Kategoria: Nieruchomości

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z nieruchomościami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)

Kara za zwłokę w zaktualizowaniu wpisów w KW

Janusz Polanowski • Opublikowane: 2016-11-07

Chciałabym dodać współwłaścicieli w księdze wieczystej. W postanowieniu sądu (sprawa spadkowa) widnieje moje panieńskie nazwisko. Czy mogę złożyć wniosek z panieńskim nazwiskiem? Czy sąd może nałożyć karę za zwłokę z zaktualizowaniem wpisów w KW?

Janusz Polanowski

»Wybrane opinie klientów

Szanowna Pani, bardzo dziękuję za wyczerpującą i konstruktywną odpowiedź. Jestem w stu procentach usatysfakcjonowana. W przypadku pojawienia się jeszcze jakiś pytań co do w/w kwestii pozwolę sobie jeszcze raz zwrócić się z pytaniem. W przyszłości, jeżeli będę musiała skorzystać ponownie z porady z pewnością zwrócę się do Państwa. Pozdrawiam 
Monika, 45 lat
Z państwa oferty już wcześnie korzystałam, uważam że jesteście profesjonalistami. Ważne dla mnie jest to, że można zadać dodatkowe pytanie gdy jest taka konieczność.
Janina
Poradę prawną oceniam bardzo dobrze. Ze względu na zawiłość problemu mam wrażenie że na początku mieliśmy trudność ze zrozumieniem się ale dzięki możliwości skorzystania z dodatkowych pytań wszystkie niejasności zostały wyjaśnione. Polecam !
Aneta
Z serwisem wspolpracowalem juz kilka razy. Tym razem mialem przyjemnosc pracowac z Panem Michalem ktory pomogl mi odrzucic przedawniony dlug. Skontaktowala sie ze mna jedna z firm windykacyjnych ktora chciala wyegzekwowac dlug z 1999 r. Pan Michal nie tylko doradzil mi w jaki sposob mam z nimi rozmawiac ale przygotowal takze pismo ktore poskutkowalo zaniechaniem przez ta firme wszystkich dzialan windykacyjnych. Cala usluga byla kompleksowa, szybka i profesjonalna. Do tego przystepna cenowo.
Paweł, 42 lata
Otrzymałam odpowiedź satysfakcjonującą, niestety, urząd, w którym toczy się sprawa, ma swoją własną interpretację na każdy dowód składany przez właścicieli przeciwko lokatorom. Generalnie wszyscy już wiemy z toku naszej sprawy, że prawo polskie broni niechcianych lokatorów, a utrudnia życie właścicielom. Prawo powinno być po stronie właściciela, jak w wielu krajach europejskich, gdzie ceni się własność prywatną.
Maria

Władze publiczne w Polsce (także za poprzedniego ustroju) liberalnie podchodziły do ujawniania stanu prawnego w księgach wieczystych, zwłaszcza w przypadku nieruchomości prywatnych. Kiedyś względy ideologiczne (akcentowanie własności państwowej, a także spółdzielczej) skutkowało podejściem: „niech właściciele prywatni martwią się o siebie”. Teraz podobne podejście może być podyktowane ideologią liberalną (a zwłaszcza liberalistyczną).

Artykuł 35 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach wieczystych i hipotece stanowi:

„1. Właściciel nieruchomości jest obowiązany do niezwłocznego złożenia wniosku o ujawnienie swego prawa w księdze wieczystej.

2. Jeżeli osoba trzecia doznała szkody na skutek nieujawnienia prawa własności w księdze wieczystej, właściciel ponosi odpowiedzialność za szkodę powstałą na skutek niewykonania obowiązku, o którym mowa w ust. 1, bądź na skutek opieszałości w jego wykonaniu”.

Ponadto zagadnienie odpowiedzialności odszkodowawczej w tejże ustawie wiązane jest (w artykułach: 89 oraz 93) z hipoteką.

Jak widać, ustawodawca ustanowił obowiązek niezwłocznego (czyli bez zbędnej zwłoki) zgłaszania zmian stanu prawnego (dosłownie co do prawa własności), ale nie jest z tym związany rygor sankcji wykroczeniowych lub podobnych (np. grzywien „dyscyplinujących” adresatów prawa). Sądy nie nakładają „kar” (zwłaszcza rozumianych jako sankcja za wykroczenie, a zwłaszcza za przestępstwo) w przypadku niezłożenia wniosku do „ksiąg wieczystych” albo w przypadku opieszałości dotyczącej złożenia wniosku.

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Interesuje Cię ten temat i chcesz wiedzieć więcej? kliknij tutaj >>

Rzeczownik „kara” może być (i bywa w praktyce) różnie rozumiany. Niekiedy coś nie jest karą w rozumieniu przepisów prawa, ale może być dolegliwością na tyle dokuczliwą, że jest odbierane jako kara. Przykładem może być orzeczenie przez sąd obowiązku wypłacenia odszkodowania – w taki przypadku sąd (najczęściej w postępowaniu cywilnym) w orzeczeniu konkretyzuje i indywidualizuje obowiązek odszkodowawczy.

Konkretyzacja i indywidualizacja obowiązku odszkodowawczego – w sytuacji sporu prawnego – bardzo często ma miejsce w orzeczeniu sądu cywilnego. Sądy sprawy cywilne rozpatrują według Kodeksu postępowania cywilnego (skrótowo: K.p.c.).

