jeżeli alimenty zostały zasądzone prawomocnym wyrokiem, postanowieniem zabezpieczającym albo zatwierdzone ugodą, taki tytuł nadal działa, dopóki nie zostanie zmieniony lub uchylony. Samo przekonanie rodzica, że syn już się nie uczy albo powinien pracować, nie wystarcza do wstrzymania płatności.
Zaprzestanie płacenia może spowodować powstanie zaległości alimentacyjnych. Uprawniony pełnoletni syn, a w określonych sytuacjach osoba działająca w jego imieniu, może skierować sprawę do komornika. Komornik nie będzie samodzielnie oceniał, czy syn nadal się uczy i czy alimenty są sprawiedliwe. Będzie wykonywał tytuł wykonawczy, dopóki nie zostanie on uchylony, zmieniony albo ograniczony przez sąd.
Ryzykiem są także koszty egzekucyjne, odsetki za opóźnienie oraz narastający dług. W skrajnych przypadkach uporczywe uchylanie się od alimentów może mieć również konsekwencje karne, jeżeli spełnione są ustawowe przesłanki przestępstwa niealimentacji. Dlatego bezpieczniejszą drogą jest wystąpienie do sądu, a nie samowolne wstrzymanie przelewów.
Brak kontaktu z synem nie znosi automatycznie obowiązku alimentacyjnego, ale może mieć znaczenie dowodowe. Warto zebrać i zabezpieczyć wszystkie próby kontaktu: listy polecone, potwierdzenia nadania, wiadomości e-mail, SMS-y, komunikatory, wezwania do przedstawienia zaświadczenia ze szkoły lub uczelni oraz odpowiedzi, jeżeli jakiekolwiek zostały udzielone.
Jeżeli syn jest pełnoletni, to co do zasady sam jest wierzycielem alimentacyjnym. W praktyce nadal może jednak korzystać z rachunku matki albo działać przez pełnomocnika. Warto sprawdzić treść orzeczenia lub ugody: komu alimenty zostały zasądzone, na czyją rzecz i w jaki sposób mają być płacone. Jeżeli dotychczas płatności trafiały do matki, a syn jest już pełnoletni, dobrze jest zachować dowody przelewów i korespondencji dotyczącej sposobu płatności.
W piśmie do syna można wezwać go do przedstawienia aktualnego zaświadczenia o kontynuowaniu nauki, informacji o trybie nauki, dochodach, zatrudnieniu oraz planowanym terminie ukończenia szkoły lub studiów. Najlepiej wysłać takie pismo listem poleconym za potwierdzeniem nadania, a w sprawie sądowej dołączyć je jako dowód.
Najczęściej właściwym działaniem jest złożenie pozwu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, ewentualnie o obniżenie alimentów, jeżeli pełne uchylenie byłoby przedwczesne. Podstawą jest zmiana stosunków, o której mowa w art. 138 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zmianą może być na przykład zakończenie nauki, podjęcie stałej pracy przez dziecko, uzyskiwanie dochodów pozwalających na samodzielne utrzymanie, długotrwałe zaniedbywanie nauki albo istotne pogorszenie sytuacji finansowej rodzica.
W pozwie należy wskazać, jakiego rozstrzygnięcia Pan żąda: uchylenia alimentów w całości od konkretnej daty albo ich obniżenia. Sąd nie jest związany samymi podejrzeniami rodzica. Trzeba opisać fakty i dołączyć dowody, a jeżeli nie ma Pan dostępu do dokumentów syna, można wnosić, aby sąd zobowiązał syna do przedstawienia zaświadczeń o nauce, dokumentów dotyczących zatrudnienia, dochodów albo innych informacji istotnych dla sprawy.
Można również rozważyć wniosek o zabezpieczenie na czas trwania procesu, na przykład przez czasowe obniżenie alimentów. Sąd uwzględni taki wniosek tylko wtedy, gdy zostanie uprawdopodobnione roszczenie i interes prawny. Nie należy zakładać, że samo złożenie pozwu automatycznie zawiesza obowiązek płacenia alimentów.
W sprawie o uchylenie alimentów przydatne mogą być przede wszystkim dowody pokazujące, że syn może utrzymać się samodzielnie albo nie dokłada starań, aby to osiągnąć. Mogą to być informacje o zatrudnieniu, działalności gospodarczej, stałych dochodach, powtarzaniu klas lub semestrów bez uzasadnienia, rezygnacji ze szkoły, długich przerwach w nauce, a także dowody na brak odpowiedzi na rozsądne prośby o przedstawienie dokumentów.
Znaczenie mają też dowody dotyczące sytuacji zobowiązanego rodzica: zarobki, koszty utrzymania, stan zdrowia, inne obowiązki alimentacyjne, kredyty związane z podstawowymi potrzebami oraz dokumenty potwierdzające pogorszenie możliwości płatniczych. Sam fakt, że rodzic nie ma kontaktu z dzieckiem, zwykle nie wystarczy, ale w połączeniu z brakiem informacji o nauce i brakiem starań dziecka może wzmacniać argumentację.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje także możliwość uchylenia się od świadczeń alimentacyjnych, gdy żądanie alimentów jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Nie dotyczy to obowiązku rodziców wobec małoletniego dziecka, ale może mieć znaczenie przy dziecku pełnoletnim.
