• Stan prawny na: 2026-06-05
Jeżeli współwłaściciele nie zgadzają się na sprzedaż całej nieruchomości, nie oznacza to, że trzeba bezterminowo pozostawać we współwłasności. Właściciel udziału może rozważyć sprzedaż własnego udziału, żądanie zniesienia współwłasności albo dochodzenie rozliczeń za korzystanie z nieruchomości ponad udział.
W praktyce najskuteczniejszą drogą bywa wniosek do sądu o zniesienie współwłasności i przyznanie udziału za spłatą albo sprzedaż nieruchomości. Poniżej wyjaśniamy, co zrobić, gdy część współwłaścicieli mieszka na działce, korzysta z niej faktycznie samodzielnie i blokuje porozumienie.

Tak. Zgodnie z art. 198 Kodeksu cywilnego każdy współwłaściciel może rozporządzać swoim udziałem bez zgody pozostałych współwłaścicieli. Oznacza to, że właściciel udziału 1/6 może co do zasady sprzedać ten udział osobie trzeciej, darować go albo obciążyć, bez konieczności uzyskiwania zgody pozostałych osób ujawnionych w księdze wieczystej.
Trzeba jednak odróżnić sprzedaż udziału od sprzedaży całej nieruchomości. Sprzedaż całej działki albo całego domu wymaga współdziałania wszystkich współwłaścicieli, ponieważ obejmuje rozporządzenie całą rzeczą wspólną. Brak zgody choćby jednego współwłaściciela blokuje transakcję notarialną obejmującą całość nieruchomości.
W praktyce sprzedaż samego udziału może być trudniejsza niż sprzedaż całej nieruchomości. Nabywca udziału wchodzi bowiem w konfliktową współwłasność, a nie uzyskuje samodzielnego prawa do konkretnej części działki czy budynku. Z tego powodu cena udziału bywa niższa niż matematyczna część wartości całej nieruchomości.
Jeżeli nieruchomość jest nieruchomością rolną, trzeba dodatkowo sprawdzić ograniczenia wynikające z przepisów o kształtowaniu ustroju rolnego. W takim przypadku sprzedaż udziału może podlegać szczególnym wymogom, w tym prawom przysługującym określonym podmiotom. Przy zwykłej działce budowlanej lub mieszkaniowej ten problem zwykle nie występuje, ale zawsze warto zweryfikować oznaczenie nieruchomości w ewidencji gruntów i księdze wieczystej.
Sprzedaż całej nieruchomości wspólnej jest czynnością przekraczającą zwykły zarząd. Zgodnie z art. 199 Kodeksu cywilnego do takiej czynności potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Jeżeli jej nie ma, współwłaściciele mający łącznie co najmniej połowę udziałów mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który oceni cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.
W opisanej sytuacji osoba mająca udział 1/6 samodzielnie nie dysponuje większością udziałów. Jeżeli nie uda się porozumieć z innymi współwłaścicielami, praktyczniejszym narzędziem będzie zwykle sądowe zniesienie współwłasności, a nie próba wymuszenia sprzedaży całej nieruchomości w trybie zarządu rzeczą wspólną.
Masz problem prawny podobny do opisanego w artykule?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny • Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Zasadą jest, że nikt nie musi pozostawać we współwłasności wbrew swojej woli. Art. 210 Kodeksu cywilnego stanowi, że każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Uprawnienie to może być czasowo wyłączone przez czynność prawną, ale zasadniczo nie dłużej niż na 5 lat, z możliwością dalszego przedłużenia w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu.
Zniesienie współwłasności może nastąpić na kilka sposobów:
Podział fizyczny jest preferowany, ale sąd nie dokona go, jeżeli byłby sprzeczny z przepisami, społeczno-gospodarczym przeznaczeniem rzeczy albo prowadziłby do istotnej zmiany rzeczy lub znacznego zmniejszenia jej wartości. Przy działce, której kształt, powierzchnia i usytuowanie uniemożliwiają sensowny podział, realne są przede wszystkim dwa rozwiązania: przyznanie nieruchomości osobom, które chcą ją zatrzymać, ze spłatą pozostałych, albo sprzedaż sądowa.