Według przepisów Kodeksu cywilnego (skrótowo: K.c.) są trzy podstawowe rodzaje odpowiedzialności odszkodowawczej:

na podstawie umowy ubezpieczenia (art. 805 i następne K.c.);

z powodu niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania (art. 471 i następne K.c.) – chodzić może o różnego rodzaju zobowiązania (nie tylko o umowę ubezpieczenia);

z powodu odpowiedzialności za tak zwane delikty cywilne (art. 415 i następne K.c.), czyli za czyny niedozwolone prawa cywilnego (jedno zachowanie może być niedozwolone zarówno w prawie cywilnym, jak i w innej dziedzinie prawa, np. pobicie człowieka lub kradzież).

Nie tylko jako prawnik odradzam posługiwania się (zwłaszcza w sytuacjach oficjalnych) nieaktualnymi danymi osobowymi. W przedstawionym przez Panią kontekście sytuacyjnym zapewne udałoby się wyjaśnić, dlaczego Pani wskazała (i zapewne zamieściła także w podpisie) błędne (z aktualnej perspektywy) dane osobowe. Jednakże sama „perspektywa” tłumaczenia się przed organami ścigania mogłaby wiązać się z nieprzyjemnościami – jeszcze większy problem mógłby wiązać się z przedstawieniem zarzutów, a zwłaszcza ze skierowaniem aktu oskarżenia do sądu. O ile poprawnie zrozumiałem Pani słowa, takie ryzykowne zachowanie nie miało dotychczas miejsca. Jednak, chociażby na wszelki wypadek, proponuję zapoznać się z przepisami Kodeksu karnego, a szczególnie z jego artykułem 270 i następnymi (czyli z rozdziału zatytułowanego Przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów).

Mogę opierać się na przedstawionych przez Panią informacjach o sytuacji, więc biorę pod uwagę dwie przyczyny rozbieżności w zakresie brzmienia Pani nazwiska w odnośnym orzeczeniu sądowym z rzeczywistością. Chodzi o dwie hipotezy – proszę je zweryfikować.

Być może postępowanie sądowe w „sprawie spadkowej” zostało wszczęte „za czasów” Pani poprzedniego nazwiska lub sądowi przedstawiono jakiś dokument (np. odpis Pani aktu urodzenia ze „starym nazwiskiem”). Jeżeli nazwisko (na aktualne) zostało zmienione w czasie trwania tamtego postępowania, to prawdopodobnie – nawet bez tak zwanej niczyjej winy – doszło do sytuacji, w której potrzeba (byłoby) zawnioskować do sądu o sprostowanie orzeczenia (np. w zakresie omyłki pisarskiej). Proszę szczególną uwagę zwrócić na brzmienie artykułu 350 K.p.c.:

„§ 1. Sąd może z urzędu sprostować w wyroku niedokładności, błędy pisarskie albo rachunkowe lub inne oczywiste omyłki.

§ 2. Sprostowanie sąd może postanowić na posiedzeniu niejawnym; o sprostowaniu umieszcza się wzmiankę na oryginale wyroku, a na żądanie stron także na udzielonych im wypisach. Dalsze odpisy i wypisy powinny być zredagowane w brzmieniu uwzględniającym postanowienie o sprostowaniu.

§ 3. Jeżeli sprawa toczy się przed sądem drugiej instancji, sąd ten może z urzędu sprostować wyrok pierwszej instancji”.

Mogło też dojść do przedstawionego przez Panią stanu rzeczy po wydaniu (a może nawet po uprawomocnieniu się) postanowienia w „sprawie spadkowej” – czy to dotyczącej stwierdzenia praw do spadku, czy to z zakresu działu spadku. Być może w takim przypadku „sąd ksiąg wieczystych” dokonałby wpisu, gdyby do wniosku załączone zostało (poza odpisem prawomocnego orzeczenia w „sprawie spadkowej”) zaświadczenie z urzędu stanu cywilnego – przyczyniające się do jednoznacznego ustalenia, że to właśnie (między innymi) Pani dotyczy postanowienie sądu „w sprawie spadkowej”.

Szczególnie w drugim przypadku proponowałbym omówić spokojnie (np. na dyżurze przewodniczącego wydziału ksiąg wieczystych) sytuację oraz sposoby wykazania, że „Pani to Pani”. Taka rozmowa mogłaby się przydać również w przypadku wariantu pierwszego – niekiedy uzyskanie zaświadczenia z USC (zwłaszcza sprawnie działającego) bywa prostsze od sprostowania orzeczenia (szczególnie w sprawie, której akta mogły już trafić do archiwum sądowego).

Trzecie (w jakimś sensie alternatywne) rozwiązanie – tylko wtedy, jeśli nie było dotychczas działu spadku – mogłoby polegać na przeprowadzeniu działu spadku (umownie lub sądownie) przed skierowaniem wniosku do „ksiąg wieczystych”. W takim przypadku wykazanie, że „Pani to Pani”, miałoby miejsce w kancelarii notarialnej lub w sądzie (rozpatrującym wniosek o dział spadku), zaś do „ksiąg wieczystych” prawdopodobnie trafiłyby dokumenty z poprawnymi i aktualnymi danymi osobowymi.

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Jeżeli chcesz wiedzieć więcej na ten temat – kliknij tutaj >>

Indywidualne Porady Prawne

Masz problem z nieruchomościami?
Opisz swój problem i zadaj pytania.

(zadanie pytania do niczego nie zobowiązuje)
Porad przez Internet udzielają
prawnicy z dużym doświadczeniem:
Prawnicy
wizytówka Zadaj pytanie »