Trzeba jednak zachować ostrożność. Sam konflikt rodzinny, zerwany kontakt albo niechęć syna do rozmowy z rodzicem nie zawsze wystarczy. Sąd ocenia całokształt okoliczności, w tym przyczyny braku kontaktu, zachowanie obu stron, sytuację życiową dziecka oraz to, czy alimenty są nadal potrzebne do jego utrzymania. Ten argument warto łączyć z konkretnymi dowodami, a nie opierać na samych emocjach.
Poniższe przykłady pokazują, jak sąd może oceniać różne sytuacje dotyczące alimentów na pełnoletnie dziecko. Każda sprawa zależy jednak od dowodów i konkretnego stanu faktycznego.
Ojciec płaci alimenty na 19-letniego syna. Syn po maturze nie podjął dalszej nauki, pracuje na umowę o pracę i wynajmuje mieszkanie z partnerką. Ojciec ma potwierdzenia przelewów alimentacyjnych, korespondencję z prośbą o zaświadczenie ze szkoły oraz informacje o zatrudnieniu syna. W takiej sprawie pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego może być uzasadniony, ponieważ syn prawdopodobnie uzyskał możliwość samodzielnego utrzymania się.
Matka płaci alimenty na 21-letniego syna, który studiuje dziennie, zdaje egzaminy w terminie i nie ma stałych dochodów. Syn przesłał zaświadczenie z uczelni i wykaz ocen. Sam brak częstego kontaktu z matką nie będzie w takiej sytuacji wystarczającą podstawą do uchylenia alimentów, choć sąd może badać także możliwości finansowe matki i rzeczywiste potrzeby syna.
Rodzic dowiaduje się, że pełnoletnia córka trzeci raz rozpoczyna inny kierunek studiów, nie zalicza semestrów i nie podejmuje pracy mimo braku przeszkód zdrowotnych. W takiej sytuacji argumentem może być brak dokładania starań w celu samodzielnego utrzymania się. Kluczowe będzie jednak wykazanie przed sądem, że przerwy i zmiany kierunków nie mają rozsądnego uzasadnienia.
Nie, jeżeli alimenty wynikają z wyroku, ugody lub innego tytułu. Pełnoletność dziecka nie uchyla alimentów automatycznie. Bezpiecznym rozwiązaniem jest złożenie pozwu o uchylenie albo zmianę obowiązku alimentacyjnego.
W procesie sądowym syn powinien wykazać okoliczności uzasadniające dalsze alimenty, w tym kontynuowanie nauki i brak możliwości samodzielnego utrzymania. Rodzic może wnosić, aby sąd zobowiązał go do przedstawienia zaświadczeń i dokumentów.
Zwykle nie wystarczy samodzielnie. Brak kontaktu może mieć znaczenie, jeżeli łączy się z odmową przekazania informacji, brakiem nauki, pracą zarobkową albo innymi dowodami wskazującymi, że dalsze alimenty nie są uzasadnione.
To zależy od żądania pozwu, dowodów i okoliczności sprawy. W pozwie można wskazać konkretną datę, od której obowiązek powinien ustać, ale ostatecznie decyduje sąd.
Co do zasady tak, dopóki obowiązuje dotychczasowe orzeczenie lub ugoda. Można rozważyć wniosek o zabezpieczenie, ale samo wniesienie pozwu nie oznacza automatycznego zawieszenia alimentów.
Rodzic płacący alimenty na pełnoletnie dziecko nie powinien samodzielnie wstrzymywać płatności tylko dlatego, że dziecko osiągnęło pełnoletność, nie odpowiada na wiadomości albo prawdopodobnie przerwało naukę. Jeżeli istnieje tytuł zasądzający alimenty, obowiązek trwa do czasu jego zmiany lub uchylenia.
W opisanej sytuacji najrozsądniejsze jest zebranie dowodów prób kontaktu, wezwanie syna do przedstawienia informacji o nauce i dochodach, a następnie rozważenie pozwu o uchylenie obowiązku alimentacyjnego. W procesie sąd ustali, czy syn nadal nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie, czy rzetelnie kontynuuje naukę oraz czy dalsze obciążanie rodzica alimentami jest uzasadnione.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›
Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
1. Ustawa z dnia 25 lutego 1964 r. - Kodeks rodzinny i opiekuńczy, Dz.U. 1964 nr 9 poz. 59
2. Uchwała Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 1986 r., sygn. akt III CZP 78/85
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
O autorze: Michał Berliński
Prawnik, absolwent Wydziału Prawa, Prawa Kanonicznego i Administracji na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II w Lublinie. Studia ukończył w 2015 roku obroną pracy magisterskiej w Katedrze Prawa Pracy o temacie „Zakaz konkurencji w trakcie i po ustaniu stosunku...
>> więcej informacji o autorzeZapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.