Jeżeli sprawa dotyczy współwłasności powstałej przy zakupie działki, pomocne może być również omówienie problemu, jakim jest zakup działki współwłasności, gdy jeden ze współwłaścicieli nie chce sprzedaży ani podziału.
Sprawę o zniesienie współwłasności nieruchomości składa się do sądu rejonowego właściwego według miejsca położenia nieruchomości. Jest to właściwość wyłączna wynikająca z art. 606 Kodeksu postępowania cywilnego.
We wniosku trzeba dokładnie oznaczyć nieruchomość, wskazać wszystkich współwłaścicieli jako uczestników postępowania, podać ich udziały, przedstawić dowody prawa własności i zaproponować sposób zniesienia współwłasności. Przy nieruchomości będą to najczęściej: numer księgi wieczystej, dane z ewidencji gruntów, wypis i wyrys, dokumenty potwierdzające nabycie udziałów oraz ewentualne dokumenty dotyczące korzystania z nieruchomości.
Jeżeli współwłaściciel chce po prostu zamienić udział na pieniądze, może wnosić o przyznanie nieruchomości współwłaścicielom, którzy faktycznie z niej korzystają, z obowiązkiem spłaty jego udziału. Warto od razu zawnioskować o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy majątkowego, jeżeli strony nie zgadzają się co do wartości nieruchomości.
Opłata sądowa od wniosku o zniesienie współwłasności wynosi obecnie 1000 zł. Jeżeli wniosek zawiera zgodny projekt zniesienia współwłasności, opłata wynosi 300 zł. W razie trudnej sytuacji finansowej można złożyć wniosek o zwolnienie od kosztów sądowych w całości albo w części, ale trzeba wykazać swoją sytuację majątkową i dochodową.
Jeżeli sąd przyzna nieruchomość jednemu albo kilku współwłaścicielom, powinien jednocześnie rozstrzygnąć o spłatach lub dopłatach. Wysokość spłaty zależy przede wszystkim od wartości nieruchomości oraz wielkości udziału. Przy udziale 1/6 punktem wyjścia jest 1/6 wartości nieruchomości, ale wynik może zależeć od rozliczeń nakładów, pożytków, sposobu korzystania i innych roszczeń między współwłaścicielami.
Sąd oznacza termin i sposób zapłaty spłaty, wysokość i termin płatności odsetek, a w razie potrzeby także sposób zabezpieczenia. Spłata może być rozłożona na raty, jednak terminy ich uiszczenia nie mogą łącznie przekraczać 10 lat. W szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może odroczyć termin zapłaty rat już wymagalnych.
Jeżeli osoba zobowiązana do spłaty nie ma realnych możliwości finansowych, sąd może uznać, że przyznanie jej całej nieruchomości byłoby niewykonalne albo krzywdzące dla pozostałych. Wtedy w grę może wejść sprzedaż nieruchomości i podział ceny między współwłaścicieli.
Przy problemie z terminem spłaty warto przeanalizować, kiedy można próbować wydłużyć termin spłaty i jakie argumenty są istotne dla sądu.
Każdy współwłaściciel ma prawo współposiadać rzecz wspólną i korzystać z niej w takim zakresie, jaki daje się pogodzić ze współposiadaniem i korzystaniem przez pozostałych. Jeżeli dwie osoby mieszkają na nieruchomości i faktycznie wyłączają innych współwłaścicieli z korzystania, można rozważyć roszczenia o dopuszczenie do współposiadania oraz o zapłatę wynagrodzenia za korzystanie ponad udział.
W pierwszej kolejności warto wystosować do współwłaścicieli pismo z żądaniem dopuszczenia do współposiadania i współkorzystania z nieruchomości, a jeżeli to nierealne lub konflikt jest zaawansowany, również z propozycją odpłatnego korzystania albo odkupienia udziału. Takie pismo może pomóc wykazać, od kiedy pozostali wiedzieli, że właściciel udziału nie godzi się na wyłączne korzystanie z rzeczy wspólnej.
Niestety, instytucja współwłasności często jest przyczyną konfliktów i problemów. Dlatego w sprawie o zniesienie współwłasności warto zgłosić nie tylko samo żądanie zniesienia, lecz także roszczenia związane z dotychczasowym korzystaniem z nieruchomości.
Ma to znaczenie procesowe. W postępowaniu o zniesienie współwłasności sąd rozstrzyga także wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy. Po prawomocnym zakończeniu postępowania co do zasady nie można już dochodzić roszczeń, które powinny były zostać w nim zgłoszone. Nie należy więc zostawiać tych kwestii na później bez analizy.
Nie ma prostego trybu, w którym jeden współwłaściciel jednostronnie zmusza pozostałych do zawarcia umowy wykupu udziału u notariusza. Można im złożyć ofertę sprzedaży udziału, wezwać do rozmów, zaproponować mediację albo skierować sprawę do sądu o zniesienie współwłasności.
W postępowaniu sądowym efekt może być zbliżony do wykupu udziału: sąd może przyznać nieruchomość pozostałym współwłaścicielom i zasądzić spłatę na rzecz osoby, która chce wyjść ze współwłasności. Jeżeli jednak nikt nie chce albo nie może przejąć nieruchomości ze spłatą, sąd może zarządzić sprzedaż rzeczy wspólnej.
Trzeba mieć świadomość, że sprzedaż sądowa nie zawsze jest ekonomicznie najlepsza. W praktyce cena uzyskana w takim trybie może być mniej korzystna niż cena przy zgodnej sprzedaży rynkowej. Zdarza się jednak, że sama perspektywa postępowania sądowego i kosztów biegłego mobilizuje współwłaścicieli do rozmów.
Przed rozpoczęciem postępowania warto podjąć kilka praktycznych działań:
Jeżeli sprawa jest wielowątkowa, a w grę wchodzi spłata, rozliczenie nakładów, korzystanie z nieruchomości i kilku współwłaścicieli o różnych udziałach, dobrze przygotowany wniosek ma duże znaczenie. Nieprecyzyjne żądania mogą wydłużyć postępowanie i zwiększyć koszty.
Poniższe przykłady pokazują, jak w praktyce mogą wyglądać różne warianty wyjścia ze współwłasności, gdy nie ma zgody na sprzedaż nieruchomości.
Pan Marek ma udział 1/6 w działce zabudowanej domem. W domu mieszkają dwaj inni współwłaściciele, którzy nie chcą sprzedać nieruchomości i nie odpowiadają na propozycję wykupu udziału. Pan Marek może sprzedać swój udział osobie trzeciej, ale cena jest niska. Wybiera więc wniosek o zniesienie współwłasności i wnosi, aby nieruchomość została przyznana mieszkającym tam współwłaścicielom ze spłatą jego udziału według wartości ustalonej przez biegłego.
Pani Anna jest współwłaścicielką małej działki, której nie da się podzielić na samodzielne części budowlane. Żaden ze współwłaścicieli nie chce jej przejąć ze spłatą, a sprzedaż dobrowolna jest blokowana. W takiej sytuacji sąd może uznać, że fizyczny podział jest niemożliwy, a przyznanie nieruchomości jednej osobie niewykonalne, i zarządzić sprzedaż nieruchomości oraz podział uzyskanej ceny między współwłaścicieli według udziałów.
Pan Tomasz od kilku lat nie może korzystać ze wspólnej nieruchomości, bo pozostali współwłaściciele traktują ją jak wyłącznie swoją. Przed sprawą wysyła wezwanie do dopuszczenia do współposiadania i zapłaty wynagrodzenia za korzystanie ponad udział. Następnie w sprawie o zniesienie współwłasności zgłasza także roszczenia z tytułu posiadania rzeczy, aby sąd rozliczył je razem z żądaniem spłaty.
Tak, jeżeli chodzi o dobrowolną sprzedaż całej nieruchomości u notariusza. Do takiej czynności co do zasady potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. Brak zgody nie blokuje jednak prawa do żądania zniesienia współwłasności w sądzie.
Co do zasady tak. Art. 198 Kodeksu cywilnego pozwala współwłaścicielowi rozporządzać swoim udziałem bez zgody pozostałych. W praktyce trzeba jednak liczyć się z mniejszym zainteresowaniem kupujących i możliwie niższą ceną udziału.
Tak, jeżeli będzie to zgodne z okolicznościami sprawy i osoby te będą w stanie spłacić pozostałych współwłaścicieli. Sąd ocenia m.in. sposób korzystania z nieruchomości, udziały, możliwość spłaty i interesy wszystkich uczestników.
Opłata sądowa wynosi 1000 zł. Jeżeli wszyscy współwłaściciele przedstawiają zgodny projekt zniesienia współwłasności, opłata wynosi 300 zł. Poza opłatą mogą pojawić się wydatki, np. zaliczka na opinię biegłego rzeczoznawcy.
Tak. Sąd może oznaczyć termin i sposób zapłaty, a także rozłożyć spłatę na raty. Terminy spłaty w ratach nie mogą jednak łącznie przekraczać 10 lat.
Można rozważyć takie roszczenie, zwłaszcza gdy pozostali współwłaściciele faktycznie wyłączali właściciela udziału z korzystania z rzeczy wspólnej. Warto zgłosić je w postępowaniu o zniesienie współwłasności, ponieważ sąd rozpoznaje tam również wzajemne roszczenia współwłaścicieli z tytułu posiadania rzeczy.
Tak. Pismo z propozycją wykupu udziału, sprzedaży nieruchomości albo dopuszczenia do współkorzystania może ułatwić późniejsze wykazanie, że próba polubownego rozwiązania sprawy została podjęta. Czasem samo formalne wezwanie skłania współwłaścicieli do rozmów.
Nie. Sprzedaż jest jednym z możliwych rozwiązań. W pierwszej kolejności sąd bada, czy możliwy jest podział fizyczny albo przyznanie nieruchomości jednemu lub kilku współwłaścicielom ze spłatą pozostałych.
Brak zgody współwłaścicieli na sprzedaż nieruchomości nie pozbawia właściciela udziału realnych możliwości działania. Może on sprzedać swój udział, próbować porozumienia, żądać dopuszczenia do współkorzystania albo złożyć wniosek o zniesienie współwłasności.
Jeżeli zależy na uzyskaniu pieniędzy za udział, a działki nie da się sensownie podzielić, najważniejsze jest dobrze sformułowane żądanie: przyznanie nieruchomości pozostałym współwłaścicielom ze spłatą, ewentualnie sprzedaż nieruchomości i podział ceny. Równolegle trzeba rozważyć, czy przysługują roszczenia za dotychczasowe korzystanie z nieruchomości przez innych.
Potrzebujesz pomocy w swojej sprawie?
Opisz swoją sprawę prawnikowi ›Wycena zwykle w ciągu 1 godziny
Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytania? Opisz nam swoją sprawę wypełniając formularz poniżej ▼▼▼ Zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje.
Zapytaj prawnika - porady prawne online
Opracowanie redakcyjne na podstawie porady prawnej. Ekspert merytoryczny: Izabela Nowacka-Marzeion
Magister prawa, absolwentka Wydziału Prawa Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Doświadczenie zdobyła w ogólnopolskiej sieci kancelarii prawniczych, po czym podjęła samodzielną praktykę. Specjalizuje się w prawie cywilnym ,...
>> więcej informacjiZapytaj prawnika
Bezpłatne zasoby, które realnie pomagają — kalkulatory, słownik, kodeksy i wzory pism.